Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadyOchman
Ochman

Ochman

Wywiad12.12.2024Grzegorz SzklarekOchman
Ochman

„Klasycznie” to trzeci po „Ochman” i „Testament” album Ochmana. Tym razem, Krystian postawił na muzyczne standardy przywołujące na myśl twórczość Michael Bublé czy Franka Sinatry. Porozmawialiśmy z artystą na temat kulisów powstania tego albumu.

GS: Dlaczego dopiero na trzecim solowym albumie poszedłeś zdecydowanie w stronę klasyki, z którą jesteś kojarzony od lat, także dzięki Twojemu Dziadkowi?

O: Od czasu mojego występu w „The Voice of Poland” jestem kojarzony z klasyką, ale moje serce jest blisko wielu gatunków muzycznych. Po wygranej w Voice of Poland byłem na tyle podekscytowany, że postanowiłem trochę pobawić się muzyką i tak po prostu zrobiłem. Wiedziałem, że wcześniej czy później nagram coś klasycznego, ale na początku chciałem poeksperymentować z muzyką, bo to było moje pierwsze doświadczenie w studiu. Klasykę chciałem odłożyć na później i na potrzebę koncertów na żywo.

GS: A nie miałeś obaw nagrywając nowy album, że Twoi fani, którzy polubili Cię po tych dwóch pierwszych popowo-hip-hopowych płytach mogą trochę kręcić nosem? No bo ta płyta jest daleka od tego, co nagrywałeś na dwóch pierwszych wydawnictwach.

O: Ja zawsze szukałem różnorodności i mam nadzieję, że to pokazałem na pierwszych dwóch płytach. I ta różnorodność przeszła także na „Klasycznie”. Wydaje mi się, że ludzie, którzy przychodzili na moje koncerty, robili to głównie ze względu na mój klasyczny styl, wokal i tradycję związaną z dziadkiem. Większość tych osób była przywiązana do takiej muzyki i z jakiegoś powodu coś ich przyciągnęło do mnie, nawet po tych pierwszych dwóch albumach. I nowa płyta jest takim jakby podziękowaniem za to, że też mogę takie rzeczy robić i chciałbym, żeby dołączyli do mojego musicalowo-klasycznego świata.

GS: Na nowym albumie poza Twoimi autorskimi utworami są także cztery covery. Według jakiego klucza dobrałeś te utwory?

O: Zamysł tej płyty się zmieniał się przez ostatni rok. Początkowo miała to być płyta świąteczna z różnymi coverami plus, powiedzmy, ze dwa albo trzy autorskie numery. Coś w stylu Michaela Bubble. „My Way” Franka Sinatry od początku jest w moim repertuarze koncertowym, wiem że podoba się ludziom, dlatego zdecydowałem się zarejestrować to na płycie. Zaczęliśmy więc od „My Way”, potem dodaliśmy „Love Of My Life” Queen. Ale w tym czasie powstało też kilka autorskich piosenek i powoli zacząłem czuć, że może lepiej będzie jak ta płyta nie będzie tylko coverowa, ale że umieszczę na niej również kilka piosenek autorskich w stylistyce musicalowej. Chciałem pokazać, że gdyby ktoś chciał mnie zaangażować do napisania muzyki do jakiegoś disneyowskiego filmu, to ja jestem chętny i dam sobie z tym radę. Na koniec okazało się, że zarówno te covery, jak i autorskie numery miały wspólny mianownik… obracały się wokół różnych oblicz miłości: zakochania lub jej braku.

GS: Apogeum tej płyty jest dla mnie utwór „Nights”, w którym dałeś wokalny popis…

O: Przy powstaniu tego utworu pracował ze mną bliski znajomy ze studiów, Adrian Hodor. Jest genialnym pianistą. Poznałem go na pierwszym roku. Mało kto potrafi tak grać i jak mało kto potrafi improwizować, choć studiował klasykę na fortepianie. A to jest trudne, bo zazwyczaj ludzie, którzy grają klasykę, nie improwizują. Może się boją tej improwizacji, bo całe życie uczyli się z nut? W każdym razie Adrian jest tak zdolny w kwestii wszystkiego, co jest związane z fortepianem, że razem zrobiliśmy ten utwór. On trochę się bał, że „Nights” będzie zbyt ambitne w porównaniu do innych kompozycji, ale mu powiedziałem, że robimy to, na co mamy ochotę i zróbmy taki nasz twist musicalowy na piękną muzykę Rachmaninowa.

GS: Ta kompozycja skojarzyła mi się z musicalowymi klimatami Hollywood z lat 40 i 50-tych XX wieku.

O: Oczywiście. Ten moment w środku kompozycji, kiedy wszystko się rozjaśnia. Ten utwór składa się z trzech części. Dlatego chciałem, żeby „Nights” było w środku albumu. Początek płyty do połowy jest historią miłosną i przed „Nights” jest cover Lombardu „Taniec Pingwina na Szkle”, opowiadający o tym, że masz za przeproszeniem, roz...dol w głowie i nie wiesz, co robić. A druga część traktuje o tym, że myślisz o tej miłości i jej braku, ręce opadają. I dlatego prawie na koniec jest utwór o Mamie. Do kogo mam się zwracać, gdy męczyłem się tak długo sam? Do rodziny. Album zamyka „My Way”, co dla mnie symbolizuje nadzieję i ma dodawać otuchy.

