Marilyn Manson - One Assassination Under God - Chapter 1

„One Assassination Under God – Chapter 1” to nowe rozdanie dla Marilyn Manson, nawiązujące do klasycznych dokonań grupy.
Ostatnie lata nie były zbyt łaskawe dla Briana Warnera. Procesy sądowe wytoczone przez byłe partnerki, oskarżające go o gwałty, znęcanie się psychiczne i fizyczne, mocno nadszarpnęły jego karierę. Sprawy sądowe cały czas są w toku, jednak mimo to Marilyn Manson postanowił skupić się na tworzeniu nowej muzyki.
Tytuł „One Assassination Under God – Chapter 1” sugeruje początek większej całości, natomiast słychać wyraźnie, że nagrał ją artysta poturbowany i zbolały, na którym odbiły się wydarzenia ostatnich lat. Już w otwierającym płytę utworze tytułowym padają znamienne słowa: Everybody showed up for the execution/But nobody would show their face, skierowane wobec oskarżycieli Warnera. Z kolei „No Funeral Without Applause” przypominający aranżacyjnie mansonową interpretację „Sweet Dreams (Are Made Of This)” z repertuaru Eurythmics, wybrzmiewa jeszcze bardziej desperacko za sprawą słów: I need somebody to stitch me up/So I don't bleed on the one I love. Patent muzyczny użyty 3 dekady temu także i tu sprawdził się bardzo dobrze. Numer ma dzięki temu posępną aurę i nie brakuje mu odpowiedniej dramaturgii. Z kolei nieco rozedrgany „Nod If You Understand” wypada wręcz znakomicie. Żądza zemsty wypełniająca ten tekst, wyśpiewana i wykrzyczana charakterystycznym wokalem Mansona, jest niemalże namacalna. Z kolei znany z pierwszego singla „As Sick As The Secrets Within”, to jeden z najlepszych numerów Marilyn Manson, jakie nagrał w ciągu ostatniej dekady. Przypominający nieco „Coma White”, ma podobnie przejmującą i dojmującą aurę, spotęgowaną słowami refrenu: You're only as sick as the secrets within, odpowiadającym mantrom powtarzanym ponoć podczas procesów odwykowych...
Nie mniej istotny jest tu także wybrany na singla „Sacrilegious”. Aranżacyjnie przypominający inny mansonowy cover sprzed lat – „Personal Jesus” Depeche Mode - traktuje o tym, co zawsze było zasadniczą treścią i istotą Marilyn Manson. Natomiast zaskakująco wypada w tym zestawie „Death Is Not A Costume” mocno przypominający twórczość dawnego mentora Warnera – Trenta Reznora i jego Nine Inch Nails. Wyróżnia go jedynie odrobinę większa przebojowość - zwłaszcza w refrenie. Zaś posępny bridge ze słowami: I'll break your sunshine/To scare my shadow away robi spore wrażenie. ‘Depeszowo’ wypada także „Meet Me In Purgatory” (kto wie, czy Dave Gahan zaśpiewałby taki tekst…), będący jednym z najbardziej nośnych fragmentów płyty.
A skoro jesteśmy przy nośności, to wypuszczony jako drugi singiel „Raise The Red Flag” idealnie sprawdziłby się na imprezie… tanecznej. Zaś słowa refrenu: It's time to beat up the bullies/And wash the bullseye off my back/My red flag is your white one soaked in blood dość konkretnie określają postawę podmiotu lirycznego w tym utworze. Album wieńczy horror-religijna ballada „Sacrifice Of The Mass”, pokazująca obraz ludzkiej apokalipsy, z zapożyczeniami z Biblii i... Fryderyka Nietzschego.
Mimo okoliczności towarzyszących „One Assassination Under God – Chapter 1” to zaskakująco udany album w dorobku Marilyn Manson. A że w wielu momentach nawiązuje do jego klasycznych dokonań - tym lepiej. Brian Warner nie musi wymyślać koła na nowo. Kręci tym, które sam stworzył w taki, czy inny sposób.
MACIEJ MAJEWSKI




