Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadyDawid Podsiadło
Dawid Podsiadło

Dawid Podsiadło

Wywiad03.06.2013Grzegorz SzklarekDawid Podsiadło
Dawid Podsiadło

Nasz wywiad z ubiegłorocznym zwycięzcą programu "X-Factor" Dawidem Podsiadło z okazji wydania jego debiutanckiego, solowego albumu "Comfort & Happiness".

- Album „Comfort & Happiness” ukazał się niemal równo rok po Twym zwycięstwie w „X-Factorze”. Szybko się uporaliście z nagraniem płyty.

- Tak, ale pamiętajmy, że większość tych piosenek była już skomponowana przed mym udziałem w „X-Factorze”. Byłem więc w tej szczęśliwej sytuacji, że nie musiałem tworzyć nowego materiału od podstaw. Miałem też szczęście, że mogłem współpracować ze znakomitym producentem Bogdanem Kondrackim i wokalistką oraz autorką tekstów Karoliną Kozak. Nasza kooperacja układała się bardzo sprawnie. Już na pierwszym spotkaniu, podczas którego mieliśmy omówić naszą współpracę, doszliśmy do wniosku, że zamiast rozmawiać, lepiej będzie coś zrobić i tak powstała kompozycja „ I’m Searching”. W piosence tej jest fragment z ciekawie brzmiącymi syntezatorami oraz kilkoma ścieżkami wokalnymi nałożonymi na siebie. Właśnie dzięki tej kompozycji nabraliśmy pewności, że z naszej współpracy wyjdzie coś ciekawego i że nie musimy się ograniczać. Zaczęliśmy się spotykać co tydzień, po trzy dni. Podczas każdej z sesji nagrywaliśmy po 2-3 utwory.

- A jak się układała Twa współpraca z Bogdanem Kondrackim?

- Nigdy, aż do tej płyty, nie interesowałem się tym, na czym polega rola producenta. Teraz już wiem, że odpowiada on za całokształt albumu. Pomimo, że bazowaliśmy na moich pomysłach, to Bogdan sprawił, że te utwory brzmią świeżo i profesjonalnie. Jednocześnie nic nie robił za mnie i pozwalał mi na wtrącanie przysłowiowych „trzech groszy”. Mogłem dodawać swoje partie gitary, choć moje umiejętności w grze na tym instrumencie nie są najwyższe. Kilka razy zdarzyło się, że nagrywaliśmy mój wokal, za pomocą którego przekazywałem dźwięki, które chciałem, aby on zagrał na gitarze. I wyszło mu to całkiem nieźle (śmiech). Przykładem jest tu solówka gitary w „Vitane”. Bogdan nie chciał ingerować w muzykę pod moją nieobecność w studio nagraniowym. Robił wtedy jedynie drobne poprawki. Mówił mi, że nie chce niczego zmieniać, gdyż źle by się z tym czuł. Dlatego też mam poczucie, że jest on niemal pełnoprawnym współtwórcą tej płyty. Zrobił dla niej naprawdę bardzo dużo.

- Skąd bierzesz inspiracje do swoich tekstów? Jaki jest proces ich powstawania w Twoim przypadku?

- Teksty powstają u mnie po skomponowaniu muzyki. Bardzo rzadko jest tak, że zaczynając tworzyć tekst, wiem, o czym on będzie. Tematykę piosenki sugeruje mi muzyka albo tytuł kompozycji. Jeśli dana piosenka jest mroczna i nostalgiczna, to piszę tekst na przykład o przemyśleniach egzystencjalnych, o zmierzeniu się z własnymi problemami czy słabościami. Jeśli kompozycja jest pogodna i lekka, to tworzę tekst na przykład o nadziei i szczęściu.

W przypadku mojego zespołu Curly Heads, proces tworzenia tekstów jest nieco inny. Tam pomysły na teksty podrzuca mi gitarzysta. Pisze do mnie na przykład: „Kawa jest niedobra”. I od tego hasła zaczynam tworzyć słowa do utworu. Z kolei kiedyś basista Curly Heads skomponował piosenkę. Wiedziałem o jego ówczesnych rozterkach sercowych, więc napisałem tekst, z którym mógłby się utożsamić.

- Powiedziałeś, że utwory z „Comfort & Happiness” istniały jeszcze przed Twym udziałem w „X-Factorze”. Czy gdybyś nie wziął udziału w tym programie to one w ogóle by się ukazały? A może przeznaczyłbyś je dla swoich zespołów Curly Heads i Reaching For The Sun?

- Na pewno nie trafiłyby do Curly Heads i Reaching For The Sun. Zawsze wiedziałem, że ukażą się kiedyś na mojej solowej płycie, gdyż po prostu nie pasowały do tamtych projektów.

- Do „X-Factora” startowałeś dwa razy. Skąd u Ciebie takie zacięcie, aby zaistnieć w tym programie?

