Archive - Glass Minds

RecenzjaArchivePIAS Poland2026
Archive - Glass Minds

Uwielbiany w Polsce zespół-kolektyw Archive nie spoczywa na laurach, tylko serwuje zupełnie nowy materiał, który ma szanse stać się jednym z najlepszych w ich dorobku.

Można bez odrobiny przesady stwierdzić, że Archive zajmują w gremialnej świadomości słuchaczy w naszym kraju poczesne miejsce. Obok Francuzów, Niemców i Belgów, to my obdarowaliśmy ich najwierniejszymi sercami, od kiedy „Again” zaistniało w naszym eterze. Polscy słuchacze lubią uproszczenia, a właśnie ta piosenka stała się fundamentem istnienia Archive jako klasycznej marki rocka w naszej świadomości obok znacznie starszych lektur obowiązkowych. Co ciekawe, w rodzimej Anglii ich nazwa pozostaje niszową ciekawostką, jedną z wielu jakie przewijają się przez Londyn, i nie jest powszechnie rozpoznawana ani celebrowana.

Można długo deliberować dlaczego tak jest; w końcu angielskie społeczeństwo nie jest jednolite i nie każdy gustuje wyłącznie w chwytliwych refrenach, genialnych melodiach i klasycznych 3-minutowych pociskach. Żadna z kompozycji Archive taka nie jest – one są długie, złożone tematycznie i stylistycznie, z dużą dozą konceptualizmu i dramaturgii. Są one kolektywnymi hybrydami, z których zbudowane są monumentalne albumy. Archive nie produkują ani klasyków do chóralnego śpiewu na stadionie, ani klubowych hymnów. Są cierniem w uchu słuchacza, gdyż zmuszają do wytężonej uwagi albo nudzą; stąd tak dobrze trafiają właśnie w polskie serca.

I tu pojawia się ich nowy album „Glass Minds”, który przychodzi krótko po okresie wytężonej pracy ze strony Archive. Przecież ‘nie tak dawno’, gdyż w roku 2022 wydali monumentalny, skomplikowany, niełatwy w odbiorze album „Call To Arms & Angels”. Nie bez powodu został on okrzyknięty ich arcydziełem; a jego echo jest odczuwalne do dziś. To materiał do wielu podejść, na raty lub w całości, który pozornie wyczerpał na jakiś czas pokłady twórcze zespołu, jak i głód nowego materiału ze strony fanów. A jeszcze na dodatek Archive wyruszyli chwilę później w długą trasę, w trakcie której wykonywane były ich najbardziej klasyczne longplaye w całości.

Grunt, że „Glass Minds” ukazuje się w momencie, w którym wiele zespołów wzięłoby sobie na jakiś czas wolne. Tymczasem „Glass Minds” udowadnia, że ten zespół odpoczywa tworząc. Podejrzewam, że spiritus movens całej tej sytuacji Darius Keeler, którego problemy zdrowotne już raz stanęły na przeszkodzie w ich działalności muzycznej. Dobrze wiemy, jakim wulkanem energii jest Darius, jak jego obecność i dynamika na scenie wpływa na resztę zespołu; myślę, że tak samo sprawy mają się w studio. To on pcha ich do twórczego wysiłku, motywuje do szukania natchnienia i intensywnego działania, a „Glass Minds” to dobitny dowód na to, że ma rację.

„Glass Minds” jest płytą, która łapie dwie sroki za ogon – tą polską i tą angielską. Polska to ta, która lubi długie, złożone kompozycje, wytrenowana na Floydach i całym rocku progresywnym do którego czujemy taką słabość. Angielska to ta, która ceni brzmienie przebojowe, dynamiczne, alternatywne, ‘uliczne’, czerpiące z elektroniki i scen klubowych, które zapanowały na Wyspach na starcie lat 90. Oba te prądy uformowały to, co określamy muzyką Archive, na którą nie ma krótkiej i zwięzłej łatki. To miejsce, w którym spotykają się tripujące brzmienia z „Take My Head” i „Londinium” z progresywnym, definiującym ich złożony styl „You All Look the Same to Me”.

