Recenzje

Autechre - Sign
Brytyjski duet elektroniczny Autechre wydał pierwszy pełnoprawny album studyjny od 4 lat. Czy warto było czekać? Na to pytanie odpowiedział Jakub Oślak.

The Suits - Tied
Warszawska grupa przeszła sześcioletnią drogę od założenia do wydania pierwszej długogrającej płyty. Ma już na koncie wydaną EPkę i przyszedł czas na coś więcej. Przeglądając jej dorobek, zwraca uwagę spora liczba wyróżnień zdobytych na festiwalach i przeglądach w całym kraju, m.in. Jarocińskich Rytmach Młodych, krakowskim Przeglądzie Kapel Rockowych UEK oraz Lubuskie Dobrze Rockuje.

Matt Berninger - Serpentine Prison
Wokalista i lider grupy The National zadebiutował solo w wieku prawie 50 lat i jest to znakomity debiut, o czym możecie przeczytać w naszej recenzji.

Hugo Race & The True Spirit - Star Death
Hugo Race & The True Spirit powrócili po kilku latach ciszy z dwiema nowym płytami: "Star Birth" i "Star Death". Druga z nich to pierwszy w karierze Hugo Race'a (były gitarzysta Nick Cave & The Bad Seeds) tak dogłębny romans z muzyką ambient.

Dr. Misio - Strach XXI Wieku
Arek Jakubik i jego koledzy z Dr. Misio zaserwowali fanom nowy, bardzo dobry album pod tytułem "Strach XXI Wieku".

Jónsi - Shiver
Jónsi Birgisson dostarcza nam swój drugi „solowy” album, co wcale nie odzwierciedla nakładu muzyki, jaką frontman Sigur Rós wysyła w świat.

Waglewski Fisz Emade - Duchy Ludzi I Zwierząt
Waglewski Fisz Emade wydali pierwszy od 7 lat album studyjny, który poleca nasz recenzent Marcin Knapik. Niewykluczone, że będzie to polska płyta tego roku.

The Levellers - Peace
Dwa miesiące temu ukazał się "Peace", nowy album folk-punkowej grupy The Levellers, ich pierwszy nowy materiał od ośmiu lat. Tak, ja też go przegapiłem. Wszyscy przegapiliśmy. Ile płyt takich jak ta umyka naszej uwadze codziennie, co tydzień, przez całe życie?

Luxtorpeda - Anno Domini MMXX
Cztery i pół roku – tyle trwało oczekiwanie na nową płytę Luxtorpedy. Bardzo długo jak na standardy zespołu, który wystrzeliwał nowe materiały może nie z szybkością karabinu maszynowego, ale praktycznie co roku coś się pojawiało. W sumie w niecałe pięć lat cztery długogrające albumy i jedna EPka. A skoro zrobił się taki odstęp czasu, powstaje pytanie nie tylko, czy warto było czekać.

Gazpacho - Fireworker
Norweskie prog-rockowe Gazpacho wydało nowy album, który można zaliczyć do najlepszych dzieł w dorobku tej zasłużonej grupy.

Tricky - Fall To Pieces
Tricky wydał nowy mroczny album nad którym jak cień wisi osobista tragedia tego artysty.

Tomasz Lada - Apteka. Psychodeliczni Kowboje
Zespół Apteka doczekał się opowieści, która przede wszystkim porządkuje jego chaotyczną historię, ale jednocześnie objawia ją nieco zbyt mitologicznie.
