Izabela Trojanowska w niebie nad Warszawą

Newse-muzyka
Izabela Trojanowska w niebie nad Warszawą

Singiel i teledysk ze stolicą w tle to zapowiedź nowych planów wydawniczych Izabeli.

Po prawie 8 latach od wydania albumu „Na skos”, który nagrała z Janem Borysewiczem, Izabela Trojanowska powraca z zaskakującym premierowym utworem „Niebo nad Warszawą”. Jego autorami są: Bogdan Gajkowski, czyli Kapitan Nemo (muzyka) oraz Andrzej Mogielnicki (słowa). To ten sam duet twórców, który ponad 40 lat temu napisał dla Izabeli kultowy album „Układy”, z takimi przebojami jak „Brylanty, bażanty” czy „Nic naprawdę”. Tym razem ci legendarni artyści stworzyli dla Izy zupełnie inną piosenkę. To miłosna ballada z Warszawą w tle, w chilloutowym klimacie ze zmysłową partią saksofonu, na którym zagrał Artur Włodkowski.

Od dawna chciałam mieć w repertuarze utwór opowiadający o mieście, w którym od lat mieszkam - wyznaje Iza.

W refrenach usłyszymy też aksamitny męski głos… Krzysztofa Antkowiaka. Fani Izy mogą być pozytywnie zaskoczeni, a ci, którzy dawno nie słyszeli artystki, na nowo mogą się rozkochać w jej niezwykle sensualnej i kuszącej barwie głosu. Warto też zwrócić uwagę na wyrafinowaną sekcję rytmiczną, która powoduje, że utwór idealnie nadaje się do tańca.

Piosenka w swoim klimacie jest poniekąd hołdem oddanym uwielbianemu przeze mnie i aranżerów „Nieba nad Warszawą” Bryanowi Ferry i jego zespołowi Roxy Music - przyznaje artystka.

Izabela nie ukrywa, że piosenka przez chwilę czekała na swój czas oraz nowe, świeże spojrzenie i właściwą oprawę. Singiel „Niebo nad Warszawą” to efekt współpracy z duetem producenckim: Agnieszką Burcan i Pawłem Radziszewskim z zespołu Plastic.

- Chcieliśmy razem z Izabelą stworzyć piosenkę ponadczasową, nawiązującą do muzyki lat 80-tych ale o współczesnym brzmieniu. I udało się!- mówią producenci.

Autorem klipu jest Pascal Pawliszewski.

Współpraca przy tym projekcie była dla mnie inspirującym doświadczeniem. Razem stworzyliśmy teledysk, który nie tylko jest nieoczywistą podróżą wizualną z bogactwem metafor, ale także manifestuje głęboką fascynację Warszawą. Zaangażowanie Tomasza Prządki, cenionego choreografa, wprowadziło dodatkową interpretacyjną głębię, łącząc światy muzyki, kina i tańca - opowiada reżyser.

Powiązane materiały