Booze & Glory - Whiskey Tango Foxtrot

Po 6 latach przerwy punkrockowa załoga z Booze & Glory wróciła z nowym albumem. „Whiskey Tango Foxtrot” nawiązuje do korzeni grupy, ale otwiera przed nią także nowe możliwości.
Płyta została nagrana we Włoszech, Polsce i Meksyku. Jak podkreślają członkowie grupy - to streetpunk taki, jaki powinien być grany, będący kontynuację ep-ki „Raising The Roof” z 2022 r. I rzeczywiście – wszystkie dotychczasowe składowe stylu Booze & Glory zostały zachowane.
Mamy więc chwytliwe melodie, które słychać już w otwierającym „Boys Will Be Boys”, czy chociażby w pobudzającym „Brace Up”; wspólnotową wibrację w „Family Isn’t Always Blood” oraz w hymnowym „Legends”, a także nieco więcej zadzioru w „I’d Die For You” i „Till The Last Breath”. Równie ważnym elementem jest jak zwykle przekaz, płynący z tekstów. Pod tym względem prym wiodą bezpośrednie liryki do „Brace Up”, ale także smutna (i przezorna) historia, zaszyta w „Jimmy Fake”. Nie brakuje też prostolinijnego street punka, które w tym zestawie reprezentują chociażby „Do Yourself A Favour”, czy niemniej klasyczny „Rocky Road”. Album zamyka zaś króciusieńkie, pubowe „The One And Only”.
Mam wrażenie, że Booze & Glory mimowolnie kierują się na większe sceny. I nawet nie chodzi o stadiony – koncert na Pol’And’ Rock był na to dowodem. Ich muzyka nadal zawiera sporą dawką energii, która jednoczy i buduje. A że wszystko osadzone jest często we wzorcowym punkrockowym anturażu – tym lepiej. Wiadomo bowiem, czego się spodziewać i na jakim poziomie wykonawczym.
MACIEJ MAJEWSKI




