Editors przyprawiają o atak serca

Zespół Editors powraca z nowym singlem "Heart Attack". Utwór jest ich pierwszym nowym materiałem od 2019 r. i debiutanckim wydawnictwem w ich najnowszym wcieleniu z nagrodzonym Ivor Novello kompozytorem i producentem Benjaminem Johnem Powerem, znanym jako Blanck Mass, który dołącza do zespołu jako pełnoprawny członek.
Pulsująca elektronika, syntezatory inspirowane latami 80-tymi i epickie, napędzające podkłady perkusyjne sprawiają, że "Heart Attack" jest idealnym wstępem do nowej ery Editors, a jednocześnie bezproblemowo wpisuje się w śpiewnik zespołu - gotyckie brzmienie i ponury wokal Toma Smitha sprawiają, że jest on natychmiast rozpoznawalny. "Heart Attack to piosenka o obsesji, o zatraceniu się w kimś, to makabryczna piosenka miłosna" - mówi Smith.
Przy tworzeniu teledysku Editors współpracowali z pionierskim reżyserem i artystą wizualnym Felixem Geenem, który wykorzystał przełomową technologię sztucznej inteligencji, aby stworzyć rozległą, mrocznie-psychodeliczną podróż wizualną.
"Zazwyczaj, kiedy tworzę teledysk, staram się wczuć w piosenkę i znaleźć obraz, który najwyraźniej z nią rezonuje. Ostatnio w swoich teledyskach wykorzystuję sztukę generowaną przez AI. Jest to stosunkowo nowa technologia, ale jej rozwój cały czas przyspiesza. Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie jej potencjał, by całkowicie zrewolucjonizować proces tworzenia obrazu. Obecnie myślę o pracy z AI jak o współpracy z szalonym autorem, który wziął za dużo LSD. Z pewnością jest to dość interesujące, być zabranym w psychodeliczną podróż przez komputer, który widział za dużo” - mówi Felix Geen.
Współpracując wcześniej z Editors, jako producent szóstego albumu „Violence”, Benjamin John Power dołącza do Smitha, Justina Lockey'a, Elliotta Williamsa, Russella Leecha i Eda Lay'a i rozpoczyna kolejny rozdział zespołu, który nigdy nie stał w miejscu pod względem twórczym. Mówiąc o tej zmianie, wyjaśnia: „Po pięciu latach owocnej współpracy, dołączenie do Editors wydawało się bardziej naturalną koleją rzeczy niż decyzją, którą trzeba było podjąć. Wiemy, że dobrze nam się razem pracuje, mamy podobne podejście twórcze i jesteśmy bardzo bliskimi przyjaciółmi. Bycie częścią 'twórczego konglomeratu' to coś, czego nie doświadczyłem od jakiegoś czasu, więc bycie częścią czegoś większego, co działa w ten sposób, jest zarówno wyzwalające jak i ekscytujące”.



