Alice Coooper - Road

Alice Cooper na swojej dwudziestej pierwszej (!) płycie „Road” prezentuje swoisty koncept zespołu rockowego w trakcie trasy koncertowej.
Alice Cooper - Road
Nawiązanie do Spinal Tap wydaje się w tym wypadku symboliczne, bowiem opowieść Coopera i jego zespołu ma wymiar raczej kliszowych przygód. Mamy więc otwierającą singlową, a zarazem stadionową wręcz wizytówkę w postaci „I’m Alice”, gdzie wokalista zapowiada, czego można spodziewać na jego koncertach. Jest swoiście bezpośrednia ‘transmisja’ z koncertu w „Welcome To The Show”, czy przypominająca odrobinę dokonania Aerosmith „All Over The World”, która tekstowo nawiązuje do typowych szaleństw pokoncertowych. Jest tu jednak także miejsce refleksję – tą naznaczone jest „Dead Don’t Dance”, gdzie gościnnie zagrał były gitarzysta prowadzący zespołu Alice’a Coopera – Kane Roberts, wycinając przy okazji zgrabne solo. Ale trasa koncertowa to także – wg. autora – zmagania z groupies. Utwór „Go Away” traktuje właśnie o tym, a ozdobiony jest kapitalnym, rozrywkowo-rockandrollowym riffem. Z kolei w „White Line Frankenstein" gościnnie pojawił się Tom Morello, wystarczająco solidnie zaznaczając w nim swoją obecność. Na trasie koncertowej trzeba też jeść – parafrazujący dość seksistowski zwrot „Big Boots” traktuje o kelnerce w przydrożnym barze, która robi na zespole ogromne wrażenie ze względu na swoje walory fizyczne... Swoisty zestaw zasad poruszania się w świecie rock and rolla Alice wykłada natomiast w utrzymanym w rytmie boogie „Rules Of The Road". Zaś w „The Big Goodbye" odbrązowuje status gwiazd rocka jako wszelakich zbawców.
Ciekawostką jest natomiast „Road Rats Forever", gdzie Cooper odnosi m.in. się do ekipy technicznej pracującej na trasie, bez której cała ta rockowa kawaleria nic nie zrobi. Tournee to temat często uzależniający – wiedzą o tym najlepiej chociażby The Rolling Stones. Alice Cooper nie jest tutaj wyjątkiem i balladowy „Baby Please Don’t Go” podejmuje temat pozostawienia domowych pieleszy i ponownego ruszenia w drogę, zaś swoistym rewersem tego utworu jest „100 More Miles”. Podsumowanie „Road” stanowi „Magic Bus” – kompozycja z repertuaru The Who.
Z jednej strony sympatycznie słucha się tych wszystkich opowieści okołotrasowych w wykonaniu Alice’a Coopera. Z drugiej zaś – traktuje o świecie, który już częściowo przeminął. Można więc potraktować „Road” zarówno jako świadectwo Alice’a Coopera jako gwiazdy rocka w 2023 roku, ale także jako historie starego wiarusa, który niejedno już przeszedł i stara się coś z tych doświadczeń – nawet w dość kwadratowej formie – przekazać.




