Xmal Deutschland – Gift: The 4AD Years

Po ponad 40 latach kultowa wytwórnia 4AD postanowiła przypomnieć światu o swoich niemieckich podopiecznych z Xmal Deutschland i ich dwóch najważniejszych albumach.
Fani Xmal Deutschland przecierają oczy ze zdumienia, albowiem w świecie tego zespołu, za którym pozornie zamknięto bezpowrotnie drzwi, coś się dzieje. Anja Huwe, liderka formacji, jest ponownie aktywna muzycznie – wydała płytę solową, a także koncertuje (wystąpi jako headliner tegorocznego Castle Party). Ukazała się także kompilacja najwcześniejszych nagrań Xmal z początku lat 80., zanim zespół został odkryty przez 4AD. Podstawowy katalog Xmal, na który składają się cztery albumy, znalazł się wreszcie w serwisach streamingowych. A teraz, za sprawą odzewu fanów, 4AD remasterował dwa pierwsze albumy i towarzyszące im single.
Na kompilacyjny box „Gift: The 4AD Years” składają się albumy „Fetisch” i „Tocsin” oraz single „Incubus Succubus II” i „Qual”. Pierwotnie za produkcję tego materiału odpowiadali Ivo Watts-Russell i John Fryer, a remastering to praca Alexa Whartona z Abbey Road Studios w Londynie; zatem, sprawa jest poważna. Gdy słucham tych odświeżonych, przewietrzonych edycji nie mogę nadziwić się klarowności, przejrzystości i przestrzenności brzmienia. Na pewno pojawią się głosy, że do muzyki Xmal to nie pasuje – ona powinna być zakurzona, zagrzybiała, znaleziona gdzieś w berlińskim klubie, gdzie palono szlugi, pito piwo, a higiena nie była priorytetem.
Na szczęście tych fetyszystów brzmienia jest mniejszość, a dbałość 4AD o jakość swoich wydawnictw jest niezmienna od lat; zatem, to co dostajemy to drugie życie tych albumów, które od lat stanowią lekturę obowiązkową rocka gotyckiego i post-punka. W naszym kraju miłość do tego brzmienia sprzedał nam jeszcze Tomek Beksiński, a sama Anja Orthodox nazywa muzykę Xmal Deutschland jednym ze swoich osobistych skarbów i inspiracji. Brzmienie Xmal naturalnie zmieniało się z płyty na płytę, ale „Fetisch” i „Tocsin” stanowi ten podwójny nienaruszalny kanon ich stylu i symbol równie wyrazisty, co stare płyty Clan of Xymox czy The Sisters of Mercy.
Gdy słuchamy „Fetisch” i „Tocsin” ewidentne są inspiracje grupy dowodzonej przez Anję, od Joy Division po Bauhaus, a także angst młodzieży zagubionej w zwichrowanej, industrialnej Europie lat 80. Znakiem rozpoznawczym jest zawodzący głos Anji, który przeszywa przestrzeń niczym wrzask bohaterów filmu „Demony” Lamberto Bavy z roku 1985. Do tego ten wampiryczny look, praktykowany wówczas przez wszystkich od Roberta Smitha po Blixę Bargelda; czuć zapach lakieru do włosów, co w połączeniu ze wspomnianym dymem i alkoholem daje jakże typową sensację z wizyty w klubie typu Astra Kulturhaus w Berlinie czy Große Freiheit 36 w Hamburgu.
„Gift” jest kompilacją potrzebną, albowiem reanimuje pewne charakterystyczne brzmienie w sprzyjającym czasie, gdy darkwave, post-punk i synth-pop powróciły do dawnych łask, a także przewietrza te zatęchłe korytarze i wpuszcza tu światło. Dzięki remasteringowi można dostrzec więcej szczegółów tej zadymionej muzyki i dać im drugie życie w naszych sercach i duszach. Mam nadzieję, że w następnej kolejności doczekamy się rewitalizacji pozostałych krążków Xmal, czyli „Viva” i „Devils”, które prezentują bardziej popowe (oraz anglojęzyczne) oblicze zespołu, w stylu New Order albo Propaganda, a które po latach pozostają są nieco zapomniane.
JAKUB OŚLAK

