Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeKasia Lins - Obywatelka K.L.
Kasia Lins - Obywatelka K.L.

Kasia Lins - Obywatelka K.L.

Recenzja03.12.2025Kasia LinsPolydor / Universal Music Polska2025
Kasia Lins - Obywatelka K.L.

Kasia Lins jako Obywatelka K.L. daje drugie życie ikonicznym kompozycjom Grzegorza Ciechowskiego, koncentrując się na tych, które bytowały w cieniu wielkich hitów artysty i zespołu Republika.

Z kowerami jest jak z kolendrą – wszędzie jej pełno, jest uznaną przyprawą, ale jest na tyle specyficzna, że ma też zdecydowanych przeciwników. Ja do nich należę. Nie lubię i kolendry i kowerów.

Szczególnie metalowych, ale w zasadzie dotyczy to każdej tego typu płyty. Głównie ze względu na przesadę, nadinterpretacje i używanie nie swojej muzyki jako tła do próby podbudowania własnego ego (np. zagrałem to lepiej). Dotychczas były od tej reguły dwa wyjątki – „Kora” Ralpha Kamińskiego, który stworzył dzieło wsobne, brzmiące autorsko a jednocześnie pokazujące emocje i wielki szacunek, co powoduje, że słuchanie tego zbioru nie budzi irytacji a zwyczajną fascynację, oraz „Piękno. Tribute to Breakout” - radosne i świetnie opracowane wersje piosenek Tadeusza Nalepy w wykonaniu Rita Pax, zespołu dowodzonego przez Paulinę Przybysz. Teraz do tych płyt dołącza „Obywatelka KL”, na której Kasia Lins nie próbuje przeskoczyć poprzeczki, ale nawiązuje bardzo miękki, niezwykle ciepły dialog z Grzegorzem Ciechowskim. Tak, z Ciechowskim a nie z jego kompozycjami. Wydaje się, że w tym przypadku te piosenki były jedynie swoistym portalem, pomagającym przejść Kasi Lins do wymiaru, w którym ta muzyka żyje i nie jest tylko wspomnieniem. To jest właśnie największa zaleta „Obywatelki” – nie ma nostalgii, próby siłowego nagięcia muzyki sprzed lat do nowych czasów. Nie ma próby zrobienia tych piosenek „bardziej”. Bo bardziej się nie da a przekroczenie tej granicy wcale nie jest trudne, tyle, że grozi połamaniem nóg. Także dlatego, że Ciechowski otoczony jest w Polsce jakby nie patrzeć, kultem.

Co zatem powoduje, że „Obywatelka KL” jest tak udanym dziełem? Być może odpowiedzią jest charakter artystki, jej wrażliwość i sposób w jaki podchodzi do muzyki, co najlepiej pokazywał genialny, nie będę tego ukrywał, album „Omen”. Klimat „Obywatelki” jest niesamowicie oniryczny, wycofany, by nie powiedzieć mroczny, muzyka wyłania się zza mgły i najczęściej ma w sobie coś z klimatu trip hopu („Odchodząc”), momentami kojarzyć się może z shoegaze („Prośba do następcy”), zdarzają się też nawiązania do synth popu („Zapytaj mnie czy cię kocham”). Nie można zapomnieć o bardzo smacznym przetworzeniu klimatu muzycznych lat 80. – bez przerysowania, z podbiciem tych elementów, które dzisiaj mogą zabrzmieć bez efektu tzw. „myszki”. Warto wsłuchać się w partie instrumentalne, bo te, choć lekko wycofane w stosunku do głosu Kasi, są bardzo smakowicie opracowane i zagrane „z czujem”. Żadnych wyścigów, solówek, gitary chowają się gdzieś w aranżacjach, są bardziej dyskretne (chociaż partia w finale „Tak długo czekam” hipnotyzuje), więcej tu elektroniki, aksamitu, raczej w tonacji noir. Połączenie uniwersalizmu tych piosenek z muzycznym charakterem Kasi Lins zażarło jak nigdy, w dodatku całość za sprawą interpretacji nabiera w zasadzie dość erotycznego charakteru, co powoduje, że tytuł jest bardzo adekwatny do tego co z piosenkami zrobiono – pierwiastek żeński jest tu niemal oczywisty i nie słyszę żadnego zgrzytu.

Płyta bogata, co i rusz odkrywamy kolejne smaczki, poukrywanie brzmienia i kolory, słychać, że nad tymi numerami (bardzo dobry, zdaniem podpisanego, wybór) solidnie i pewnie z radością pracowano. Obywatel Ciechowski byłby dumny.

AREK LERCH

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Obywatelka K.L wytoczyła "Moją Krew"
News16.10.2025

Obywatelka K.L wytoczyła "Moją Krew"

PPo świetnie przyjętych singlach „Zasypiasz sama” oraz „Śmierć w bikini”, tym razem Obywatelka K.L. prezentuje utwór „Moja krew”.

Kasia Lins jako Obywatelka K.L.
News08.08.2025

Kasia Lins jako Obywatelka K.L.

„Zasypiasz sama” to autorska interpretacja Kasi Lins utworu Grzegorza Ciechowskiego.

Kasia Lins i Igor Herbut przyrządzili "Truciznę"
News09.05.2025

Kasia Lins i Igor Herbut przyrządzili "Truciznę"

Artyści wspólnie nagrali intymną wersję utworu z albumu „OMEN (Deluxe)”.

Kasia Lins w nowym projekcie Nene Heroine
News22.08.2023

Kasia Lins w nowym projekcie Nene Heroine

Nene Heroine: in three colors [live] to projekt jakiego jeszcze nie był ona polskiej scenie muzycznej. To live video album łączący w sobie post-rockowe brzmienia alternatywnego zespołu Nene Heroine z głosami sceny popularnej w wyjątkowej formie video. Zaproszenie do projektu Kasi Lins oraz jana tymoteusza - zupełnie nowego alter ego cenionego artysty Szczyla ukazuje zupełnie nowy kolor, zarówno Nene Heroine, jak też ich gości. To nieoczywiste spotkanie zaowocowało barwami, których wcześniej żaden z artystów nie zaprezentował w swojej karierze solowej.