Kinga Głyk - Real Life

Po kilku latach basistka Kinga Głyk wraca z nową płytą. „Real Life” to efekt współpracy z Michaelem League – pięciokrotnym zdobywcy nagrody Grammy, a także współtwórcą sukcesów grupy Snarky Puppy.
To, co rzuca się w uszy już od pierwszych dźwięków, to brzmienie – bardzo elektroniczne, zbliżone do fushion, a jednocześnie otwarte i pełne powietrza. To przede wszystkim zasługa klawiszowców, którzy zagrali na płycie: Caleba McCampbella, znanego ze współpracy z Beyoncé i Michaelem Bublé; Juliana Pollacka, którego znamy z kolaboracji muzycznych z Marcusem Millerem, Davidem Sanbornem, czy Joe Lovano; Nicholasa Semrada – pianistę Lauryn Hill, Taliba Kweliego, czy Bootsy Collinsa oraz Bretta Williamsa, którego można usłyszeć w Mumford and Sons, czy w zespole Steviego Wondera. Skład na płycie uzupełniają saksofonista Casey Benjamin, znany ze współpracy z Robert Glasper Experiment i perkusista Robert "Sput" Searight ze wspomnianego na początku Snarky Puppy. I choć kompozycje na płycie zdają się być oparte o brzmienia klawiszowe, to jednak ich podstawą jest przede wszystkim rytm. Tak jest chociażby w płynącym „Unfollower”, funkującym „Who Cares”, nieco ‘podniebnym’ „Not Real”, czy kapitalnie podbitym „Swimming In The Sky”. Ale nie brakuje też klimatów zaskakujących jak soundscape’owe wręcz „Islands”, oparte częściowo o klaskanie „Sadness Does Not Last Forever”, czy newage’owe „Opinions”.
Dążę do tego, żeby nie odgrywać nut, ale umieć wyrazić coś więcej – to słowa samej autorki, która na „Real Life” dała się wykazać nie tylko współpracownikom, ale przede wszystkim sama ujmuje wyważoną grą na basie, pozbawioną popisów, czy przesadzonej elokwencji. To album wymagający atencji, bowiem nie jest łatwo początkowo połapać się w jego różnobrzmieniowym przekazie. Po pewnym czasie sprawia jednak sporo przyjemności w odbiorze.
MACIEJ MAJEWSKI


