Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeKury - Uno Lovis Party
Kury - Uno Lovis Party

Kury - Uno Lovis Party

Recenzja06.10.2025KuryS72025
Kury - Uno Lovis Party

Prawie ćwierć wieku po wydaniu „100 lat Undergroundu” Kury wracają z nową płytą. „Uno Lovis Party” ma jednak więcej wspólnego z kultowym „P.O.L.O.V.I.R.U.S.-em”.

Jest zreformowany skład i jest podział obowiązków songwriterskich między Tymona Tymańskiego, a Olafa Derigrlasoffa. Dalej jest prześmiewczy humor, wymieszany w kocioł yassu, disco polo, czy rocka. Czyli wszystko na miejscu.

Zaczyna się singlowym „Teflonowym mózgiem” – dancingowym, lekko jazzowym, ze szczyptą awangardy w refrenie i kapitalnie punktującym tekstem o egzystencji bieżącej. Hit w kategoriach Kur. Dalej jest ordynarniej muzycznie, bo disco polo, techno i jazz brzmią tu dość kurortowo, ale kabaretowo podane zwrotki nawet bawią. Padają tu jednak zamienne słowa: „Przez chwilę da się lubić ten nielubiany/nieudany kraj”. Też przebój. Jesienno-soulowo kołysze natomiast „Memento amoris”, mimo prześmiewczej miłosno-funeralnej liryki, po prostu słodzi. Jest też kwaśnie electropopowe reggae, które swoim zmutowaniem przypomina momentami „Jeszcze Polska” Kazika. A jakby mało było piguł – orwellowskie „Kwanty” i halucynogenne „Mam Tourette’a” załatwiają robotę. Z kolei „Leki, leki” z gościnnym udziałem Kosmy Tymańskiego, brzmią jak przetworzona recytacja ulotek z lekarstw. Udany i wbrew pozorom wykonawczym – poważny numer. Zresztą w takim nieco ‘czystszym’ muzycznym anturażu Kury wypadają najlepiej, czego najlepszym dowodem jest „Maneki Neko”, gdzie pojawia się wątek pieniędzy. Zaś pastiszowy „Mocz”, to flagowy numer w stylu Tymona, którego refren („Zbudźcie się/Ziemia płaska jest jak plac”) stanowi jego esencję. Szantowe „Dziękuję Wam, Przyjaciele” można by sobie darować, gdyby nie miodność rodem z psychodelicznych lat 70. oraz świetny żart dotyczący miejsca na solówkę gitarową zakończony kakofonicznym outrem. Natomiast bitu do numeru tytułowego nie powstydziłaby się trapowa młodzież. Na koniec zaś dostajemy „Pieśń o pleśni” – floydowo-zappowy koktajl.

„Uno Lovis Party” to absolutnie płyta nie na obecne czasy. Kto tu wyłapie wszystkie niuanse żarty, zabawy słowem, dźwiękiem i chwilami pogięte, acz dość bujne poczucie humoru? Ale dobrze, że się pojawiła, bo można na chwilę zapomnieć o bezwzględnym cancel culture, poprawności politycznej i innych ograniczających myślenie tworach.

MACIEJ MAJEWSKI

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Dziś wielki powrót Kur z "Uno Lovis Party"
News19.09.2025

Dziś wielki powrót Kur z "Uno Lovis Party"

Kury wróciły! Niczym agent Dale Cooper, przetrzymywany w Czarnej Chacie przez tajemniczą, ciemną stronę Mocy.

Kury zapowiadają nowy album i tournee
News13.06.2025

Kury zapowiadają nowy album i tournee

19 września ukaże się nowa płyta grupy Kury zatytułowana "Uno Lovis Party". Album będzie promowany dużą trasą po Polsce.

Kury na wiosennej trasie po Polsce
News22.08.2023

Kury na wiosennej trasie po Polsce

Już dziś w warszawskiej Proximie grupa Kury rozpocznie wiosenne tournee.

Kury znowu rozsiewają "P.O.L.O.V.I.R.U.S.A."
News08.07.2023

Kury znowu rozsiewają "P.O.L.O.V.I.R.U.S.A."

Ukazała się reedycja albumu "P.O.L.O.V.I.R.U.S." grupy Kury z 1998 roku.