ARS LATRANS Orchestra - Noir

Po wycieczkach w stronę muzyki z okresu millenium, ARS LATRANS Orchestra na „Noir” prezentuje coś, co w uproszczeniu można określić mianem nocnego jazz-soulu.
Przy tej płycie zmienił się skład grupy – nagrali ją bowiem muzycy znani z innych projektów: Antoni Olech (Tony Yoru), Karolina Szałaśny (Szałaśny), Konrad Nikiel (Koko die), Martyna Baranowska (zespół nago), Miłosz Szefner (Szefner), Radek Baranowski (Serca), Piotr Wykurz (Clock Machine) i Marcin Włodarczyk (zespół nago). Wybrali się razem na obóz twórczy, by tam wymieniać się inspiracjami i pomysłami. Niepostrzeżenie między muzykami wytworzyła się wyjątkowa energia, która pozwoliła im nadać kierunek całości, a jednocześnie – uczynić z „Noir” płytę nieco odrębną.
Kompozycje jak zwykle nie są zbyt długie, ale kumulują w sobie spory ładunek muzyczny. Począwszy od dość ujazzowionego „Miasta Pułapek”, które wprowadza świat, jaki zespół stworzył na tym albumie – nocnego miasta, jego energii, chłodu, mroku i sztucznej jaskrawości. Z kolei balladowe, acz niespiesznie pulsujące „Niepokoje”, brzmią niczym swoista kronika miejska. Zaś wyliczankowa opowieść zawarta w bujającej „Obsesji”, trąci pewnym dyskomfortem. Świetnie wypada natomiast „Czy ty też tak masz?”. Przenosząca słuchacza gdzieś na okołomiejskie szosy, zabarwiona jest naprzemiennie swingująco, pulsująco oraz hiphopowo, a przede wszystkim - naznaczona ciekawym wokalem Martyny Baranowskiej. Nie gorzej pod tym względem wypada Karolina Szałaśny, której snujący głos przyjemnie wypełnia dość atmosferyczne, znane z singla „Niebo dziś płacze inaczej”. Na albumie nie zabrakło też potencjalnych przebojów. Do tego grona zaliczyć można gitarowe, śpiewne i podnóżkowe „Nie o Tobie”. Natomiast również znane z singla „Boję się” nieco odstaje od całości. Mimo solidnej podbitki rytmicznej, ten mający w sobie coś z mrocznego country utwór, przesuwa na moment energię płyty w dość mgliste rejony. Zamyka ją z kolei dość smutne i przejmujące „Pretty Souls” – jedyny na płycie utwór zaśpiewany po angielsku.
ARS LATRANS Orchestra nie przestaje poszukiwać i eksperymentować, a „Noir” to kolejny krok na tej drodze. Dziś zespół ma formę otwartego tygla muzycznego, aniżeli regularnego składu. Pod tym względem to zdaje się ewenement na skalę kraju, ale dzięki temu warto czekać na kolejne wydawnictwa tego projektu.
MACIEJ MAJEWSKI



