Proletaryat

Po kilku latach od wydania „Oko za oko” grupa Proletaryat wróciła z nowym albumem, zatytułowanym dość logicznie „Ząb za ząb”. Utrzymana w znanej sympatykom grupy stylistyce płyta zawiera jednakowoż kilka niuansów, o których opowiedział mi wokalista Tomasz ‘Oley’ Olejnik.
MM: "Ząb za ząb" to w pewien sposób kontynuacja płyty "Oko za oko". Obie dzieli jednak 8 lat różnicy. Co było powodem takiej przerwy wydawniczej?
Oley: Wszystko, z pandemią włącznie. Pewna wartość musi się wykreować, a czas jest jej elementem składowym. Trzeba wytrzeźwieć, żeby ogarnąć wnioski z upicia.
MM: Płytę zaczęliście robić w trakcie pandemii?
Oley: Nie, płyta była skończona przed pandemią. Teksty tylko wy.ierdoliłem w trakcie jej trwania. Napisałem wszystkie od początku, wiedząc, że trzeba je na nowo zaktualizować.
MM: No właśnie - czas pandemii był zdaje się mocno inspirujący pod tym względem. A jak znieśliście go zespołowo?
Oley: Różnie. Jedni się bali o siebie, inni - jak ja - pracowali w szpitalu i mieli temat od dupy strony. Woziłem covidy ze szpitala do Sanepidu w Łodzi, mając świadomość własnego zagrożenia.
MM: Odbiło się to jakoś na waszej kondycji ogólnej?
Oley: Nie. Odbiło się na mojej psychice. Życie w stanie zagrożenia buduje całkiem ciekawe reakcje. Tak, to nauka posiadania dystansu do wszystkich i do wszystkiego - bardzo ważna umiejętność.
MM: Przechodząc już do płyty - ciekawie zestawia się jej początek: "Zdechła rewolucja" i "Nie damy się". W pierwszym dość bezpardonowo obchodzisz się ze znieczulicą społeczną, a w drugim już nawołujesz do konsolidacji w działaniu
Oley: No tak, rewolucja to jest idea naczelna. „Zdechła rewolucja”, to pastisz na działania społeczne obarczone brakiem ich wyników.
MM: A drugi z nich?
Oley: "Nie damy się" to manifest i instrukcja działania dla tych, co jeszcze nie pokumali tematu, albo nie wiedzą jeszcze, kto jest tym dobrym, a kto złym .
MM: Czyj piesek ujada w "Psie"?
Oley: Małego (Roberta Hajduka, perkusisty grupy – przyp. MM)
MM: Utworem, który robi bodaj największe wrażenie jest "Teraz my". Co za nim stoi?
Oley: A jak Ty to odbierasz? Jestem ciekaw Twojej interpretacji.
MM: Jak postulaty wykrzyczane na jakiejś manifestacji..
Oley: I dokładnie taki był mój zamysł w kontekście tego tekstu.
MM: Śpiewasz tam jednak znacznie bardziej agresywnie, niż w innych utworach.
Oley: Charakter deklaracji zawarty w tekście jest jasno wyrażonym komunikatem. Nie można go oznajmić szeptem, bo straciłby sens.
MM: Zmieniając temat - wznowicie lub czy też pojawią się w serwisach streamingowych wasze 4 pierwsze płyty, czy na to już raczej nie ma szans?
Oley: Jest na to szansa. Pracują nad tym prawnicy. Jeżeli się nie uda po dobroci, to nagramy te płyty od nowa.
MM: Dziękuję za rozmowę.