- Miałem duże wątpliwości przed startowaniem tam po raz drugi. Gdy odpadłem po raz pierwszy, miałem poczucie, że nie zrobiłem tego, co mogłem zrobić. Byłem bardzo stremowany i zapomniałem tekstu podczas występu. Jednocześnie z drugiej strony odbiór był taki, że jestem za młody, że sobie nie poradzę. Czułem, że mogę zrobić jeszcze więcej. Dostałem telefon, czy nie chciałbym spróbować w „Mam Talent”. Po przemyśleniu tej propozycji, poszliśmy tam z Curly Heads. Byliśmy tam bardzo źle nagłośnieni. Po występie dostałem wybór: albo przechodzę dalej sam, albo w ogóle nie przechodzimy. Wybrałem tą drugą opcję, gdyż nie wyobrażałem sobie, abym mógł się odciąć od zespołu.

Wkrótce potem pojawił się kolejny „X-Factor”. Mając w pamięci mój debiutancki, nieudany występ, chciałem spróbować raz jeszcze. Bardzo chciałem dojść przynajmniej do etapu z odcinkami na żywo. To był mój główny cel. Gdy dostałem się do domów jurorskich, to byłem bardzo zadowolony, że osiągnąłem plan minimum. A gdy później dostałem się do odcinków na żywo to już było mi obojętne czy odpadnę w pierwszym odcinku czy też później (śmiech).

- Wystąpiłeś tam między innymi z Katie Melua. Wiem, że jest to Twoja ulubiona artystka.

- To prawda. Katie jest dla mnie główną inspiracją muzyczną i przepiękną kobietą (śmiech). Słucham jej od kilku lat i jest dla mnie kimś wyjątkowym. Dlatego ogromną radość, a jednocześnie stres wywołała u mnie możliwość wspólnego z nią występu w „X-Factor”. To było przecież spełnienie jednego z moich marzeń.

- Jak wygląda obecnie sytuacja z Curly Heads i Reaching For The Sun w kontekście wydania przez Ciebie solowej płyty?

- Z Curly Heads zaczęliśmy pracować nad nową płytą i mam nadzieję, że ukaże się ona najpóźniej na początku przyszłego roku. Najlepiej, gdyby trafiła ona do sklepów między moją pierwszą a drugą płytą. Zarówno z Curly Heads, jak i Reaching For The Sun będziemy grali koncerty. Wiadomo, że moja praca z tymi dwoma zespołami teraz nieco koliduje z moimi solowymi planami, gdyż jest to dla mnie obecnie priorytet. Jednak podkreślę raz jeszcze, że oba zespoły istnieją i będziemy działali.

- Jak Ty się zmieniłeś po występie w „X-Factor”? Wiem, że jesteś osobą spokojną, ceniącą ognisko domowe, a tu nagle zaczął się medialny szum wokół Ciebie.

- Myślę, że w ogóle się nie zmieniłem. Jestem taki sam, jaki byłem przed udziałem w tym programie. A szum wokół mnie za bardzo mi nie przeszkadza. Oczywiście, że pod koniec dnia, po serii występów promocyjnych czy iluś tam wywiadach jestem zmęczony i chciałbym odpocząć, ale mam świadomość, że wszystko, co się teraz dzieje robię z korzyścią dla płyty i dla muzyki, co jest najważniejsze. Poza tym: ja lubię rozmawiać i lubię odpowiadać na pytania. Uważam, że poznanie osoby, która stoi za nagraniem płyty, pomaga też w zrozumieniu muzyki tego artysty. A myślę, że mam coś ciekawego do powiedzenia (śmiech).

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Dawid Podsiadło zaprasza na "Obrotowy Tour"
News01.09.2025

Dawid Podsiadło zaprasza na "Obrotowy Tour"

Dawid Podsiadło powróci z kolejną stadionową trasą. Poznaliśmy daty oraz miasta, w których wystąpi w 2026 roku.

Kaśka Sochacka i Dawid Podsiadło we wspólnym projekcie
News23.05.2025

Kaśka Sochacka i Dawid Podsiadło we wspólnym projekcie

Dawid Podsiadło i Kaśka Sochacka prezentują „samoloty i nadprzestrzenie” i zapowiadają mini album.

Dawid Podsiadło opublikował „Pięknie płyniesz”
News04.12.2024

Dawid Podsiadło opublikował „Pięknie płyniesz”

Dawid Podsiadło, jeden z najchętniej streamowanych polskich artystów, wraca z nowym, mocnym singlem „Pięknie płyniesz”, promującym film „Dokumentalny”.

Dawid Podsiadło w apokaliptycznej Warszawie
News08.02.2023

Dawid Podsiadło w apokaliptycznej Warszawie

Ukazał się nowy klip Dawida Podsiadło do kompozycji "mori".