idothings jest "W Twojej Głowie"

Poznański wykonawca idothings właśnie opublikował swój najnowszy singiel pt. „W twojej głowie”. Piosenka jest kontynuacją ostatnich poczynań artysty, który garściami czerpie ze stylistyki lat osiemdziesiątych.
Najnowszy utwór odsłania nieco mroczniejszą i bardziej nostalgiczną stronę idothings.
Pod pseudonimem kryje się 29-letni mieszkaniec Poznania. Idothings sam produkuje muzykę, pisze teksty, śpiewa i reżyseruje klimatyczne teledyski do swoich piosenek. Jego poprzedni singiel „Kwiaty” spotkał się ze znakomitym przyjęciem słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. Muzyka idothings łączy wpływy ze świata synth-popu, muzyki elektronicznej, a także z lat 80.
Idothings raczy nas tym razem propozycją niezwykle nastrojową, prezentując swoją mroczniejszą, nostalgiczną odsłonę. Utwór nie traci przy tym na swojej przebojowości - przeciwnie - refren zostaje w głowie na długo, a barwne porównania w sferze lirycznej sprawiają, że w świat ten chce się zanurzyć raz jeszcze. Piosenka to swoista lemoniada na upalne, letnie dni, choć swoim nastrojem przypomina raczej melancholijny wieczór. Jest to kontynuacja wydanych w tym roku „Kwiatów”, które spotkały się ze świetnym odbiorem dziennikarzy muzycznych i entuzjazmem słuchaczy.
Poznański muzyk dalej podąża obraną przez siebie drogą, nawiązując do muzyki lat 80 i wykonawców takich jak Savage, Mike Oldfield, Alphaville. Twórca piosenek stara się wprowadzać do swojej muzyki nowe rozwiązania, bawić się formą, słowem, tworząc zupełnie nową, uzależniającą rzeczywistość. Tekst piosenki mówi o natłoku myśli, historiach, które tworzymy w swojej głowie. Często nie mają one zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Traktuje o lękach, które towarzyszą każdemu z nas. Piosenka to próba ucieczki przed gonitwą myśli, walka z samym sobą. Mówi o pracy nad własnym samopoczuciem, o postrzeganiu samego siebie, samoakceptacji.
Singiel promuje nastrojowa sesja zdjęciowa, autorstwa Patrycji Anny Wentland. Zdjęcia inspirowane są najsłynniejszym obrazem Johna Everetta Millais’go - „Ofelia”.


