Substancja - Tu Musi Być Coś Jeszcze

Duet Łukasza Myszkowskiego i Sebastiana Zusina zawiązany pod szyldem Substancja, debiutuje albumem „Tu musi być coś jeszcze”.
Substancja to - jak sami mówią „dwa elementy z dwóch stron świata. To poszukiwanie, które wcale nie ma na celu znalezienia. To eksperyment zmieszania wszystkiego: wrażliwości, gwałtowności, głupoty i doświadczenia. Składnikami może być wszystko. Efektem jest muzyka, słowa, obraz. Wszystko czym można wyrazić emocje.” Muzycznie natomiast płyta stanowi konglomerat post-rocka, elektroniki, industrialu i... popu. Nie bez powodu wymieniam ten ostatni gatunek, bowiem zespół sam etykietkuje swój styl jako apocalyptic pop.
I rzeczywiście poszukiwania muzyczne duetu są zauważalne. Otwierające płytę triphopowe „Idzie burza” i mroczniejsze „Nawet jeśli spłonę”, sugerują dodatkowe kierunki w tych poszukiwań. Nieco bardziej nośnie wypadają „Aniołowie” z gościnnym udziałem żony Sebastiana, Moniki. Przepełnione mieszanką synthów i odrobinę industrialnym bitem, brzmią bardzo okazale. Dalej jest już nieco bardziej chaotyczne, bo technokratyczne „Za mało” i tytułowe, hipnotyczne „Tu musi być coś jeszcze”, trochę zamulają narrację. Znacznie poważniej robi się w dark-synthowym „Czekając na zagładę”, gdzie apokalityczny przekaz uwypuklony jest bodajże najbardziej. Reszta płyty stanowi dalszą eksplorację gatunkową, rozpostartą między "depeszowo" zabarwionym popem w „Tam, gdzie chcemy”, tanecznym „A ja nie”, a przede wszystkim skradającym się „Sumem”, z kapitalnym lirykiem Łukasza. Z kolei klimaty Nine Inch Nails przywołuje utwór „Galaktyki”. Niepotrzebnie natomiast znalazła się tu ‘cykająca’ interpretacja „Strzeż się tych miejsc” z repertuaru Klausa Mitffocha. Zaś zwieńczenie w postaci „Niedługo będzie dziś” zgrabnie zamyka album.
„Tu musi być coś jeszcze” ukazuje chaos kierunkowy, jeśli chodzi o stylistykę muzyczną Substancji. Panowie wyraźnie się nie ograniczali, co w tym wypadku poskutkowało płytą nierówną i za długą. Pozostaje czekać na kolejne, oby bardziej wycyzelowane dokonania grupy.
MACIEJ MAJEWSKI



