Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeJustin Timberlake - Man of the Woods
Justin Timberlake - Man of the Woods

Justin Timberlake - Man of the Woods

Recenzja07.02.2018Marcin KnapikJustin TimberlakeRCA / Sony Music Poland2018
Justin Timberlake - Man of the Woods

Jeden z najpopularniejszych obecnie wykonawców muzyki pop po pięciu latach wydał nową płytę. Następcę dwuczęściowego “The 20/20 Experience”.

Jako, że dodatkowo Timberlake wystąpił niedawno podczas Super Bowl, możemy teraz o nim usłyszeć wszędzie. Pytanie, czy album jest wart aż takiego zainteresowania.

Pierwszy singiel zapowiadający i otwierający płytę - „Filthy” okazał się zmyłką. Choć była to dość obiecująca zapowiedź. Futurystyczny robopop z pompatycznymi refrenami. Nie jest to trop, którym Timberlake podąża w dalszej części albumu. Jeśli ktoś spodziewał się, że pierwszy singiel będzie oddawał to, co będzie na płycie, to może się zawieść. Na „Man on the Woods” artysta próbuje pożenić nowoczesne brzmienia (pop, R'n'B) z muzyką country.

Ma się wrażenie, słuchając płyty i patrząc na okładkę czy otoczkę, że Timberlake chce nam się pokazać jako swój chłop. Taki normalny człowiek, nie wstydzący się amerykańskich korzeni. Co z tego wychodzi? Na przykład nowy hymn rolników - „Midnight Summer Jam” (nie mylić z „Midnight Summer Dream” The Stranglers, bo to zdecydowanie nie ten poziom). Akustyczna gitara, plemienne bębny, cały czas okrzyki podobne do słowa „agro”, a gdy wchodzi harmonijka, to robi się swojsko na całego. Utwór będzie jak znalazł na żniwa. Na samym końcu płyty robi się za to familijnie w utworze „Young Man”.


Muzyka country przewija się przez całą płytę. Przykładem countryrockowa ballada, całkiem udana - „Say Something” zaśpiewana w duecie z Chrisem Stapletonem. Ale na tej płycie dominuje przede wszystkim przeciętność. O większości utworów można powiedzieć: takie sobie piosenki. Fajnie się ich słucha i nic poza tym. Wybijającymi się punktami na plus są funkowy „Sauce”, gdzie słychać inspirację Princem (to tak w kontekście zamieszania wywołanego przez Timberlake’a podczas występu na Super Bowl, a związanego z Princem) i „Livin' Off The Land” z uduchowionymi refrenami. Podoba mi się mimo pojawiających się tam wtrętów. Nawet one mają swój urok. Wyróżnia się też „Montana”, co może być zasługą jej miejsca na płycie (jest czymś żywszym w porównaniu do poprzedzających ją utworów).

Taka sobie ta płyta, pisząc szczerze. Tak sobie fajnie gra i niewiele więcej. Nie byłem fanem twórczości Timberlake’a i po „Man of the Woods” się nim nie stanę. Może i świat padnie na kolana przed tym albumem, ale ja nie jestem nawet w jednej czwartej skłonu.

Powiązane materiały

Powiązane materiały

A.A. Williams wystąpi w Warszawie
News27.05.2025

A.A. Williams wystąpi w Warszawie

Brytyjska multiinstrumentalistka przeprowadzi nas przez swój świat mrocznego, katartycznego post-metalu 24 lutego w stołecznym Voodoo.

Justin Timberlake za trzy tygodnie w Warszawie
News27.05.2025

Justin Timberlake za trzy tygodnie w Warszawie

Amerykański wokalista i aktor Justin Timberlake już 17 czerwca wystąpi na warszawskim PGE Narodowym. Poznaliśmy gościa specjalnego, który rozgrzeje publiczność przed występem gwiazdy wieczoru.

Justin Timberlake po raz pierwszy w Warszawie
News22.08.2023

Justin Timberlake po raz pierwszy w Warszawie

Amerykański wokalista i aktor Justin Timberlake wystąpi 17 czerwca na warszawskim PGE Narodowym.

Justin Timberlake wróci do Polski
News22.08.2023

Justin Timberlake wróci do Polski

Amerykański wokalista i aktor wystąpi 26 lipca w krakowskiej Tauron Arenie.