Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadySonia Stein
Sonia Stein

Sonia Stein

Wywiad07.03.2025Grzegorz SzklarekSonia Stein
Sonia Stein

Sonia Stein to urodzona w Berlinie artystka o polskich korzeniach. Pamiętamy ją z muzycznego epizodu w filmie Janusza Majewskiego "Excentrycy czyli po Słonecznej Stronie Ulicy". Ma także na koncie występy na jednej scenie z Betsy, Alice Merton, Alice Jemima czy Dido. Pod koniec 2024 roku wydała ep-kę pod tytułem „Blooming Season Part I”. Utwór tytułowy powstał we współpracy z cenionym polskim producentem Duitem. Artystka spotkała się z nami by opowiedzieć między innymi o kulisach powstania tego wydawnictwa.

GS: Wydałaś nową ep-kę „Blooming season Part 1”. Wiem, że jest ona owocem wyjątkowego projektu…

SS: EP-ka powstała podczas obozu songwriterskiego, który zorganizowałam w lutym ubiegłego roku na angielskiej wsi. Przyjechało tam wiele osób z którymi pracowałam już dawniej, ale także ludzie, z którymi jeszcze nie kooperowałam: paru Polaków, Anglików i osób innych narodowości. No i z tych sesji zaczęły powstawać utwory, które trafiły na tę ep-kę.

GS: A zatem, jeżeli dobrze zrozumiałem, potraktowałaś to stworzenie płyty na tym obozie jako pewien eksperyment? Rozumiem, że powstanie albumu nie było zaplanowane, a pomysł powstał dopiero pomysł zmaterializował się dopiero na tym obozie?

SS: Był to eksperyment, gdyż nigdy wcześniej tak nie pisałam utworów. Zawsze umawiałam się na sesję, która trwała jeden dzień. Wychodziłam z tej sesji zwykle ze skończoną piosenką i potem ją wypuszczałam w świat. I dlatego wydawanie moich dotychczasowych płyt tak się rozciągało w czasie, gdyż serie utworów powstawały bardzo długo. W przypadku „Blooming Season” bardzo chciałam stworzyć coś, co byłoby napisane w krótkim okresie, żeby ta energia, którą czułam na tym obozie została wpleciona w te utwory. Chodziło mi także o to by to wydawnictwo było bardziej spójne niż płyta, na której są kompozycje, z których jedna została napisana na przykład w lutym, druga we wrześniu, a to wszystko potem składam na jedną płytę, która się rozmywa. Więc w tym roku zrobiłam dokładnie ten sam krok. Właśnie wróciłam z takiego samego campu i mam nadzieję, że z tego też wyjdzie jakaś płyta pod koniec tego roku lub na początku 2026.

GS: Ep-ka ukazała się późną jesienią 2024 roku, ale tytuł ma wiosenny…

SS: Ten „Blooming Season” tkwi w mojej głowie. Jest to moja osobista wiosna, jeśli chodzi o moje życie. Na początku byłam trochę rozczarowana, że nie udało mi się wypuścić tej ep-ki na wiosnę, ale potem ludzie mi pisali, że super się tego słuchało akurat w tym czasie, kiedy zaczęło się robić szaro i bardziej depresyjnie. Że właśnie ta muzyka sprawiła, że wiosna może być nawet podczas jesieni czy zimy.

GS: Utwór tytułowy nagrałaś z cenionym polskim producentem Duitem – znanym ze współpracy z Sokołem i Quebonafide. Dlaczego wyprodukował tylko jeden numer, a nie całość?

SS: Po tym obozie miałam napisanych 13 piosenek i na nich się skupiłam. Te, które podobały mi się najbardziej zaczęłam dopracowywać. Tak się złożyło, że „Blooming Season” to był jeden z tych czterech utworów, który trafił na ep-kę. I akurat ten numer wyprodukował Duit. Ale to nie znaczy, że nie będziemy dalej współpracować w przyszłości. Jako ciekawostkę zdradzę, że na drugiej części „Blooming Season” znowu będę współpracowała z Polakiem, bo w jednej z piosenek zaśpiewa ze mną Piotr Odoszewski, który jest też współkompozytorem tego numeru.

GS: Czy na tej drugiej części, też będzie kilku producentów?

SS: Tak, będzie kilku. Niektóre nazwiska się powtarzają, ale będzie ich trzech lub czterech.

GS: Czy planujesz połączyć te dwie epki w album? Tak jak było w przypadku Twojej pierwszej płyty?

SS: W dzisiejszych czasach wydawanie singli ma więcej sensu. Potem te single stają się ep-kami, które potem łączę w płyty. Ja jednak jestem z czasów, kiedy kupowałam albumy. Tęsknię za tym, więc moja wytwórnia dała mi takie wyjście, że jak chcesz płytę, to ona będzie w formie dwóch ep-ek połączonych w album.

GS: A jak wyglądał proces powstawania muzyki i tekstów?

