Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeOptical Sun - Diabeł
Optical Sun - Diabeł

Optical Sun - Diabeł

Recenzja08.10.2025Optical SunOptical Sun2025
Optical Sun - Diabeł

Sludge metal okraszony poezją Kazimierza Ratonia oraz samplami z „Diabła” Andrzeja Żuławskiego, serialu „Przyłbice i kaptury”, czy słuchowiska „Gasnące kolory” Zbigniewa Jerzyny? Lubelska ekipa pokazuje, że da się to połączyć w dość porażający sposób.

Nie jest to pierwsze zderzenie zespołu z ‘diabelską’ tematyką, bowiem w utworze „Skamieniałości” sprzed ponad 7 lat grupa wykorzystała sample z filmu „Przyjaciel wesołego diabła”. Tym razem jednak jest znacznie mocniej i dużo bardziej przytłaczająco.

Począwszy od przejmującego, narastającego jakby z oddali „Strachu”, dostajemy uderzenia post-sludge’wym cepem oraz mocno gardłowym wokalem Huberta Bzomy, który pod tym względem przypomina momentami Tomasza Budzyńskiego. Ołowiany „X” również nie ułatwia odbioru, a jeszcze bardziej ciosa, zaś sample mówione przeplatają się tu z wściekłymi wokalami. Jeden z zenitów całości to przeładowany „Mój Bóg nie umarł”. Tu już nie tylko muzycznie wieje Armią, ale przede wszystkim wszechogarniającą apokalipsą. Dlatego też mocarne „Z głębi ran” w porównaniu z poprzednikiem brzmi (początkowo) niemalże… ogniskowo. Dopiero w drugiej części numer przyspiesza, niosąc równie ‘radosne’ przesłanie, co wcześniej. Kapitalnym przerywnikiem jest natomiast instrumentalne „Morte”, które nie tylko jest najbardziej nośną częścią płyty, ale i jej największym muzycznym urozmaiceniem. Tu bowiem ciężar ustępuje nieco melodii, co nadaje tej kompozycji klimatu… gotyckiego. Jest jeszcze niemalże sakralnie podane „Do krwi” z bolejącymi zawodzeniami Bzomy, które ciekawie odnajdują się na tle intensywnej warstwy instrumentalnej. Największym kolosem na płycie jest jednak „Spowiedź Oszukanego”. Epickie, doomowe smagania ciągną się tu przez 8 i pół minuty. Swoistym rozwinięciem (!!) jest tytułowy „Diabeł”, w którym przede wszystkim dominują sample z – (a jakże!) wspomnianego „Diabła”. Całość puentują zaś „Gasnące kolory”, które pod koniec znamiennie się wyciszają.

„Diabeł” to przeprawa dla straceńców – w przenośni i dosłownie. Ciężko tu o ułamek spokoju tak w duchu, jak i uszach. Kiedy już jednak wejdzie się głębiej w rozżarzony bólem świat, jaki rozpościera ten album, można odnaleźć w nim nie tylko gorzką, ale przede wszystkim srodze prawdziwą prozę życia.

MACIEJ MAJEWSKI

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Optical Sun jest pełne "Strachu"
News03.06.2025

Optical Sun jest pełne "Strachu"

Po utworze 'Mój Bóg nie umarł', w którym został wykorzystany wiersz Kazimierza Ratonia, przyszedł czas na kolejną kompozycję, który zapowiada nowy album lubelskiego zespołu sludge/stoner metalowego Optical Sun.