Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeSzeptucha - Live At Pol'and'Rock 2024
Szeptucha - Live At Pol'and'Rock 2024

Szeptucha - Live At Pol'and'Rock 2024

Recenzja25.07.2025Szeptucha - Live At Pol'and'Rock 2024Złoty Melon sp z o.o.2025
Szeptucha - Live At Pol'and'Rock 2024

Zapis ubiegłorocznego koncertu białostockiej Szeptuchy na festiwalu Pol ’And’ Rock, to kwintesencja energetycznych występów grupy.

Nie mieli łatwo, wychodząc na Małą Scenę tuż po występie Ich Troje. Tym niemniej zgromadzona tego dnia publiczność, wiedziała na co się pisze. Począwszy od powitalnego – nomen omen - „Progu”, którego kołysząco-rockowa konsystencja i zachęta do wejścia nie tylko w muzyczny świat zespołu, wyrażona śpiewem wokalistki Kasi Antosiewicz („Chodź tu/za próg/stanie się spokojnie/zapobiegnę wojnie”), brzmi naturalnie i płynnie. Z kolei plemienny „Cień”, wprowadza do setu element zarówno rocka, jak i pewnego (podlaskiego?) mistycyzmu. To jeden z najbardziej ujmujących momentów tego koncertu. Co ciekawe – w refrenie głos Kasi przypomina nieco barwę Tui Szmaragd z zespołu Wij.

Ale esencją tego koncertu są rozskakane, niemalże drum’n’bassowe „Uroki”. To tu też zespół zaprosił publiczność do tzw. żabek, czyli rytmicznego skakania (polecam zobaczyć zapis koncertu na kanale Kręcioła TV). Nie można też nie wspomnieć o zachęcie publiki do przytulenia najbliższej obok osoby. Natomiast pulsujące, zimnofalowe „Lasem” nie tylko skutecznie zaktywowało do klaskania, ale przede wszystkim dało posmak pewnego, nie odstraszającego mroku, wzbogaconego udanym solem gitarzysty Pawła Szuszkiewicza. Jest też zabarwiony odrobiną americany „Kruk”, który dopełnia całości jeszcze inną wibracją energetyczną – miarową i odznaczającą się pewną swobodą. Swoją drogą momentami ma się wrażenie, że słyszymy raczej utwór Ani Rusowicz. Tym lepiej, że w tym miejscu pojawiła się śpiewna „Szeptanica”, będąca niejako definicją stylu Szeptuchy – czyli gdy folk spotyka się ze współczesną produkcją. Koncert zamknęła bujna wersja przebojowego „Polnego kwiatu”.

Szeptucha na żywo to nie tylko duża dawka energii, ale i sporo smaczków muzycznych. Koncert na Pol’And’Rock był/jest na to dowodem.

MACIEJ MAJEWSKI

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Szeptucha wydała multisingel
News03.04.2023

Szeptucha wydała multisingel

Podlaska Szeptucha zaprezentowała trzy nowe kompozycje.

Szeptucha - Zamowy
Recenzja24.01.2022

Szeptucha - Zamowy

Zamowy – krótkie słowne zaklęcia mające na celu uzdrawianie. A także tytuł debiutanckiej płyty zespołu z Podlasia, a konkretnie z Białegostoku. Zapowiedź mówiąca o „zabraniu słuchacza w tajemniczy świat magii Podlasia opowiadając o pięknie dziewiczej przyrody, wierzeniach i tradycjach rodem z wielokulturowego, nieskażonego rejonu” sugerowałaby obecność delikatnego instrumentarium, jakiejś harfy, mandoliny i słodkiego śpiewu ptaków. Otóż nie. A na pewno nie w głównej mierze. Choć niewątpliwie folkowy duch unosi się nad albumem.

Szeptucha w 'Cieniu'
News27.12.2021

Szeptucha w 'Cieniu'

Białostocka formacja Szeptucha zaprezentowała klip do utworu "Cień" z debiutanckiej płyty "Zamowy".