Isle Of Love - Isle Of Love

RecenzjaMaciej MajewskiIsle Of LoveFonografika2016
Isle Of Love - Isle Of Love

Zespół Isle Of Love na swoim debiucie prezentuje dość rozmarzoną i kojącą muzyką, uzupełnioną oniryczną warstwę tekstową.

Grupa założona przez wokalistę Adama Słomińskiego oraz multiinstrumentalistę Tomasza „Ragaboya” Osieckiego mniej więcej pod koniec 2014 roku. Kompletowanie materiału i nadawanie mu szlifu zajęło kilka miesięcy. Piosenki te funkcjonowały początkowo jako swoiste demo. Dopiero w tym roku po nieznacznych zmianach. materiał ten ukazał się w oficjalnym obiegu. Dziś Isle Of Love to trio (do składu dołączył gitarzysta Marcin Żabiełowicz, znany z grupy Hey – przyp. MM). Płytę „Isle Of Love” otwiera dwuminutowa gitarowa pieśń „Tam gdzie cyprysy”, zaś delikatny i natchniony głos Adama wprowadza w stan nieco senny. Wyciąga z niego kolejny, rytmiczny „Zanim kiedy zmierzch”, wzbogacony brzmieniami kontrabasu Filipa Jurczyszyna i perkusji Wojciecha Sobury, którzy na płycie pojawiają się gościnnie. Z kolei pulsujący „Song Of Silence” za sprawą brzmienia dilruby, ma charakter nie tylko orientalny, ale i delikatnie orkiestrowy. Zaś indierockowo zabarwiony „Dom jest”, to jeden z najbardziej nośnych utworów na płycie. Nic dziwnego, że został wybrany do promocji i zilustrowany teledyskiem. Ciekawie brzmi za to „Pomiędzy snami”, który z jednej strony za sprawą brzmienia gitary, wywołuje nastrój refleksyjny, a z drugiej, tekst utworu przenosi w swoistą „dreamologię”. Marszowe „Powietrza jakby mniej” na zmianę wprowadza znów nieco więcej życia, by chwilę później oddać się unoszącemu się wręcz „Czuwaniu”. Krążek zamyka natomiast wspaniałe, przejmujące „Emi”. Ta smutna i delikatna fortepianowa pieśń z jedynym anglojęzycznym tekstem, jest zarazem najdłuższym utworem na płycie. Odstaje on nieco od reszty muzyki na niej zawartej, lecz jest jej absolutną perłą.

Jako że zespół zmienił skład, można się spodziewać, że kolejne dokonania grupy będą się nieco różniły. Być może otrzymają też więcej gitarowego sznytu. Debiut natomiast jest ciekawą propozycją dla wszystkich fanów muzyki songwriterskiej.

Powiązane materiały