Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeNewsyBehemoth zapowiada nowy album
Behemoth zapowiada nowy album

Behemoth zapowiada nowy album

News30.01.2025Mystic Production
Behemoth zapowiada nowy album

Behemoth zaprezentował pierwszy zwiastun nowej płyty, utwór tytułowy, „The Shit Ov God”.

Nowy, trzynasty studyjny album Behemoth będzie miał swoją premierę 9 maja bieżącego roku i od dziś wszystkie wersje można zamawiać tutaj: https://mystic.pl/Behemoth-The-Shit-Ov-God-ccms-pol-152.html

„Dotarłem do takiego punktu w mojej podróży z Behemoth i do takiego punktu mojej własnej kreatywności, w którym słowa i różne stwierdzenia znaczą coraz mniej. Prawdziwa esencja tego, kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy, leży w naszej muzyce, naszej sztuce, naszych wizualizacjach, naszych dźwiękach, naszych występach i tym, jak łączymy się z Wami. Głęboko wierzę, że Behemoth reprezentuje transcendentną, ponadczasową sztukę. Liczba trzynaście jest magiczna i znacząca. Gdyby to miał być nasz ostatni album, mógłbym powiedzieć, że umrę dumnym człowiekiem. Bez cienia wątpliwości jest to najbardziej wyrafinowany, najczystszy obraz Behemoth. Bez wypełniaczy, bez zbędnych elementów — po prostu najlepsze, co mamy Wam do zaoferowania. Hail Satan!”

Behemoth jest dziś całkowicie zasłużenie uznawany za jednego z najważniejszych przedstawicieli ekstremalnego grania - ich albumy plasują się na topowych miejscach światowych list sprzedaży, a trasy koncertowe po wszystkich kontynentach i występy na największych festiwalach dowodzą potęgi grupy. Przez lata nazwa Behemoth stała się synonimem ambicji, uporu i nieustającego dążenia do doskonałości bez oglądania się za siebie. Nie byłoby tego wszystkiego bez ciężkiej pracy całego zespołu i wizji Nergala, która przekształciła Behemoth w coś o wiele większego niż black metalowy zespół, jakim byli na początku swojej drogi, w 1991 roku. Behemoth stał się uosobieniem buntu, indywidualizmu oraz całkowitej niechęci do jakichkolwiek kompromisów.

Nowe dzieło Behemoth, zatytułowane „The Shit Ov God”, jest symbolem ambicji i siły. Pokazuje zespół, który po 34 latach wydaje swój najbardziej podburzający i ekstremalny album w dyskografii. Osiem utworów, które zagłębiają się w istotę człowieczeństwa, boskości i znaczenia buntu w czasach, w których ceni się indywidualność, ale każdy trzyma się swoich tak zwanych „wybawców” - muzycznie, politycznie czy też w inny sposób. Założyciel i frontman Behemoth, Nergal, tak mówi o tytule płyty:

„Wybraliśmy ten prowokacyjny tytuł celowo, odrzucając subtelność na rzecz bezpośredniego i polaryzującego hasła. To buntownicze zanurzenie się w głębinach, odważne poszukiwanie absolutu nawet w rynsztoku”.

Behemoth skrupulatnie wybrał artystów audio-wizualnych zaangażowanych w powstanie nowego albumu. Pieczę nad produkcją albumu sprawował Jens Bogren z Fascination Street Studios (między innymi Emperor, Enslaved, Kreator, Rotting Christ). Bogren podkreślił naturalne brzmienie zespołu, nie zapominając przy okazji o swojego rodzaju chaosie i wściekłości, które stanowią istotę zespołu. Jak zwykle w przypadku Behemoth, oprawa wizualna odgrywa tak samo ważną rolę jak dźwięk. Zespół zwrócił się do wieloletniego współpracownika Bartka Rogalewicza (BLACK.LODGE.IS.NOW), a także do Dark Sigil Workshop, aby stworzyć piękną, złowieszczą i wyjątkową okładkę. To zaangażowanie w innowację jest od dawna utrwalone w DNA zespołu. Każdy album Behemoth ma swój odmienny charakter, a w dyskografii nie znajdziemy dwóch podobnych do siebie materiałów. Od samych początków w postaci „Sventevith (Storming Near the Baltic)”, aż do „The Shit Ov God”, Behemoth nigdy się nie powtórzył, pozostając jednocześnie płodnym i wiernym swoim ideałom. Nie dzieje się to przypadkowo. To ambitna dyscyplina artystyczna, w której rzeczy muszą i będą ewoluować. Nergal tak mówi o tej ewolucji:

"Tu nie chodzi o umiejętności, tu chodzi o duszę. Chodzi o wyrażenie tego, kim jesteś... chodzi o myślenie "jak mogę rozszerzyć spektrum death /black metalu?" A jeśli nie możemy pójść dalej lub szybciej - pójdziemy bokiem. To właśnie zrobił Behemoth na kliku ostatnich płytach".

Ta mentalność często wpędzała Behemoth w konflikt z wszelkiego rodzaju zwolennikami ortodoksji i przeciętności. Niezależnie od tego, czy chodzi o kościół katolicki w Polsce, który był zaskoczony dozgonną „miłością” zespołu do ich dogmatów i wielokrotnie próbował uciszyć zespół za pośrednictwem sądów, czy też różne kręgi blackmetalowe, które nie były zadowolone z tego, że grupa rozwinęła własną osobowość. Behemoth wkroczył na zupełnie nowy poziom, grając koncerty na tak dalekim zachodzie, jak Kalifornia, po tak daleki wschód, jak Tokio i Sydney. Występowali na prestiżowych festiwalach, między innymi Hellfest czy Wacken, a także w jeszcze bardziej prestiżowych obiektach – są pierwszym ekstremalnym zespołem metalowym, który zagrał w Paryskiej Filharmonii.

Jeszcze przed premierą płyty, 25 kwietnia, Behemoth zagra we Wrocławiu swój jak dotąd największy i rekordowy pod względem frekwencji koncert w Polsce. Zespół wystąpi w Hali Stulecia w ramach trasy Unholy Trinity 2025, w towarzystwie Rotting Christ i Satyricon.

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Behemoth - The Shit Ov God
Recenzja14.05.2025

Behemoth - The Shit Ov God

Na swojej trzynastej płycie Behemoth postawił na kompozycje krótsze, ale i bardziej spójne.

"The Shadow Elite" od Behemotha
News06.03.2025

"The Shadow Elite" od Behemotha

„The Shadow Elite” to druga zapowiedź nowego, trzynastego studyjnego album Behemoth, który będzie miał swoją premierę 9 maja.

The Unholy Trinity Tour 2025 przyjedzie do Wrocławia
News22.08.2023

The Unholy Trinity Tour 2025 przyjedzie do Wrocławia

Behemoth, Satyricon i Rotting Christ wystąpią 25 kwietnia we Wrocławiu.

Inferno z Behemotha z nowym projektem
News22.08.2023

Inferno z Behemotha z nowym projektem

Zbigniew „Inferno” Promiński (Behemoth, Witchmaster, Azarath, Terrestrial Hospice), Haldor Grunberg (THAW, Mentor), Piotr Wyrosław Dobry (Weedpecker) i Piotr Sadza (BezlebonG, Weedpecker) to ekipa, która może zagwarantować tylko i wyłącznie doznania muzyczne na najwyższym poziomie. Projekt Satan’s Call, którego pomysłodawca jest Inferno z Behemoth, zaprezentował właśnie pierwszy, zaskakujący utwór, który jest zatytułowany „Red Phosphorous, Sweet Phosphorous”.