Patrycja Kosiarkiewicz - Wyjaśni Się

Dziewiąta płyta Patrycji Kosiarkiewicz to przykład wyważonego i dość przemyślanego songwritingu.
Tytuł płyty „Wyjaśni się” może nieco mylić, bo nie dotyczy tylko samej autorki, ale nas wszystkich – zmagających się z pytaniami egzystencjalnymi, które dotykają człowieka na różnych etapach życia. Do nagrania płyty Patrycja zaprosiła Macieja Mąkę oraz Marka Dulewicza. Pierwszy zajął się partiami basu i – nielicznymi - syntezatora, zaś drugi – gitarami, miksem i masteringiem.
Materiał, który stworzyli, broni się przede wszystkim wykonawczo. Począwszy od bluesująco-podnóżkowego „Bodyguarda”, przez rasowy pop-rock, jakim legitymuje się numer tytułowy (zgrabny scat w drugiej połowie), czy singlowy „Spadochron”. Ale nie brakuje też country w „Amigo”, indie rocka w „Giełdzie” i porządnego najntisowego rocka w „Sowie”. Z kolei ogniskowe kołysanie w „Dobranoc” i odrobina zimnej fali w dość bolesnym „Kyo”, dobarwiają całość. Na tym etapie płyta właściwie mogłaby się skończyć. Dlaczego? Bo w tym momencie zaczyna się dłużyć. Przekombinowana wokalnie „Krew” zwyczajnie tu nie pasuje. Podobnie jest z utworem „Nieważne” – za długim, rozwlekłym i napuszonym. Natomiast „Uspokój się” brzmi jak celowo zgubiony utwór Edyty Bartosiewicz… W tej części płyty najlepiej wypada „Kasjana, jesteś super” – kompozycja bardzo naturalna i melancholijna.
„Wyjaśni się” jest albumem bardzo sprawnym brzmieniowo i realizacyjnie, bowiem utwory na nim zawarte są bardzo dobrze zaaranżowane, dzięki czemu wypadają udanie, zarówno w wydaniu elektrycznym, jak i akustycznym. To jednocześnie nośnik dość charakterystycznych, a może nawet uniwersalnych melodii, dzięki czemu zachowają swą jakość także w przyszłości. Gdyby jednak trochę ten album odchudzić do czasu mniej więcej winylowego – byłby wręcz znakomity.
MACIEJ MAJEWSKI