Gdy słucham „Glass Minds” nachodzi mnie kilka błyskawicznych obserwacji. Po pierwsze, album jest ponownie upakowany (ponad 75 minut). Po drugie, nie ma jednego dominującego oblicza; są rzeczy nastrojowe i emocjonalne, są przebojowe pociski (aluzja do „Bullets” nieprzypadkowa), są wreszcie śmiałe skoki naprzód. Każda kompozycja jest długa i nasycona, do tego stopnia, że album sprawia wrażenie przeładowanego potencjałem singlowym. Każdy z tych 12 numerów zasługuje na wyróżnienie, stanowiąc ciekawą kompozycję bez kontekstu. Problem w tym, że w tej drużynie gra 12 napastników; to jedyny mankament tego albumu.

Te kompozycje idealnie spajają się z dorobkiem Archive, bez eksperymentowania na siłę, stanowiąc logiczny dalszy ciąg ich niestrudzonej wędrówki. Wracamy do strachu i frustracji w obliczu systemu społeczno-polityczno-technologicznego, który pamiętamy z „Controlling Crowds”. To także symbioza dwóch głównych terytoriów Archive – po jednej stronie przebojowe strzały w postaci „Look At Us”, „City Walls” czy utworu tytułowego, a po drugiej czerpane kombinacje, takie jak emocjonalne „So Far From Losing You”, genialne „Wake Up Strange” czy niepokojące „Heads Are Gonna Roll”. Wszystkie bez wyjątku pozostają w głowie na długo.

„Glass Minds” ma wszelkie cechy zbioru kompozycji, do którego chce się wracać. Ich domeną nie są pojedyncze ciosy, lecz właśnie całe albumy. A ten ma wszystko co potrzeba, aby śmiało stanąć na tej samej półce obok klasyków, jak i niedocenianych brylantów takich jak „Lights”. Pomimo swoich rozmiarów, jest powiewem świeżości po „Arms & Angels”, stanowiąc zbiór 12 numerów, z których każdy pcha się na pierwszy plan i jest wart naszej uwagi z osobna. Dawno nie słyszałem tak efektownego intro, co ‘mandarynkowe’ „Broken Bits”, jakby stworzone z myślą o wejściu zespołu na scenę, tak jak „Sirius” Alana Parsonsa czy „Speak To Me” Floydów.

A zaraz po nim płyta prowadzi nas przez Londyn nocą, w czarnym świetle wieżowców i mżawce. Z każdej strony czekają nas agresywne treści i uwodzące kolory, na każdym rogu czuć zapach frytury, a z daleka dobiega stukot wciąż krążących pociągów. Dożyliśmy przyszłości w stylu sci-fi o której marzyliśmy jako dzieci, tylko teraz widać ją bardzo wyraźnie w każdym szczególe, których wcześniej nie rozumieliśmy. Ten świat jest tak samo fascynujący, co przerażający, a postępująca technologia coraz bardziej ucieka naszym kruchym, szklanym umysłom. Walka z cyfrowym opętaniem zaczyna się nie na ulicy, lecz właśnie w masowo skołowanych głowach.

„Glass Minds” to najbardziej wyraziste dzieło Archive od czasu „Controlling Crowds”. To także dawno nie słyszany krążek ‘dla każdego’, bez udziwnień, z wypracowanym do perfekcji rzemiosłem i garścią natchnionych momentów. Z jednej strony nowoczesny prog w stylu Airbag, Gazpacho i solowego Stevena Wilsona, a z drugiej futuryzm a ’la M83. To długa płyta, którą warto sobie porcjować, lub też wyznaczyć czas na niezakłócone przesłuchanie w całości. Brawa dla całej ekipy, dla zamyślonego Danny’ego, dla Dave’a, Pollarda i Lisy na wokalach; ale przede wszystkim dla Dariusa. To jego płyta, natchnienie, uśmiech i dobrze znany taniec na scenie.

JAKUB OŚLAK

ARCHIVE - Warszawa, Torwar, 08.04.2026

Bilety: https://www.livenation.pl/event/archive-warsaw-tickets-edp1619238

Powiązane materiały

Archive / Warszawa, Torwar / 08.04.2026
Galeria

Archive / Warszawa, Torwar / 08.04.2026

Grupa Archive wystąpiła dla około 4000 widzów w warszawskiej hali Torwar. Koncert był częścią europejskiej trasy promującej nowy album "Glass Minds".

