Blue Café

WywiadGrzegorz SzklarekBlue Cafe
Blue Café

Grupa Blue Café pracuje nad materiałem na nowy oczekiwany od kilku lat album. Jednocześnie drugą młodość przeżywa największy przebój tego zespołu czyli "You May Be In Love", która od jakiegoś czasu służy jako muzyczne tło do krótkich, żartobliwych filmików na TikToku. Z tej okazji porozmawialiśmy z założycielem i liderem zespołu Pawłem Rurakiem-Sokalem oraz wokalistką Dominiką Gawędą.

G: Miesiąc temu wydaliście nowy singel „Inna”, w ostatnich dwóch latach opublikowaliście piosenki „Nibylandia” i „Niewidzialni”, ale ostatni album Blue Café trafił do sklepów osiem lat temu. Czy te piosenki są zapowiedzią nowego wydawnictwa?

D: Tak, szykujemy się i zbieramy nowy materiał.

P: Przez ostanich kilka lat wydaliśmy dwa podwójne albumy koncertowe CD+DVD „Koncert Świąteczny Blue Café i Goście” 2020r. oraz „Blue Café Jazz Night” 2022r., z których jesteśmy bardzo dumni. Te wydawnictwa były spełnieniem naszych marzeń. Oba albumy zostały nagrane z orkiestrą kameralną. „Koncert Świąteczny Blue Café i Goście” do którego zaprosiliśmy tenorów „TRE VOCI” przez dwa lata był dostępny w całej Europie na platformie Netflix. Do koncertu „Blue Café Jazz Night” zaprosiliśmy pierwszą damę polskiego jazzu Ewę Bem i wirtuoza trąbki Jerzego Małka. Teraz pracujemy nad nowym materiałem i projektem specjalnym.

D: Wydaje mi się, że przyzwyczailiśmy fanów do tego, że otwieramy różne muzyczne szuflady, ale brzmienie Blue Café pozostaje wciąż podobne i wydaje mi się, że przy tym zostaniemy. Ale na pewno pojawią się jakieś nowe dźwięki….

P: Jest to klasyczne Blue Café, które wszyscy znają, ale też lubimy zaskakiwać różnymi projektami czyli na przykład: koncertem na pustyni zarejestrowanym na DVD…

D: Każda nowa piosenka jest nową opowieścią i jednak staramy się zaskakiwać.

G: Z czego wynika to, że przez tych osiem lat nie wydaliście żadnej nowej płyty studyjnej?

D: Trochę się czasy zmieniły. Zauważ, że artyści rzadziej wydają płyty a częściej single. Poza tym my niczego nie robimy na siłę. To znaczy, że musimy naprawdę czuć w sercach i duszach, że nadszedł czas na nowy album. Musimy być pewni, że mamy taki materiał, o jaki nam chodziło.

G: Każda z Waszych nowych piosenek ma fajny optymistyczny pierwiastek podnoszący ludzi na duchu w tych trudnych czasach.

D: Fajnie, że o tym wspominasz. Uświadomiłeś mi, że w ostatnich latach dużo takich utworów powstało i w tym optymistycznym kierunku zmierzamy jeśli chodzi o przekaz. W ogóle od czasów pandemii w artystach coś takiego zakiełkowało, żeby podnosić ludzi na duchu swoją muzyką.

G: Paweł, wspomniałeś o tym projekcie „pustynnym” do czego zaraz wrócimy, ale powiedziałeś, że przygotowujecie jeszcze jakiś inny wyjątkowy projekt.

P: Zgadza się. Jest to „Świeckie Oratorium Dla Ziemi Babel”. Temat adekwatny do współczesnych czasów, które zmierzają w złym kierunku. Mam nadzieję, że ludzie dobrej woli będą bronić tych humanistycznych wartości. Ten projekt napisałem w czasie pandemii, gdy byliśmy wszyscy zamknięci. Nazywam to „puentą swojej twórczości muzycznej”. Od piątego roku życia grałem na skrzypcach, fortepianie i gitarze. Czyli najpierw klasyka, a potem muzyka popowa. W tym projekcie będą trzy chóry, orkiestra symfoniczna. Jest przygotowana partytura i czekamy tylko na mocnego sponsora. Jeśli dojdzie do realizacji, to projekt ten ma szansę być grany na wszystkich scenach naszego kraju. Tam są piękne teksty – o ludziach, nienawiści, podłości i na końcu pojawia się raper, który mówi, aby ludzie się zastanowili nad złymi rzeczami. Dużo rzeczy zostało zepsutych, ale wiele uda się jeszcze naprawić. I powstają pytania: „czy jest za późno” czy też „czy nie jest za późno”?

