Marek Dyjak / Poznań, Kino Apollo / 09.05.2014
Marek Dyjak wystąpił z recitalem w poznańskim kinie Apollo.










Marek Dyjak wystąpił z recitalem w poznańskim kinie Apollo.











Nowy album artysty, który modom się nie kłania i w którego głosie brzmią i czysta poezja, i proza nie zawsze wypełnionego poezją życia.

Tekst piosenki Jacka Kleyffa (muzykę skomponował Michał Lorenc) w atmosferze miłej melancholii przywołuje dobre chwile z życia autora. W wykonaniu Marka Dyjaka to dramatyczny tren utraconego dzieciństwa.

Kiedy miłość umiera, czyli Marek Dyjak o małym końcu świata i wielkim postanowieniu, żeby nie zatracić się w bólu.

Gwiazda piosenki i bard, który powiedział o sobie, że polizał go Bóg. Kasia Moś i Marek Dyjak wspólnie zaśpiewali balladę o dziwnej okolicy, gdzie życie boli, a miłości jest tylko marzeniem.

Marek Dyjak wydał właśnie album, która jest zapowiadany jako jego ostatni. Z jego wypowiedzi z wywiadu, który znajdziecie na naszym portalu, przebija poczucie bólu towarzyszącego śpiewaniu, tworzeniu utworów. Póki co wydaje się więc, że nie należy liczyć na kolejne studyjne dzieła.

Płytą-podziękowaniam zatytułowaną „Na wzgórzu rozpaczy”, Marek Dyjak kończy rzekomo swoją przygodę z nagrywaniem muzyki. Czy rzeczywiście? I co dziś jest dla niego najważniejsze? O tym między innymi artysta opowiedział nam w poniższej rozmowie.

Dzisiaj odbyła się premiera utworu „Na wzgórzu rozpaczy” Marka Dyjaka, będący zapowiedzią nowej płyty artysty, która będzie ostatnią w jego karierze. Sam utwór oraz promujący go teledysk powstał dzięki pomocy finansowej Tenczyńskiej Okovity i Janusza Palikota, który wystąpił w teledysku wraz Markiem Dyjakiem i Magdaleną Różczką.

Marek Dyjak wydał drugi album w tym roku. Na jego początku ukazała się płyta „Dyjak Gintrowski” z interpretacjami piosenek Przemysława Gintrowskiego. Na koniec roku artysta uraczył nas autorskim materiałem. Choć akcentów z przeszłości nie brakuje.

Marek Dyjak na swojej dziewiątej już płycie studyjnej zatytułowanej „Pierwszy Śnieg” zabiera nas do świata smutnej liryki, wyśpiewanej swoim jak zwykle charakterystycznym chrypliwym głosem.