GS: Na „Klasycznie” znalazły się: wspomniany już cover „Tanie Pingwina Na Szkle” Lombardu oraz „Siłacz” Marcina Rozynka. Są to utwory, które trudno z tobą skojarzyć. Dlaczego te dwa utwory wybrałeś?

O: Powoli zaczynam być coraz bardziej zorientowany w historii polskiej muzyki, także tej z lat 70 i 80-tych. Gdy wychowywałem się w Stanach Zjednoczonych, to za bardzo nie interesowałem się muzyką z tamtych czasów. Oczywiście na Sylwestra u nas w domu w Stanach leciały polskie hity, ale nie wiedziałem, kto to śpiewa, kim są ci artyści. Jesteśmy w Polsce i nie chcę oddalić od siebie niektórych fanów dlatego, że cały czas chciałbym śpiewać po angielsku. Dlatego chciałem, by część coverów była po polsku. „Siłacza” zaproponowano mi w Universalu. Nie znałem tej piosenki. Jest bardzo melodyjna i piękna. A jeśli chodzi o „Pingwina” i moją współpracę z panią Małgorzatą Ostrowską, to zaproponował ją nasz wspólny menadżer, Maciej Durczak. Znałem ten utwór, ale zapomniałem o nim. Mój Tata, który w latach 80-tych grał w Różach Europy, puszczał go kiedyś często. Dla mnie było ciężko znaleźć drugą osobę, z którą mógłbym zaśpiewać jakiś utwór w duecie. Nie chodzi mi o to, że mam nie wiadomo jaki wokal, tylko że nie do każdego głosu on pasuje duetowo. Były rozmowy o tym, żeby coś zaśpiewać z Edytą Górniak albo Justyną Steczkowską. Wybór padł na panią Małgosię. Kiedy nagrywałem wokal do "Pingwina", pani Małgosia miała akurat koncerty, więc nagrywała swoje partie w innym czasie. Idealnie dostosowała się do zmiany aranżacji i nie słychać, że minęło ponad 40 lat od wydania tego utworu.

GS: Czy zgodzisz się ze mną, że ta płyta jest dla Ciebie przełomem i jednocześnie początkiem pewnego nowego etapu w Twojej karierze? Bo jakby odszedłeś już od tej elektroniki, hip hopu z dwóch pierwszych płyt i skierowałeś się w stronę musicalowo-klasyczną. Czy na kolejnej płycie pójdziesz całkowicie w musical, albo muzykę rockową?

O: Jestem otwarty na wszystko. Ja wiem, że wielu artystów ma konkretną wizję tego co chcą nagrywać, wydawać i jacy chcą być. Taki wizerunek promują w mediach. Ja też zawsze chciałem pokazywać, że nadaję się do tego, co w danym momencie robię. Być może kiedyś będę zaangażowany w Fame MMA albo w coś, z czym zupełnie nie jestem kojarzony. Ale ja jestem otwarty na wszystko. Jestem bardzo dumny z nowej płyty i nie wiem co będzie po jej wydaniu. Ale może mogłaby ona otworzyć mi drzwi do podkładania głosów do animowanych filmów. Nie chcę, żeby zabrzmiało to nieskromnie, ale uważam, że to wydawnictwo jest z najwyższej półki.

GS: A jak Twój Dziadek reaguje na Twoją karierę? Na pewno jest zadowolony, ale czy ma jakieś uwagi do twojego warsztatu czy do twoich płyt?

O: Dostawałem czasem to pytanie kiedy wypuszczałem pierwszą czy drugą płytę: "co na to dziadek?"* "Co na to moi profesorowie?" Dziadek od początku mnie wspierał, bo wiedział, że chcę to robić i jak coś mu się nie podobało, to mi o tym mówił. Ale czasami jak chcę coś osiągnąć i potrzebuję jego pomocy, to muszę wziąć inicjatywę w swoje ręce i go o to poprosić. I tak jest dobrze. Wiem, że zawsze mogę liczyć na mojego Dziadka, bez względu na to, jaką muzykę chcę tworzyć.

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Ochman stał się "Siłaczem"
News22.08.2023

Ochman stał się "Siłaczem"

Krystian Ochman wziął na warsztat przebój Marcina Rozynka z 2003 roku.

Ochman zapowiedział drugi album
News15.04.2023

Ochman zapowiedział drugi album

Po kolaboracjach z Kalush Orchestra, Jerry Heil oraz Opałem, Krystian Ochman wraca z solowym, anglojęzycznym utworem „8ball”. Piosenka zapowiada nowy album, który ukaże się już jesienią.

Ochman w preselekcjach do Eurowizji
News18.01.2022

Ochman w preselekcjach do Eurowizji

Już 19 lutego odbędzie się Koncert Finałowy Krajowych Eliminacji do Konkursu Piosenki Eurowizji – Turyn 2022, podczas którego zaprezentuje się dziesięcioro uczestników, wybranych z nadesłanych zgłoszeń. Jednym z nich będzie Krystian Ochman, który zaprezentuje premierowy utwór „River”.

Ochman zaprasza na zimowe tournee
News03.01.2022

Ochman zaprasza na zimowe tournee

6 stycznia w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy odbędzie się pierwszy koncert na zimowej trasie Ochmana promującej jego debiutancki album, który ukazał się 19 listopada 2021.