NEL

WywiadGrzegorz SzklarekNEL
NEL

Ukazała się debiutancka ep-ka warszawskiej wokalistki NEL zatytułowana "Double N". Artystka udzieliła nam wywiadu, w którym opowiedziała między innymi o znaczeniu tego tytułu oraz współpracy ze Stachem Bukowskim.

Ukazała się Twoja debiutancka EPka „Double N”. Zastanawiam się, która z tych Nel, o których wspominasz w tytule, bo zakładam, że chodzi o dwie strony Twojej osobowości, jest tak naprawdę bliższa prawdy.

Artyści chcą, żeby to było gdzieś tam w podświadomości słuchacza. „Double N” to jestem ja przyziemna i normalna, która widzi wszystko po ludzku. A druga strona też ta Nel bardzo artystyczna, która jest z głową w chmurach. Zawsze byłam gdzieś pośrodku. Natomiast teraz, gdy spełniają się marzenia to bliżej mi do tej rozmarzonej wersji.

O tym też chyba mówi okładka tej płyty, gdzie widać Ciebie na pustej plaży. Taka trochę jakby eteryczna, rozcieńczona, płynąca w powietrzu.

Dokładnie tak, jak mówisz. Ta okładka mówi wiele. Wszystko jest rozmazane, efemeryczne, rozmazane i jest woda….

Zastanawiam się, dlaczego wydałaś tylko epkę, a nie pełen album? Masz przecież na koncie większy zbiór utworów niż te trzy kompozycje.

Ponieważ to miał być projekt związany typowo z tematem „Double N”, motywami zakochania i koloru niebieskiego i to miał być związane tylko z tym. Inne utwory nie kwalifikowały się w ogóle do bycia w tej tematyce i już wcześniej wiedziałam, że to będą tylko takie mocne single. Ale w przyszłości nie mówię „nie” umieszczeniu na płycie starszych utworów. Po prostu mi się to bardzo fajnie koncepcyjnie złożyło, żeby na tej ep-ce znalazły się nowsze kompozycje.

Na tej epce są cztery utwory, w tym jeden z nich w dwóch wersjach. Która z tych piosenek, a są one utrzymane w różnych klimatach, pokazuje kierunek najbliższy Twojemu sercu? „Niebieska noc” jest elektro-popowa, „Na Zawsze, Morze” jest pop-rockowe z fajnym motywem gitarowym, zaś „Obsesja” to ballada.

I właśnie dlatego ta ep-ka jest podsumowaniem tego, kim jestem od strony muzycznej. Wszystko w jednym. Jestem w muzyce tak naprawdę od ponad roku, czyli bardzo krótko i nadal szukam siebie, szukam swoich brzmień. Najbliżej mi jest obecnie do brzmień gitarowych i wydaje mi się, że w najbliższej przyszłości ta gitara będzie obecna w moich utworach. Jeżeli chodzi o „Obsesję”, to mieliśmy wątpliwości czy ten utwór zamieścić na tym wydawnictwie, czy tez może opublikować inny utwór, bardziej gitarowy. Chcieliśmy, to połączyć tak, aby całość złożyła się na niebanalną historię, która miała połączyć w sobie nie tylko brzmienia gitarowe. Jak już wspomniałam, te klimaty są mi obecnie najbliższe, ale mogę stworzyć co miesiąc stworzyć piosenkę, która mogłaby posiadać w sobie te wszystkie brzmienia.

Czy to twoja współpraca ze Stachem Bukowskim ma przyszłość, bo na tej ep-ce nie znalazł się żaden utwór z jego udziałem? A masz na koncie już jedną piosenkę z nim.

Dokładnie, to miała być typowo zimowa piosenka na zimę, która się sprawdziła w tej roli. Weszła do rozgłośni, trafiła na Spotify. Była to kompozycja, która nie była w stylu tej ep-ki. .

Ale z nim będziesz współpracować. Czy to był jednorazowy strzał?

Na ten moment oczywiście mamy kontakt. Był u mnie na koncercie premierowym, natomiast była to współpraca tylko na zimę. Mamy swoje własne projekty.

A masz w perspektywie jakieś kooperacje z innymi artystami, czy na razie skupiasz się tylko i wyłącznie na nagrywaniu na własny rachunek? Mówię o kooperacjach na płytę, która za jakiś czas się ukaże…

Na chwilę obecną mam bardzo dużo pomysłów, ale nie chcę też współpracować z jak największą ilością artystów, bo chcę jednak skupić się na sobie. W „Obsesji” pojawił się gościnnie raper Filipek i na razie to wystarczy. Ale plany na kooperacje są.

Kiedy ten album ma się ukazać?

Na pewno jeszcze nie w tym roku.

Dziękuję za rozmowę.

Foto: Yuliia Barantsova

Powiązane materiały