Nico - The Marble Index / Desertshore (reedycje)

RecenzjaNicoSonic Records2024
Nico - The Marble Index / Desertshore (reedycje)

Dzięki Domino Recording Company ukazały się reedycje dwóch ikonicznych albumów legendarnej muzy Andy'ego Warhola - Nico.

Raz na jakiś czas przychodzi na świat ikona pop-kultury. Może nie być zbyt utalentowana w jakiejkolwiek dziedzinie, ale jej styl, osobowość i determinacja do bycia gwiazdą sprawiają, że bardzo szybko do nich dołącza. Druga połowa lat 60. to czas, gdy po Ziemi stąpali bogowie, wychowani w takich kolebkach pop-kultury jak Londyn, Paryż, Nowy Jork czy Los Angeles. Wśród nich znalazła się także młoda Niemka nazwiskiem Christa Päffgen, która szybko zorientowała się, że jej upadły moralnie i ekonomicznie po drugiej wojnie światowej kraj to nie miejsce dla niej. Jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności przeniosła się z Berlina do Paryża, gdzie przyjęła pseudonim artystyczny Nico i szybko stała się częścią artystycznego Olimpu.

Nico zaczynała jako modelka i aktorka, aby potem zostać piosenkarką, kompozytorem i muzykiem. Te role przydarzyły się jej z przypadku; jej talenty były stopniowo odkrywane przez kolejnych dobroczyńców, co pozwoliło jej szybko wspiąć się na piedestał i zaistnieć w kulturalnej świadomości świata. Ów czas, naznaczony rewolucją obyczajową, pasował do osobowości Nico, która nie stroniła od swobód jakie owa rewolucja przyniosła, czym zaskarbiła sobie uczucia i uwielbienie takich legend jak Alain Delon, Brian Jones, Jim Morrison, Bob Dylan, a wreszcie Andy Warhol. To ten ostatni dołączył ją do The Velvet Underground, mimo protestów reszty zespołu. Razem nagrali album, który do dziś stanowi lekturę obowiązkową historii rocka. Dziś nazwalibyśmy to parciem na szkło; ale właśnie to – plus protekcja wpływowych artystów - sprawiło, że Nico zaczęła być postrzegana jako nieoszlifowana gwiazda. Jej pierwszy solowy album "Chelsea Girl" był dziełem zastępu muzyków i producentów, do którego Nico jedynie dołożyła swój ‘lodowaty’ głos, niemiecki akcent i fałszujący śpiew (Nico cierpiała na częściową głuchotę). "Chelsea Girl" po latach została uznana za klasyczny album ówczesnego pop-rocka, z wpływami folku i poezji autorskiej; ale Nico przez długi czas go nienawidziła. Właśnie dlatego, pod wpływem Johna Cale, który stał się jej dyżurnym partnerem twórczym, powstały dwa albumy, które do dziś uznawane są za prawdziwe artystyczne oblicze tej nietuzinkowej postaci.

To nie pierwszy raz, gdy "The Marble Index" i "Desertshore" są zestawiane razem; w 2007 r. ukazały się na kompilacji pt. "The Frozen Borderline". Dziś, w 2024 r., dzięki wysiłkowi wytwórni Domino, ukazują się światu w ponownie odświeżonych wersjach, prosto z analogowych taśm-matek. Fachowcy pieją z zachwytu nad jakością tych nowych edycji, które dorównują oryginalnemu tłoczeniu sprzed 55 lat. Tak – to dłużej, niż sama Nico żyła. Ale mimo iż słuchamy materiału z innego świata, brzmi on jakby ukazał się wczoraj. Siłą tej pary jest dojrzałość i awangardowość, niezależność wobec mediów, które oczekują przebojów. To cud, że ktoś te krążki w ogóle wydał w latach 1968-70. Jak widać, protekcja i reputacja Nico otwierała wiele serc, ale i drzwi.

"The Marble Index" i "Desertshore" są sobie bliskie pod kątem brzmienia, choć zachowują indywidualny styl. Minął raptem rok od kiedy usłyszeliśmy The Velvet Underground; a Nico brzmi tak, jakby od tamtej płyty dzieliły ją dekady. Oba krążki cechuje depresyjny klimat i awangardowość. Kompozycje opierają się na akompaniamencie fisharmonii, niewielkich organów o bardziej kameralnym brzmieniu, na których Nico nauczyła się grać. Natomiast jej śpiew to lata świetlne od „Sunday Morning” czy „All Tomorrow’s Parties”; to poetyckie, depresyjne arie, wyśpiewywane głosem cierpiącej, osamotnionej muzy. Uzależnienie od heroiny i problemy rodzinne z wychowywaniem syna to główna ‘motywacja’ obecnych tu kompozycji.
Peter Murphy i Siouxsie Sioux są zgodni, że "The Marble Index" to płyta, która wpłynęła na powstanie rocka gotyckiego; z kolei Robert Smith wymienia "Desertshore" wśród najważniejszych dla siebie krążków. Ból nie zna granic czasu; ból jest jeden. A ból jakiemu Nico daje wyraz na tych płytach przeczy jej postrzeganiu jako kurtyzany pop-kultury, wyrachowanej karierowiczki i modliszki. Dzięki tym płytom świat usłyszał krzyk dziewczyny wychowanej bez ojca (zginął po niemieckiej stronie II wojny), gwałconej przez żołnierzy, wykorzystywanej przez legendy kina i muzyki; samotnej matki, która wychowywała syna Ariego (jego biologiczny ojciec Alain Delon nigdy go nie uznał) na tyle na ile jej życie pozwalało, a który sam popadł w problemy heroinowe.

Słuchane dziś, "The Marble Index" i "Desertshore" nie brzmią jak wykopalisko w stylu vintage. To nagrania ponadczasowe, które wpłynęły na pokolenia późniejszych wokalistek ceniących sobie niezależność, siłę i tajemnicę. Niczym francuska szansonistka, Nico wyśpiewuje swoje zaklęcia obnażając swoją historię, osobowość i skrywane głęboko sekrety. Jest w tych nagraniach coś sakralnego, magicznego, coś z rytuału udręczonej duszy, która szuka ukojenia w uwielbieniu zgromadzonego tłumu, wobec którego zawsze czuła zwierzęcy wręcz magnetyzm. To muzyka wiecznej szarości, deszczu i nieposkromionej udręki, prawdziwie depresyjne gorzkie żale i wyznanie wiary. Nawet po 55 latach żaden słuchacz nie przejdzie obok tych inkantacji obojętnie.

"The Marble Index" i "Desertshore" różnią się od siebie w taki sposób jak zdobiące je okładki. "The Marble Index" to muzyka proto-gotycka, pełna eleganckiej czerni, smutku i bólu, zaklęć i klątw. Nie bez powodu Siouxsie Sioux wskazuje ją jako jedną ze swoich osobistych najważniejszych inspiracji. Z kolei "Desertshore" ma powab bardziej folkowy, ludyczny, przypominający to, czym wiele lat później zasłynęła w świecie chociażby Lisa Gerrard. Obie te płyty stanowią niezwykłe świadectwo postaci, której reputacja do dziś dzieli wielu jej zwolenników i przeciwników. To także krążki, które nigdy nie stały się powszechnym kanonem muzyki rozrywkowej, a które nie bez powodu są odświeżane i przypominane często nieświadomym ich istnienia odbiorcom.

JAKUB OŚLAK

Powiązane materiały