Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadyThe Watch
The Watch

The Watch

Wywiad02.05.2025Grzegorz SzklarekThe Watch
The Watch

Włoska prog-rockowa grupa The Watch przyjedzie za kilka dni do Polski na serię koncertów w ramach trasy, na której gra dwa albumy Genesis: "Foxtrot" oraz "Selling England by the Pound". Z tej okazji na kilka naszych pytań odpowiedzieli: lider, flecista i wokalista Simone Rossetti oraz jego syn, gitarzysta Mattia Rossetti.

Novika / Sambor

GS: Ostatni album The Watch “The Art Of Bleeding” ukazał się 4 lata temu. Macie jakieś nowe utwory w zanadrzu?

SR: Tak, to już cztery lata…Wiesz, w naszym przypadku wszystkie kwestie związane z tworzeniem muzyki są bardzo spowolnionym procesem, gdyż jesteśmy zajęci sprawami związanymi z naszymi koncertami na trasie „The Watch Plays Genesis”, która jest naszą główną aktywnością. Próby, podróże i granie koncertów zajmuje nam dużo czasu, więc komponujemy i nagrywamy muzykę bardzo powoli, ale tak: pracujemy nad nowym albumem. Chcę wyraźnie oddzielić naszą autorską muzykę od coverów Genesis, które gramy na koncertach.

GS: Czy uważasz The Watch za „cover band” Genesis czy jako, nazwijmy to, „normalny” zespół?

SR: Myślę, że gdy robisz swoje autorskie rzeczy, jeśli jesteś w stanie napisać oryginalne kompozycje, to znaczy, że Twój projekt jest nie tylko „cover bandem”, nawet jeśli nagrywasz lub odtwarzasz muzykę innych artystów, tak jak w naszym przypadku Genesis (śmiech). My mamy dużo własnego autorskiego materiału, więc uważam The Watch za „normalny” zespół, który po prostu wyraża na koncertach swoją miłość dla spuścizny Genesis.

GS: „The Art Of Bleeding” wydany w 2021 roku był pierwszym „concept albumem” w bogatej dyskografii The Watch liczącej już dziewięć płyt. To dość rzadka sytuacja wśród artystów pro-rockowych, którzy lubują się w tego typu wydawnictwach. Czy planujesz taką płytę The Watch ponownie?

SR: To zależy od tego, co się wydarzy. Gdy nagrywaliśmy „The Art Of Bleeding” nie podjęliśmy decyzji, że to będzie „concept album”. Najpierw powstała muzyka i po prostu utwory na tej płycie zostały połączone ze sobą i przechodziły płynnie jeden w drugi. Więc uznaliśmy, że sensowne będzie zbudowanie całej historii na takiej konstrukcji muzycznej. W przypadku nowej płyty nad którą pracujemy będzie to bardziej zbiór różnych piosenek, więc nie będzie to „concept album”.

GS: Już wkrótce przyjedziecie do Polski na kilka koncertów w ramach trasy, na której gracie dwie płyty Genesis: "Foxtrot" i "Selling England by the Pound". Dlaczego akurat te dwie płyty wybraliście?

MR: Postanowiliśmy zrobić trasę z okazji 50-lecia wydania albumu "Selling England by the Pound", która przypadła na 2023 rok. Dodaliśmy do tego wydaną rok przed „Selling…” płytę „Foxtrot”, aby dać fanom Genesis więcej okazji, by posłuchać naszych koncertowych wersji tego wspaniałego albumu. Scenariusz koncertów w ramach tego tournée jest następujący: w pierwszej części gramy cały album „Foxtrot”, a po kwadransie przerwy gramy całe „Selling England by the Pound”

GS: Gracie całe albumy w tej samej kolejności co w oryginalnych wersjach?

MR: Tak, od pierwszej do ostatniej minuty.

GS: Jakie wyzwania czy trudności napotkaliście podczas pracy nad nowymi aranżacjami?

