Obscure Sphinx - Emovere

Po blisko 8 latach ciszy powróciła do czynnej działalności grupa Obscure Sphinx.
Album „Epitaphs” z 2016 roku dał słuchaczom sporo doznań, jednak rozpad poprzedniego składu spowodował zawieszenie dalszych działań grupy. Po zreformowaniu szyków i powrocie oryginalnego perkusisty Michała Badacza, zespół wrócił do działalności koncertowej – grając świetne sztuki w ubiegłym roku na festiwalach Metal Mine i Summer Dying Loud. Po drodze jednak zaczął tworzyć nowy materiał, czego owocem jest ep-ka „Emovere”.
Już w otwierającym „Scarcity Hunter”, naznaczonym djentowo-sludge’owym pasażem basisty Michała ‘Bladego’ Rejmana, słychać, że grupa nie straciła nic ze swej mocy. Głos Zosi ‘Wielebnej’ Fraś brzmi czysto, potężnie i dosadnie (okrzyki „Throe! Howl!” dobudzą każdego!). Dodając do tego mantrowy, postmetalowy riff Ola Łukomskiego, dostajemy doprawdy srogo brzmiącą kompozycję, której nie brakuje jednak także spokojniejszych urozmaiceń. Kapitalnie prezentuje się także zimne, acz melodyjne „As I Stood Upon The Shore”, który Wielebna rozpoczyna od wschodnio zabarwionego śpiewu ze słowami: „Ja na brzegu stała/Ciebie czekała”, powracających także w refrenie. Utwór znakomicie płynie i mimo kilku zmian tempa oraz paru ‘dociążeń’, ma potencjał na stanie się kolejnym przebojem w dorobku zespołu. Esencję „Emovere” stanowi jednak zamykające, epickie „Nethergrove”. Powoli narastające, prowadzone delikatnym, ujmującym głosem Zosi, z czasem rozwija się w iście filmowo nasyconą formę, w której barwy i emocje przeplatają się do ze sobą na kilka różnych sposobów. Nie brakuje tu fragmentów i brzmień post-rockowych, post-metalowych, plemiennych (podbitych klangującym basem Bladego i bębnami Werbla), czy – ponownie - sludge’owych.
To, co zwraca uwagę po zderzeniu się z zawartością „Emovere”, to przede wszystkim jakość i kunszt. Operowanie nastrojami, emocjami i ciężarem wydaje się niezwykle naturalne. Dzięki temu, powrót Obscure Sphinx cieszy tym bardziej. Grupa lada moment rusza w krótką zimową trasę u boku Blindead 23, Wija i Kryształu, więc materiału z ep-ki będzie można osobiście doświadczyć na żywo.
MACIEJ MAJEWSKI

