Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeWorld, Interrupted - Sorrow, Bring Me Joy
World, Interrupted - Sorrow, Bring Me Joy

World, Interrupted - Sorrow, Bring Me Joy

Recenzja14.11.2025World, Interrupted - Sorrow, Bring Me JoyRequiem Records2025
World, Interrupted - Sorrow, Bring Me Joy

Płytowy debiut World, Interrupted zatytułowany “Sorrow, Bring Me Joy”, przynosi tyleż mroku, co i całkiem nośnej muzyki elektronicznej.

Warszawski duet, w skład którego wchodzą wokalistka i autorka tekstów Marta Sobczyk oraz Piotr Murawski, odpowiadający za główną warstwę muzyczną, porusza się przede wszystkim w obrębie industrialnego darkwave. Mroczne brzmienie syntezatorów łączy się tu z syntetycznym basem i przesterowaną gitarą oraz głębokim, kobiecym wokalem. To muzyka o dość gęstej atmosferze, która jest jednocześnie na tyle energetyczna, że mimowolnie wciąga do tańca.

Już od pierwszych dźwięków utworu “The Ritual”, stanowiącego swoistą introdukcję do całości, wchodzimy w mroczny świat syntetycznych i syntezatorowych brzmień. Ale za sprawą “Shadows Of My Mind”, atmosfera nabiera bardziej tanecznego charakteru, gdzie ciemny, deklamacyjny wokal Marty, poprzecinany szeptem, dodatkowo podbija nastrój. Jeszcze więcej dzieje się w “Heartbeat”, gdzie głos zabarwiony jest nieco klimatem bliskowschodnim, a dość zbity, taneczny bit, trzyma w ryzach całą kompozycję. Jednym z ważniejszych momentów na płycie jest natomiast utwór “Bez Ciebie Nic”, będący jedynym w tym zestawie zaśpiewanym (udanie) przez Martę w języku polskim. Co więcej - zyskał on także wersję zremiksowaną autorstwa DJ-a Hiroszymy, która dodana jest do albumu na końcu jako bonus. Świetnie wypada również “Now I’m Your God", nawiązujący do elektronicznych brzmień z zachodu Europy przełomu lat 80. i 90. Z kolei “The Odd One Out”, mimo iż stylistycznie zachowuje cechy poprzedników, trochę odstaje od całości konsystencją kompozycji (podbity bit i różnobarwne wokale), zupełnie jakby był częścią nieco innej układanki. Ale już za sprawą “Should I?”, naznaczonego zdublowanym bitem i oraz zamykającego, deklaratywnego “Wake Up”, można bez przeszkód oddać się parkietowym pląsom do samego końca.

“Sorrow, Bring Me Joy” to propozycja dla fanów darkwave, którym nieobce są także brzmienia industrialne, czy nawet trance'owe. Zaś na mroczną odmianę karnawału, to album wręcz idealny.

MACIEJ MAJEWSKI

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Warszawski duet World, Interrupted wydał "Sorrow, Bring Me Joy"
News03.11.2025

Warszawski duet World, Interrupted wydał "Sorrow, Bring Me Joy"

„Sorrow, Bring Me Joy” to pierwszy pełnowymiarowy album World, Interrupted. Zespół dalej poszukuje piękna tam, gdzie trudno się go spodziewać. Album zagłębia się w osobiste myśli i uczucia, kontynuując poszukiwania autorefleksji i ukojenia znane z poprzedzających EP-ek.