MR: Oj, to nie była łatwa praca. Wszyscy dobrze znamy tę muzykę, bo każdy z nas słuchał Genesis od małego, oczywiście biorąc pod uwagę różnicę wieku między mną a moim ojcem i resztą zespołu (śmiech). Gdy przygotowywaliśmy się do tej trasy słuchaliśmy różnych wersji koncertowych tych utworów zaczerpniętych z archiwów Genesis. Kiedy chcesz porządnie przedstawić taką muzykę, musisz oczywiście słuchać jej bardzo często, ale musisz też potrafić oddać klimat każdej kompozycji. W przypadku Genesis jest to bardzo ważna kwestia, ponieważ atmosfera na tych dwóch albumach jest naprawdę szalona. To wymaga bardzo dużo pracy, ale dajemy z siebie wszystko (śmiech).

GS: Czy na tej trasie gracie też swoje autorskie kompozycje?

MR: „Foxtrot” i „Selling…” to nie są bardzo długie płyty, ale i tak musimy grać ponad 2 godziny. Ale próbujemy dodać jedną czy dwa nasze piosenki do setlisty, żeby dać fanom choć ułamek naszej własnej twórczości. Taki mamy zawsze plan: całe dwa albumy Genesis plus 1-2 nasze kompozycje.

GS: Powiedziałeś, że wkładacie dużo pracy i serca w to tournée. Czy planujecie jakieś album koncertowy z tej trasy?

MR: Na tę chwilę – nie. Najważniejsze jest, żeby te koncerty podobały się fanom i były wyjątkowym przeżyciem zarówno dla nich, jak dla nas. Lubimy grać każdego roku inne płyty Genesis. Wciąż planujemy prezentować na żywo płytę „The Lamb Lies Down On Broadway” z 1975 roku czyli ostatni album Genesis z Peterem Gabrielem.

GS: Simone, działasz w The Watch już od blisko 30 lat, zagrałeś z tym zespołem tysiące koncertów. Na pewno zauważyłeś, że ten rodzaj muzyki jest bardzo popularny w niektórych krajach, podczas gdy w innych – rock progresywny nie cieszy się estymą. Jak sądzisz: dlaczego tak się dzieje?

SR: Zgadzam się z Tobą. Jeśli chodzi o nasze rodzinne Włochy, być może popularność tutaj takiej muzyki wynika z tego, że ten kraj ma dużą tradycję tworzenia muzyki klasycznej i żyło oraz tworzyło tu wielu wspaniałych kompozytorów? Być może to samo powoduje, że mamy też wielu fanów w takich krajach jak: Polska, Francja, Niemcy czy państwa skandynawskie? Nie wiem, czemu tak się dzieje.

GS: Przez tych blisko 30 lat istnienia The Watch zespół przeszedł wiele zmian składów. Ty Simone jesteś jedynym muzykiem, który był obecny we wszystkich wcieleniach zespołu. Jaki wpływ te zmiany miały na kształt zespołu oraz jego muzykę?

SR: Wiesz, zmiany są czasem bardzo potrzebne, aby zespół szedł do przodu. W przypadku The Watch było ich rzeczywiście dużo, ale od strony muzycznej nie miały znaczącego wpływu, gdyż ja jestem głównym kompozytorem i liderem The Watch. Niemniej jednak każdy z tych muzyków dawał dużo od siebie podczas nagrywania płyt czy grania koncertów, ale tworzeniem muzyki i tekstów zawsze ja się zajmowałem. W obecnym składzie The Watch jesteśmy grupą przyjaciół i rodziną (śmiech). Do moich obowiązków należą także sprawy organizacyjne związane z funkcjonowaniem tej grupy. Także, jak widzisz, na brak zajęć nie narzekam. (śmiech).

FOXTROT & SELLING ENGLAND BY THE POUND A Genesis Experience

07.05.2025, Katowice – Kinoteatr Rialto

08.05.2025, Łódź – Monopolis

09.05.2025, Warszawa – Hybrydy

10.05.2025, Bydgoszcz – Kuźnia

11.05.2025, Poznań – 2 Progi

Otwarcie bram: 19.00, początek koncertu: 20.00.

Ceny biletów:

Przedsprzedaż 149 w dniu koncertu 169 zł

Bilety w sprzedaży na stronach: eBilet.pl, Eventim.pl, Ticketmaster.pl, Ekobilet (klubkuznia.pl), kupbilecik.pl, rockserwis.pl.