G: Jak doszło do nagrania wspomnianego wcześniej koncertowego materiału z Afryki?

P: Projekt jest w trakcie realizacji. Byliśmy osiem razy w Afryce w Port Ghalib u naszych przyjaciół. Jest tam klub muzyczny, w którym zawsze gramy koncerty. Zresztą grały tam także inne znane polskie zespoły. I znaleźliśmy niedaleko miejsce na pustyni, w którym jest scena w kształcie wielkiego koła. I pomyślałem sobie: „czemu nie zagrać tam koncertu i nie zarejestrować ?”.

G: W przyszłym roku minie 20 lat od wydania pierwszej płyty Blue Café z Dominiką jako wokalistką. Czy z tej okazji szykujecie jakieś obchody?

P: Tak, 29 marca w Cavatina Hall w Bielsku-Białej czyli rodzinnym mieście Dominki odbędzie się koncert „Blue Cafe – Tribute To Marek Grechuta”. A czemu Marek Grechuta? Gdy szukaliśmy nowej wokalistki Blue Café nadesłała swoje demo. I tam była jej wersja „Ocalić Od Zapomnienia” Marka Grechuty. Zaśpiewała tak, że zarówno ja, jak i nasza menadżerka Kamila Sowińska mieliśmy „motyle w brzuchu” i łzy w oczach. Kto dziś tak śpiewa Grechutę? Jego twórczość jest wymagająca emocjonalnie. Trzeba stworzyć takie interpretacja, aby uwieść słuchacza tą poetyką. I Dominice się to udało. W związku z tym, skoro będzie 20-lecie Dominiki w Blue Café, to czemu nie zrobić koncertu z twórczością Grechuty? I to będzie początek trasy koncertowej. Poza tym na pewno zagramy koncert urodzinowy. Poza tym zapewne zagramy na festiwalu w Sopocie, który jest naszym stałym miejscem, w którym obchodzimy wszystkie jubileusze.

G: W ostatnich tygodniach ogromną viralową popularność zdobył przebój Blue Café czyli „You May Be In Love” z 2003 roku. Użytkownicy TikToka "odgrzebali" tę piosenkę i wykorzystują ją jako tło do krótkich, humorystycznych filmików. Gdy tworzyłeś ten utwór przeczuwałeś, że będzie on ponadczasowy?

P: Nigdy nie patrzę, czy utwór, który komponuję będzie hitem czy nie. Nigdy nie komponowałem z wyrachowania, ale zawsze z duszy. I wierzyłem, że ten utwór może „narozrabiać” i tak się stało. Ale powiem Ci ciekawostkę: „You May Be In Love” napisałem jeszcze przed założeniem Blue Café. W 1990 roku zrobiłem koncert dla moich przyjaciół. Przez cały występ ja śpiewałem i wykonałem wtedy między innymi tę właśnie piosenkę.

G: Te filmiki, które robią fani do tego przeboju idealnie pasują do tych idei, które Wy wspieracie, a o których rozmawialiśmy wcześniej.

D: Cieszymy się, że ten utwór dostał drugie życie i to jest dowód na to, jak muzyka jest ponadczasowa.

P: Rozmawiam z Dominiką i naszą menadżerką Kamilą, że gdyby w 2003 roku na Eurowizji wystąpiło Blue Café, to prawdopodobnie byśmy wygrali. Były takie spekulacje. Ale wszystko jest zapisane w gwiazdach. Tak miało być. Ja jestem szczęśliwy, że nawet po ponad 20 latach „You May Be…” udowodniło swoją klasę.

FOTO: Dagmara Szewczuk

Powiązane materiały