Archive
Wywiad

Archive

13 studyjna płyta Archive zatytułowana „Glass Minds”, pokazuje różnorodność stylistyczną zespołu, który na przestrzeni lat przyzwyczaił swoich słuchaczy do różnych wolt. Tym niemniej najnowsze dzieło grupy jest jednym z najbardziej złożonych strukturalnie i lirycznie spośród płyt, jakie nagrali w ostatnich 15 latach. Jej emocjonalność i swoista filmowość ujmuje. Jej tworzenie odbywało się niejako w cieniu zmagań z nowotworem pianisty zespołu Dariusa Keelera. W rozmowie z nim oraz Dannym Griffithsem i Pollardem Berrieriem, nie odczułem jednak żalu, czy smutku. Przeciwnie – panowie są dość podekscytowani nową płytą, choć opowiadają o niej raczej oszczędnie.

Archive / Warszawa, Studio Muzyczne Polskiego Radia im. A. Osieckiej / 12.01.2026
Galeria

Archive / Warszawa, Studio Muzyczne Polskiego Radia im. A. Osieckiej / 12.01.2026

Grupa Archive zaprezentowała się w okrojonym trzyosobowym składzie w radiowej Trójce. Muzycy zaprezentowali materiał z nowej zapowiadanej na 27 lutego płyty "Glass Minds".

Archive przyjedzie do Warszawy
News

Archive przyjedzie do Warszawy

Londyńska grupa zaprezentuje się 8 kwietnia w warszawskim Torwarze.

Archive na dwóch wyjątkowych koncertach w Krakowie
News

Archive na dwóch wyjątkowych koncertach w Krakowie

Grupa Archive wznawia cztery płyty ze swojego back katalogu i zapowiedziała dwa wyjątkowe lutowe występy w krakowskim ICE.

Archive wydało niepublikowane "Vice"
News

Archive wydało niepublikowane "Vice"

Zespół Archive ogłosił wydanie "Call To Arms & Angels (Deluxe Edition)" przed gigantyczną europejską trasą koncertową zespołu, która rozpocznie się 5 października.

Sudan Archives po raz pierwszy w Polsce
News

Sudan Archives po raz pierwszy w Polsce

Sudan Archives po raz pierwszy w Polsce. Artystka zagra 10 listopada 2022 w warszawskich Hybrydach.

Sudan Archives - Hybrydy - Warszawa
Koncert

Sudan Archives - Hybrydy - Warszawa

Warszawa, HybrydySudan Archives, ,
Archive - Call To Arms & Angels
Recenzja

Archive - Call To Arms & Angels

Grupa Archive zafundowała swoim odbiorcom najdłuższą przerwę wydawniczą w swojej dotychczasowej karierze. Częściowo było to spowodowane pandemią koronawirusa, o czym w rozmowie ze mną wspomniał klawiszowiec zespołu, Darius Keeler. Efektem tego jest także fakt, że „Call To Arms & Angels” trwa ponad 100 minut.

Archive
Wywiad

Archive

Grupa Archive zakończyła jubileuszową trasę koncertową z okazji 25-lecia na progu pandemii. Zespół odcięty od możliwości wspólnego działania, powoli zaczął tworzyć nowy materiał, który z czasem rozrósł się do blisko dwugodzinnego albumu. "Call to Arms and Angels" to nie tylko bodaj najbardziej epickie dzieło grupy, ale także najbardziej złożone. To projekt do tego stopnia wyjątkowy, że zespół postanowił zrealizować przy okazji film dokumentalny, poświęcony procesowi tworzenia nowej płyty. Obraz zrealizowany w dużej mierze kamerą Super 8, okazał się jednak czymś więcej w dorobku grupy. O tym dość sporym przedsięwzięciu opowiedział mi jeden z założycieli Archive - Darius Keeler

Archive na trzech koncertach w Polsce
News

Archive na trzech koncertach w Polsce

Archive zagra 11 października 2022 w krakowskim Klubie Studio, 12 października w warszawskim COS Torwar i 13 października 2022 w gdańskim Starym Maneżu. Wszystkie polskie koncerty otworzy grupa BOKKA.

Surrealistyczny klip od Archive
News

Surrealistyczny klip od Archive

Archive, uznany kolektyw z południowego Londynu, opublikował trzeci singel „Fear There & Everywhere” zwiastujący studyjny album „Call To Arms & Angels”, który ukaże się 8 kwietnia nakładem wytwórni Dangervisit.