YellowStraps przyjadą nad Wisłę

Belgijska grupa zawita 3 października do warszawskiej Hydrozagadki.
Dziś wielu młodych artystów zdaje się uważać pojęcie gatunków muzycznych za przestarzałe, a sposób, w jaki przekraczają granice, aby wynaleźć nowe dźwięki i brzmienia, jest porywający. Typowe dla tego trendu jest granie belgijskiego YellowStraps łączącego w swoich utworach hip-hop, jazz, R&B, downtempo beats i soul. Efekt jest zaskakująco spójny, uroczy, a czasami zmysłowy i bardzo fascynujący.
YellowStraps początkowo byli duetem braci, Yvana (wokal) i Albana (gitara) Murenzi. Urodzili się w Rwandzie, dorastali w Ugandzie, a następnie przenieśli się do Belgii, konkretnie na przedmieścia Brukseli. Karierę muzyczną rozpoczęli się od samodzielnego tworzenia muzyki, zanim spotkali belgijskiego producenta Le Motel. Ich współpracę można usłyszeć po raz pierwszy w albumie „Mellow”, wydanym w 2015 roku.
Od tego czasu YellowStraps byli zajęci graniem na głównych europejskich festiwalach (w tym The Great Escape, Eurosonic, Dour i Trans Musicales) oraz pracowali nad nowym materiałem (w tym nad EP-ką „Blame” w 2018 roku). W 2019 roku bracia Murenzi zagrali sesję Colors, prezentując utwór „Rose”, który pojawił się na ich EP-ce „Goldress” na początku 2020 roku. Potem nadszedł Covid-19, wstrzymując ich projekty.
Pełni energii i wyobraźni, Alban i Yvan odbili się: uruchomili projekt Yellockdown, tworząc co tydzień nowy utwór z różnymi artystami, a następnie wydali album złożony z tych piosenek. W międzyczasie doszło do odłączenia się Albana i losy zespołu pozostały w rękach Yvana.
W ubiegłym roku zaprezentował on album „tentacle”, wypełniony doskonale przyjętymi współpracami m.in. z Blu, Swing i Sofiane Pamart, a singlowe „Slowdown (girl what’s up)” z jesieni ubiegłego roku cieszy się milionową popularnością w serwisach streamingowych.
Bilety w cenach: 89 / 109 PLN - TUTAJ
