Alastor - Out Of Anger

RecenzjaGrzegorz SzklarekAlastorMetal Mind Production2012
Alastor - Out Of Anger

Jeden z klasyków polskiego metalu powraca po kilku latach milczenia i zmianach w składzie z bardzo dobrym albumem "Out Of Anger".

Tytuł tego albumu idealnie oddaje muzyczną zawartość płyty. To krążek pełen wściekłych, pędzących przed siebie riffów gitarowych, kanonady bębnów. Osiem utworów utrzymanych jest w zawrotnych tempach, choć Alastor udanie wplata w ten dźwiękowy walec delikatniejsze wstawki - wszystko to przypomina dokonania Machine Head i Death z okresu "Symbolic". Wysoki poziom płyty zasługuje na uwagę, jeśli weźmiemy pod uwagę to, iż została ona nagrana w zaledwie dwa tygodnie.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje wokalista Mish Jarski, który dzięki tej płycie wypłynął na szerokie wody krajowej sceny metalowej. Mish świetnie balansuje między growlingiem a czystym śpiewem. Proponuję przekonać się o tym, jak zgrabnie to robi słuchając chociażby świetnego "Real Face".

"Out Of Anger" będzie miał także premierę poza granicami naszego kraju i słuchając tego albumu można mieć tylko nadzieję, że będzie to wydawnictwo przełomowe dla tego zasłużonego dla naszej sceny metalowej zespołu. Zasługują na to, jak mało kto.

Powiązane materiały