Monika Lewczuk

WywiadGrzegorz SzklarekMonika Lewczuk
Monika Lewczuk

Monika Lewczuk wydała nowy singel zatytułowany "Z tobą lub bez ciebie". Jest on zapowiedzią nowego albumu Artystki, który ukaże się jeszcze w tym roku. Premiera piosenki była okazją do przeprowadzenia wywiadu z piosenkarką.

- Twój nowy singel „Z tobą lub bez ciebie” z bardzo „kobiecym” i „wojowniczym” tekstem jest zapowiedzią Twojej nowej płyty, której premiera jest planowana na ten rok. Czy możesz zdradzić, czego możemy się spodziewać po tym wydawnictwie od strony muzycznej i tekstowej?

- Na pewno bardzo wielu nowych i świeżych brzmień, ale też piosenek nie tylko w języku polskim. Płyta powstawała we współpracy z producentami z całego świata, więc nasze inspiracje bardzo mocno się wymieszały, co nadało jej dużej wielowymiarowości. 

- Od premiery Twojego debiutanckiego albumu „#1” minęły już 3 lata. W 2017 i 2018 roku opublikowałaś co prawda dwa tzw. one-off singles („Biegnę”, „Brak Tchu”), ale dlaczego na następcę tamtej płyty musimy czekać aż tyle czasu? Album i promujące go single odniosły duży sukces i zastanawiam się, czemu nie zdecydowałaś się na jak najszybsze wydanie drugiej płyty, aby podtrzymać dobrą passę. Stara prawda mówi, że to drugi album jest zawsze największym sprawdzianem dla artysty, który odniósł sukces na debiutanckiej płycie….

- Być może właśnie dlatego. Zależy mi na tym, by dzielić się z ludźmi prawda i najwyższa jakością, jaka jestem w stanie z siebie dac w danym momencie, wiec jeżeli czuje, ze sama nie jestem z czegoś do końca zadowolona, wolę przeczekać, szukać dalej, pracować i zacząć się dzielić dopiero wtedy, gdy już wiem, że mam czym. 

- Utwór „Z tobą lub bez ciebie” został wyprodukowany przez cenionego rumuńskiego producenta Constantina Bodeę. Dlaczego wybór padł akurat na niego i czy wasza współpraca będzie kontynuowana także w innych utworach z nowej płyty?

- Od trzech lat regulanie uczestniczę w międzynarodowych campach muzycznych, które gromadzą niesamowicie zdolnych producentów z najróżniejszych części świata. Każdego dnia pracuje wtedy z innymi osobami, które dobiera mi osoba z wytwórni. Tak było i w tym przypadku - COCO poznałam tego samego dnia, którego stworzyliśmy piosenkę, nie wiedzac praktycznie nic na jego temat i temat jego twórczości. 

- „Z tobą lub bez ciebie” napisałaś wspólnie z Patrykiem Kumórem. Na pierwszej niemal wszystkie utwory skomponowałaś wspólnie z Rafałem Malickim, zaś teksty napisałaś razem m.in z Budyniem z Pogodna, Sarsą, Dominiką Barabas, raperem B.R.O. Według jakiego klucza były dobrane te osoby? Przywołane przeze mnie postaci reprezentują duży rozrzut stylistyczny.

- Chyba największe znaczenie ma dla mnie energia, jaką łapię z daną osobą. Tak było w przypadku Patryka, z którym od razu poczułam nic porozumienia. Sarsa z kolei została mi przydzielona przez wytwórnie i chociaż wymieniałyśmy się tylko mailami, stała mi się bardzo bliska w tamtym okresie, ponieważ dzieliłam się z nią tym, co działo się u mnie w życiu, by współtworząc slowa piosenek mogła wejść w moją energię. 


- Jak wygląda Twoja współpraca z innymi artystami przy współtworzeniu tekstów do Twoich piosenek?

- Bardzo różnie - zależy od piosenki i od osoby. Niektóre współprace wychodzą naturalnie, inne są aranżowane przez wytwórnią, ale bardzo ważny jest tu dla mnie element porozumienia. Nie potrafię i nie chce się otwierać przed osobami, których „nie czuję”. 

- Wystąpiłaś gościnnie w polskiej edycji singla „Libre” hiszpańskiego wokalisty Alvaro Solera. Jak doszło do Waszej współpracy?

- Dość zabawnie. Gdy Alvaro przebywał w Polsce, został zaproszony przez osoby z mojej wytwórni na kolację, podczas której podzielił się pomysłem na nowy singel, który miał wyjść nie tylko w języku hiszpańskim, ale i włoskim. Ktoś wpadł na pomysł, by powstała też wersja polska i tak od słowa do słowa powstał pomysł na piosenkę „Libre”. 

- Muzyka była obecna w Twoim życiu od najmłodszych lat. Skończyłaś szkołę muzyczną w klasie fortepianu, głos trenowałaś w Teatrze Buffo, ale później zaczęłaś karierę w modelingu, gdzie odniosłaś spore sukcesy. Co było impulsem, który spowodował, że zaczęłaś w 2013 roku tworzyć muzykę? Jaki wpływ na to, gdzie jesteś teraz jako artystka miał Twój udział w „The Voice of Poland”? Innymi słowy: czy gdybyś nie wzięła udziału w tym show, Twoja kariera muzyczna poszłaby w innym kierunku lub może w ogóle byś zajmowała się w życiu zupełnie czym innym?

- Muzykę chciałam tworzyć od zawsze - była moim azylem, do którego uwielbiałam wracać od dziecka i czymś, co sprawiało, ze zapominałam o całym świecie. Program „The Voice of Poland” był jednym z kroków, które podjęłam, by spełnić to muzyczne marzenie, ale to podpisanie kontraktu z moją wytwórnią było momentem przełomowym. 

- Twoje fascynacje muzyczne to m.in. Adele, Years & Years, Andrea Bocelli, Beyonce czy Amy Winehouse. Zastanawiam się, czy gdzieś przez głowę Ci nie przeszło, aby odejść od muzyki pop w stronę na przykład jazzu lub rocka?

- Chyba musze odswiezyc informacje na Facebooku (śmiech). Podziwiam Beyonce, Adele, zaś Andrea Bocelli mnie uspokaja, ale aktualnie słucham raczej innej muzyki. 

- Obserwując Twoje występy w teledyskach zwróciłem uwagę na luz, który masz przed kamerą. Nie pomylę się zapewne jeśli stwierdzę, że nabyłaś go zapewne na wybiegach dla modelek. Czy nie myślałaś o tym, by spróbować kariery aktorskiej w filmach lub teatrze? Nie jest to w końcu takie niezwykłe w świecie muzycznym….

- Nie zamykam się nigdy na żadne możliwości, ale zawsze skupiam się na tym, co aktualnie jest moja pasją i priorytetem. W tym momencie najważniejsza jest dla mnie muzyka i świat mody, chociaż od trochę innej strony niż kiedyś, więc na tym koncentruję swoją uwagę. 

- Dziękuję za wywiad.