Bastille czeka na przyszłość

4 lutego ukaże się nowy album formacji Bastille zatytułowany "Give Me the Future".
„Give Me The Future”, szalenie ambitny i równie śmiały, nowy album Bastille, to hołd zespołu złożony ludzkości żyjącej w wysoce rozwiniętych technologicznie czasach, refleksja na temat egzystencji w świecie rodem z opowieści science fiction. Utwory ukazują korzyści wynikające z technologii, ale i mroczne strony „życia” online. Cały materiał jest jednocześnie lekki i refleksyjny, dystopijny i zachęcający do tańca, a na pewno najbardziej elektroniczny w dorobku Bastille.
Na pomysł płyty frontman Dan Smith wpadł jeszcze przed pandemią, a prace rozpoczęły się nim lockdown zmusił wszystkich do pracy poprzez komunikatory.
"Praca nad tymi utworami w tak apokaliptycznym czasie, kiedy wszyscy byliśmy zamknięci w domach, przyklejeni do ekranów, sprawiła, że granice między tym, co rzeczywiste a co nie, zaczęły się zacierać" - wyjaśnia Dan. - "Żyjemy w epoce „deep fake”, w epoce fake newsów i zakłamanych przywódców. Online możesz być, kim zechcesz. Jak to wpływa na nas i nasze relacje jest niesłychanie ważne i fascynujące."
„Give Me The Future” zabiera słuchacza do wolnego od obostrzeń świata science fiction, miejsc, gdzie można podróżować w czasie, być kim się chce, robić, co się chcę, korzystać z nowych technologii i zatracać się we własnej wyobraźni. Na płycie nie brakuje odniesień do filmu, literatury, gier wideo czy wirtualnej rzeczywistości.
Jeśli chodzi o muzykę, na „Give Me The Future” słyszymy basowe linie w klimacie disco, syntezatorowe orkiestracje, gitary, futurystyczny gospel, dźwięki statków kosmicznych, euforyczne smyki, vocoder, zniekształcony wokal, chór technicznych oraz całe mnóstwo bitów. Tytułowy numer to ukłon w stronę Phila Collinsa i The Police, „Shut Off The Lights” to dźwiękowy list miłosny do „Graceland” Paula Simona a „Stay Awake” na pewno przywoła skojarzenia z Daft Punk czy Quincym Jonesem.
Do pracy nad nową płytą, Bastille po raz pierwszy zaprosili osoby zewnątrz. I chociaż głównymi producentami są Dan Smith i stały współpracownik zespołu Mark Crew, przy "Distorted Light Beam" muzycy pracowali z Ryanem Tedderem (Adele, Paul McCartney, Taylor Swift), z kolei współautorem „Thelma + Louise”, „Stay Awake” i „Back To The Future” jest Rami Yacoub („…Baby One More Time” Britney Spears, album „Chromatica” Lady Gagi). Swój udział w tworzeniu materiału mieli również brytyjscy autorzy piosenek Jonny Coffer, Plested i Dan Priddy. Ponadto w nagraniach udział wziął uznany aktor, muzyk, reżyser i aktywista Riz Ahmed, którego głos pojawia się w „Promises”.




