Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadyGong
Gong

Gong

Wywiad02.08.2023Maciej MajewskiGong
Gong

Istniejąca od blisko sześciu dekad legendarna psychodeliczna formacja Gong zdaje się egzystować poza granicami czasowymi. Grupa promuje właśnie swój szesnasty album „Unending Ascending”, w ramach którego wystąpi w listopadzie czterokrotnie w Polsce. Swoistym frontmanem zespołu jest dziś Kavus Torabi, który zastąpił zmarłego przed prawie dekadą Daevida Allena – spiritus movens zespołu. Ale Kavus nie sprawia wrażenia lidera grupy - jest raczej jednym z jego ‘drogowskazów’, o czym między innymi opowiedział mi w poniższej rozmowie.

MM: Gong istnieje dłużej, niż żyjesz. Gdy dorastałeś, wiedziałeś o istnieniu zespołu?

KT: Zacząłem słuchać Gongu jako nastolatek. Właściwie znałem „Fish Rising” i „Motivation Radio”, czyli solowe płyty Steve’a Hillage’a, zanim usłyszałem Gong. Znajomy zrobił mi kasetę „Flying Teapot” oraz „Radio Gnome” i od razu mi się spodobały. Bardzo podobała mi się mitologia i element duchowy. Od razu wiedziałem, że Daevid Allen coś kombinuje. To było właśnie to, czego w tamtym momencie potrzebowałem.

MM: Przez lata styl grupy ewoluował i zmierzał w różnych kierunkach. Który z nich jest Ci najbliższy?

KT: Trudno powiedzieć. Myślę, że „Camembert Electrique” (drugi album Gong, wydany w 1971 r. – przyp. MM) i „You” (piąty album, wydany w 1974 r. – przyp. MM) prawdopodobnie wywarły na mnie największy wpływ jako autora piosenek. Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy usłyszałem „Camembert...”, pomyślałem, że brzmi to tak, jakby Syd Barrett mógł się udoskonalić, gdyby kontynuował swoją muzyczną trajektorię. Uwielbiałem te powtarzalne, kanciaste riffy i dziwną, nieziemską jakość.

MM: To także daje zespołowi unikalną ‘licencję’, ponieważ jego muzyka się nie starzeje. Mam wrażenie, że Gong istnieje poza czasem. Czy sie zgadzasz?

KT: Nie tylko Gong, ale my wszyscy.

MM: To w jakiś sposób łączy się z dziedzictwem wspomnianego Daevida Allena. Graliście razem, więc ciekawi mnie, co dał wam jako muzyk i jako frontman?

KT: Daevid był siłą natury, nauczycielem, szamanem, poetą i mistykiem. To był bardzo pouczający okres, móc dzielić z nim scenę. Możliwość grania na czele Gonga pozwoliła mi rozwinąć się jako performer i mówca, ale także jako gitarzysta i piosenkarz. Chcę być godny tego, co reprezentuje zespół, a jednocześnie być na tyle nieustraszony, aby pozwolić muzyce podróżować tam, gdzie chce, bez samoświadomości. Jedną z interesujących rzeczy w tym zespole jest to, że nikt go nie jest właścicielem, co oznacza, że nikt nie może go przejąć. Tworzymy nową muzykę w kolektywie, który szanuje siebie nawzajem oraz to, czym był i co znaczy Gong.

MM: Surrealizm i wspomniana przez Ciebie mitologia, to najważniejsze ‘składniki’ narracji Gonga. Wierzę, że angielskie poczucie humoru też jest tego częścią?

KT: Absolutnie. Z pewnością tak było w przypadku twórczości Daevida. Uwielbiał gry słowne i zagadki. Przy obecnym Gongu musimy być wierni temu, kim jesteśmy i gdzie znajduje się zespół. Dla mnie nieszczere i fałszywe byłoby naśladowanie humoru i stylu Daevida lub próba rozwijania mitologii Octave Doctors i Pot Head Pixies. To nie jest sposób, w jaki piszę piosenki i słowa. Eksplorujemy to, co bardziej metafizyczne, mistyczne i psychodeliczne.