SS: Napisałem teksty po tym obozie. Zwykle je piszę w trakcie sesji nagraniowych, ale było tam tyle ludzi i robiliśmy jedną sesję przed obiadem, drugą sesję po obiedzie, więc tak naprawdę pisaliśmy cały czas. Powstawały nowe pomysły i to były takie nieskończone utwory. Po tym obozie zaczęłam wybierać te piosenki, które mi się podobały najbardziej i potem sama napisałam do nich teksty.

GS: Odnoszę wrażenie, że na tych obozach tworzysz taką grupę swoich współpracowników z którymi z którymi nawiązujesz współpracę, a oni coś tam dla ciebie robią. Tak jak jest robione od wielu lat na całym świecie, że powstaje taka grupa producencka współpracująca z danym artystą.

SS: Masz rację. Często czytam czy słyszę jak Ci sławni artyści zamykają się w studiu na miesiąc z jedną czy z trzema osobami. I że po prostu siedzą z tam z przyjaciółmi i tworzą. Jak ja mogłam to zrobić? Ano wynająć dom, zostać tam na tydzień i właśnie tworzyć w ten sposób. Więc spróbowałam stworzyć taki „community feeling” polegający na tym, że jednak się bawimy trochę tym, a nie idziemy do pracy do studia o dziewiątej rano, a o piątej wieczorem do domu.

GS: Słuchając Twoich dotychczasowych wydawnictw wydaje mi się, że były one trochę polem ćwiczeń dla ciebie i że troszeczkę nie możesz się zdecydować na kierunek stylistyczny w którym chcesz pójść. Tutaj jest trochę R&B, tam soul, elementy jazzu, tutaj trochę tanecznej elektroniki.

SS: Tak na pewno jest. Z jednej strony czuję się wolna, że w każdego dnia czuję się trochę inaczej i mogę stworzyć co chcę. Nie lubię się limitować. Ale z drugiej strony mam świadomość, że o wiele lepiej byłoby dla mnie zdefiniować się w jednym stylu muzycznym

GS: A nie ciągnie cię w stronę jazzu? Masz wokal jazzowy, a poza tym wszyscy Cię pamiętamy z filmu „Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy”, w którym na końcu śpiewałaś jazzowy numer..

SS: Jazz kojarzy mi się z bardziej profesjonalnymi muzykami. Ja się czuję bardziej songwriterką niż takim muzykiem, który się zna na jazzie. ten gatunek jest moim zdaniem skomplikowany. A ja mam w sobie struktury, które ze mnie wychodzą tak naturalnie, które są jednak bardziej popowe. Mogłabym zaśpiewać na przykład album z coverami jazzowymi i myślę, że mogłabym się w tym dobrze czuć.

GS: Gdy rozmawialiśmy 7 lat temu zadałem Ci pytanie o karierę filmową. Powiedziałaś mi wtedy, że Cię to nie interesuje. Czy coś przez te siedem lat się zmieniło u Ciebie?

SS: Raczej nie. Myślałam o musicalach, bo bardzo mnie do nich ciągnie, ale do filmu do filmu nie.

GS: A teatr?

SS: Nie sądzę, bym była kandydatką na utalentowaną aktorką (śmiech). Wolę śpiewać o sobie, niż udawać kogoś innego. Nie, po prostu nie ciągnie mnie do tego. Ale gdyby ktoś powiedział mi, że chce mnie do roli Amy Winehouse to nie protestowałabym. Ale już powstał taki film.

FOTO: Monika Ottehenning

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Sonia Stein otworzyła oczy
News16.12.2025

Sonia Stein otworzyła oczy

"Eyes" to nowa premierowa kompozycja wokalistki i kompozytorki Soni Stein zapowiadająca jej nową płytę, która ukaże się w marcu.

Sonia Stein nagrała singel z Piotrem Odoszewskim
News27.06.2025

Sonia Stein nagrała singel z Piotrem Odoszewskim

"Get Out of The Way" to nowy singel Soni Stein nagrany wspólnie z Piotrem Odoszewskim. Jest to już druga piosenka tej artystki zapowiadająca jej nową ep-kę "Blooming Season pt.2", która ukaże się 25 lipca.

Sonia Stein zapowiada "Blooming Season pt.2"
News21.05.2025

Sonia Stein zapowiada "Blooming Season pt.2"

Piosenkarka i autorka tekstów Sonia Stein prezentuje swój najnowszy singiel "Anomaly", który jest już dostępny za pośrednictwem Marathon Artists.

Sonia Stein jest w rozkwicie
News28.11.2024

Sonia Stein jest w rozkwicie

Sonia Stein to artystka o polskich korzeniach, która dosłownie przed momentem wydała swoją najnowszą EP-kę pod tytułem „Blooming Season Part I”. Materiał promowały single “Everything At Once” oraz tytułowe “Blooming Seasson”, które powstało wspólnie z Duitem - rodzimym producentem znanym ze współpracy z Sokołem czy Quebonafide.