Tides From Nebula - Safehaven

RecenzjaJakub OślakTides From NebulaMystic2016
Tides From Nebula - Safehaven

"Tides From Nebula nie są ekipą przesadnie poszukującą; oni już znaleźli – własne kolektywne ja, przepis na brzmienie w chaosie schematów" - możemy przeczytać w recenzji nowej płyty Tides From Nebula autorstwa Jakuba Oślaka.

Siedem lat temu miałem przyjemność recenzować ich debiutancki album. Brzmiał wówczas jak powiew świeżości w goniącym własny ogon (celem pożarcia) post-rocku. Od tamtej pory w półświatku tego gatunku niewiele zmieniło się na lepsze; warto zatem zapytać, co dalej z Tides From Nebula? Czy osiągnęli już to, co zamierzali? Jak brzmią dziś, po czterech longplayach i trasach koncertowych, które zabrały ich do krain obcych gwiazdom polskiej muzyki rozrywkowej.

Mówiąc krótko, nadal są sobą i trzymają się zasad, jakie ustalili sobie na początku drogi: czterech milczących pejzażystów rocka w wyprawie do miejsc znanych jedynie metafizykom i impresjonistom. Ich muzyka to dynamiczny krajobraz Atlantydy i Babilonu, przetłumaczony na język współczesności w pokłonie przed gmachem The Shard. To soundtrack do filmu drogi, w którym głównym bohaterem jest osoba słuchacza. To przebłysk cudu w mechanicznej codzienności, uchwycony we śnie na jawie.

Tides From Nebula nie są ekipą przesadnie poszukującą; oni już znaleźli – własne kolektywne ja, przepis na brzmienie w chaosie schematów. Nic tu nie stoi w miejscu, poza słuchaczem, wokół którego przetaczają się pędzące pasma dźwięków. Jest to brzmienie dynamiczne, a jednocześnie plastyczne; bardzo łatwo jest puścić sobie w głowie do niego własny nieistniejący wideoklip. Być może dlatego tak szybko zjednali sobie serca publiczności, głodnej emocji, piękna i dramatyzmu.

To wszystko można poczytać zarówno za sukces zespołu, jak i powód do zarzutu. Słuchając ich czterech płyt obok siebie łatwo jest odnieść wrażenie, że niewiele wydarzyło się przez te 7 lat. To dalszy ciąg tej samej historii, która fascynuje, ale nie wprowadza nowych wątków, ani nie uśmierca bohaterów. Niczym w filmie Kurosawy – jest magicznie, ale Tokio nadal stoi na swoim miejscu. Tak jak Sergei Bubka – podwyższają poprzeczkę, ale o centrymetry; a w międzyczasie bawią się na całego. 

Powiązane materiały

Tides From Nebula przypomni "Aurę"
News

Tides From Nebula przypomni "Aurę"

Tides From Nebula wróci w oryginalnym składzie z Adamem - tylko na jedną trasę, po raz pierwszy od 2018 roku.

Tides From Nebula - Instant Rewards
Recenzja

Tides From Nebula - Instant Rewards

""Instant Rewards" to album spójny i kompletny, mieszający nowoczesność z retrospekcją. Utwory dyskretnie i gładko przechodzą jeden w drugi, co podkreśla progresywność muzyki Tides.".

Tides From Nebula zapowiada nowy album
News

Tides From Nebula zapowiada nowy album

Post rockowa grupa powraca z nowym wydawnictwem, którego premierę zapowiedziano na 8 listopada.

Tides From Nebula prezentują Live Sessions
News

Tides From Nebula prezentują Live Sessions

Tides From Nebula przygotowali specjalny materiał w postaci Live Sessions.

Tides From Nebula zaprasza na polskie tournee
News

Tides From Nebula zaprasza na polskie tournee

Po zakończeniu bardzo udanej trasy europejskiej, Tides From Nebula wracają na koncerty w naszym kraju.

Tides From Nebula - From Voodoo To Zen
Recenzja

Tides From Nebula - From Voodoo To Zen

"From Voodoo to Zen" to tytuł nowego albumu nowego wcielenia grupy Tides From Nebula. Nasz recenzent Jakub Oślak przeanalizował jak niedawna zmiana w składzie zespołu wpłynęła na jego brzmienie.

Paweł Deląg w nowym klipie Tides From Nebula
News

Paweł Deląg w nowym klipie Tides From Nebula

Tides From Nebula zaprezentowali nowy teledysk do utworu „Ghost Horses”. Klip wyreżyserował portugalski twórca Vasco Mendes.

Tides From Nebula na początku nowej drogi
News

Tides From Nebula na początku nowej drogi

Tides From Nebula zaprezentowali nowy utwór, który nazywa się „The New Delta”.

Szczegóły nowej płyty Tides From Nebula
News

Szczegóły nowej płyty Tides From Nebula

20 września ukaże się pierwsza od 3 lat płyta grupy Tides From Nebula zatytułowana "From Voodoo To Zen".

Tides From Nebula prezentują „PARATYPHOID FEVER”
News

Tides From Nebula prezentują „PARATYPHOID FEVER”

Dwa tygodnie temu Tides From Nebula zaprezentowali nowy singiel zatytułowany „DOPAMINE”, na którym znalazła się niespodzianka dla fanów.

Jubileuszowy podwójny singel Tides From Nebula
News

Jubileuszowy podwójny singel Tides From Nebula

DOPAMINE // PARATYPHOID FEVER” - tak będzie się nazywać najnowsze wydawnictwo TFN, które jest ściśle związane z jubileuszem 10-lecia istnienia zespołu.

Tides From Nebula
Wywiad

Tides From Nebula

Tides From Nebula wraz z grupami Materia i Sunnata ruszają we wspólną trasę pod szyldem Knock Out On Tour. Kapele zaprezentują się w ośmiu polskich miastach. Z tej okazji nasz wysłannik Maciej Majewski porozmawiał z muzykami Tides From Nebula – gitarzystą Adamem Waleszyńskim i basistą Przemkiem Węgłowskim.