MM: Występowanie na żywo jest celem żywotności zespołu. Przez lata Gong wydał wiele albumów koncertowych. A czy masz swój ulubiony okres w historii zespołu?

KT: Jestem całkiem zaskoczony tym, jak potężnym staliśmy się zespołem, grającym na żywo. Odkąd wyszliśmy z lockdownu, coś się zmieniło. Gramy lepiej niż kiedykolwiek. Seria czterech albumów: „Camembert Electrique”, „Flying Teapot”, „Angels Egg” i „You”, to moje ulubione. To ta odsłona Gonga, która najbardziej mnie zainspirowała - muzyka, styl życia i etyka, które panowały w zespole w tamtym okresie. Gong nadal działa jako kolektyw, którym zarządzamy samodzielnie i wszyscy kierujemy zespołem w sposób demokratyczny.

MM: Słuchając waszej ostatniej płyty „Unending Ascending”, czuję się, jakbym podróżował wehikułem czasu do psychodelicznych lat 60. oraz bardziej odważnych i eksperymentalnych lat 70. Jaki był klucz do napisania, zaaranżowania i nagrania tego albumu od was?

KT: W tym sensie nie było klucza. Oto utwory, które powstały. Niektórzy mieli wrażenie, że piosenki pisały się same! Podążyliśmy tam, gdzie nas zabrały. Kluczowa różnica w przypadku tego albumu polega na tym, że większość piosenek graliśmy podczas europejskiej trasy koncertowej w 2022 roku, zanim ją nagraliśmy. Wkrótce potem weszliśmy do studia, co w rezultacie było bardzo bezbolesnym procesem.

MM: W listopadzie wystąpicie 4 razy w Polsce. Czego możemy się spodziewać?

KT: Każde miejsce zamienimy w mieniącą się świątynię psychodelii, pełną orgii pięknego dźwięku i koloru z obietnicą bardzo realnej lewitacji.

MM: Czym jest dla Ciebie muzyka, a mówiąc bardziej szczegółowo – czym jest dla Ciebie muzyka progresywna?

KT: Muzyka jest wszystkim. To język, za pomocą którego wyrażam swoje pomysły, sposób na poznanie siebie i najbardziej pozytywną siłę uzdrawiającą. Muzyka to magia. Łączy ludzi, zmienia życie na lepsze i odkrywa coś poza materialnością. Nie różnicuję szczególnie muzyki progresywnej. Dopóki muzyka jest tworzona szczerze, z intencją, wizją i pasją, jest piękna.

MM: „The Banishing” to Twój nowy solowy album. Słuchając tego, mam wrażenie, że nie ma dla Ciebie granic instrumentalnych.

KT: O, to bardzo miłe. Uwielbiam nagrywać solowe płyty, ponieważ pozwalają mi one lepiej zrozumieć siebie. Lubię tę podróż, która z każdym albumem wchodzi głębiej. To zupełnie inny proces, niż tworzenie albumu z Gongiem, ponieważ kontroluję wszystkie zmienne. Uwielbiam obie strony: wspólną pracę w zespole, aby stworzyć coś, co naszym zdaniem jest potężne i ważne oraz pracę w pojedynkę, podczas której każdy krok ujawnia coś o Tobie, czego wcześniej nie wiedziałeś.

FOTO: Ashley Jones

21.11.2024 Warszawa, Hybrydy

22.11.2024 Bydgoszcz, Kuźnia

23.11.2024 Poznań, CK Zamek

24.11.2024 Katowice, Kinoteatr Rialto

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Gong na trasie po Polsce
News22.08.2023

Gong na trasie po Polsce

Brytyjska legenda space rocka zagra cztery koncerty w naszym kraju.