Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeMegadeth - Megadeth
Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Recenzja23.01.2026MegadethBLKIIBLK/Mystic Productions2026
Megadeth - Megadeth

Siedemnasty, a zarazem imienny album Megadeth, jest ponoć pożegnalnym dziełem grupy.

Dave Mustaine uzasadnia przejście na emeryturę problemami zdrowotnymi. Artretyzm, bóle szyi i pleców… Nazbierało się tych dolegliwości, ale też lider Megadeth się specjalnie nie oszczędzał. Ciekawe, że jednocześnie deklaruje, że pożegnalna trasa w ramach której zespół zagra na tegorocznym Mystic Festival w Gdańsku, może potrwać nawet kilka lat…

Na razie jednak dostajemy płytę z - a jakże - nieśmiertelną maskotką grupy na okładce, Vicem Rattleheadem. Album odpala znany z pierwszego singla “Tipping Point”, który prezentuje zwartą, charakterystyczną dla Megadeth wersję thrash metalu. Numer pędzi i trafia we wszystkie punkty bez pudła. Całkiem dobrze robią mu też zmiany tempa, bo zespół na zmianę goni, zwalnia i dość naturalnie osadza się także w średnich prędkościach. Utrzymuje je również w drugim singlu “I Don't Care”, w którym - zgodnie z liryką - autor deklaruje, że jest mu wszystko jedno w różnych aspektach… Ozdobą jest tu jednak udana solówka gitarowa autorstwa Teemu Mäntysaari. Z kolei w “Hey God!” oprócz refrenu przypominającego trochę ten z “Symphony Of Destruction”, dostajemy kilka niezłych przejść perkusyjnych Dirka Verbeurena. Rewelacyjnie natomiast wybrzmiewa trzeci singiel - "Let There Be Shred”, który jest zaaranżowany według oldschoolowych thrashowych zasad, a których Megadeth wszak było jednym z twórców. Wszystkiego jest tu pełno - gęstej rytmiki, ostrych i precyzyjnych gitar, czy wreszcie jasnej deklaracji w tekście refrenu: “On the day I was born a guitar in my hands/The earth started rumbling a thunderous command/To bash and to thrash, to bang my head/To smash my guitar and let there be shred”.

Dave Mustaine niejednokrotnie poruszał wątki polityczne w swoich tekstach w mniej lub bardziej zawoalowany sposób. Na “Megadeth” takim przykładem jest znany z ostatniego singla “Puppet Parade”, który lokuje się jednak w dużej mierze w średniej zespołowej pod kątem muzycznym (mimo iż próbuje go podciągnąć nieco końcowa solówka gitarowa). Natomiast tak mętnego numeru jak “Another Bad Day” się po Megadeth zwyczajnie nie spodziewałem. Sztampowy, kwadratowy, utrzymany w średnim tempie, z ględzącym kwestię tytułową Mustainem i z doklejoną solówką w drugiej połowie utworu, psuje odbiór. Znacznie lepiej wypada kawalkadowy perkusyjnie i gitarowo “Made To Kill”, w którym zespół znów wjeżdża na właściwe tory za sprawą bujnych partii rytmicznych i umiejętnych zmian tempa. Od “Obey To Call” płyta jednak zaczyna razić przeciętnością, której nie pomagają ani dość udane solówki Teemu, ani uber sprawne partie bębnów Dirka. Słabo wypada także “I Am War” - przez całą płytę słychać, że Dave trzyma względnie swój poziom wokalny, natomiast w tym numerze brzmi wręcz starczo… Triadę niższych lotów zamyka natomiast “The Last Note”, którego tekst brzmi zresztą jak bardzo sugestywne pożegnanie, zwieńczone akustyczną codą i pełnym żalu deklamacyjnym głosem lidera… Na koniec zaś dostajemy interpretację “Ride The Lightning”. Przypominam, że autorem jest Mustaine wraz z pozostałymi (ówczesnymi) członkami Metalliki. Tym samym historia zatoczyła w jakiś sposób koło.

Jeśli “Megadeth” to rzeczywiście koniec artystycznej drogi zespołu, to… całe szczęście. Słychać na niej bowiem momentami rzeczywiste zmęczenie Mustaine'a zarówno między wierszami, jak i dźwiękami. Pozostaje więc podziękować mu za bogaty dorobek, który mimo kilku kontrowersyjnych pozycji, zachował poziom wykonawczy do samego końca.

MACIEJ MAJEWSKI

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Megadeth zapowiada pożegnalny album
News07.10.2025

Megadeth zapowiada pożegnalny album

Megadeth prezentuje „Tipping Point”, pierwszy singiel i teledysk z nadchodzącego albumu, który ukaże się na początku 2026 roku i będzie nosił tytuł „Megadeth”.

News30.01.2023

Triple Thrash Triumph w Katowicach

23 lipca w katowickim Spodku staniecie oko w oko z trzema tytanami thrashu. Gwiazdą wieczoru będzie Megadeth.

Megadeth - The Sick, the Dying... and the Dead!
Recenzja12.09.2022

Megadeth - The Sick, the Dying... and the Dead!

”The Sick, the Dying... and the Dead!” to 16 album w dorobku Megadeth i pierwsze wydawnictwo tego zespołu po zwycięskim zakończeniu walki lidera Dave'a Mustaine'a z nowotworem.

Megadeth zapowiada nowy album
News27.06.2022

Megadeth zapowiada nowy album

2 września do sprzedaży trafi nowa płyta formacji Megadeth „The Sick, The Dying… And The Dead!”.