SABINA

WywiadMaciej MajewskiSABINA
SABINA

SABINA wydała nowy album "Bluemental" będący kontynuacją opublikowanej w ubiegłym roku identycznie zatytułowanej ep-ki. O kulisach powstania nowego wydawnictwa artystka powiedziała nam w wywiadzie, który możecie przeczytać poniżej.

GS: Twój nowy album „Bluemental” jest zatytułowany tak samo jak Twoja ep-ka z ubiegłego roku. Czemu nie zmieniałaś tytułu nowego wydawnictwa?

S: Nowy album jest kontynuacją ep-ki. Gdy rozmawialiśmy rok temu wspomniałam, że agencja artystyczna, która się mną opiekowała zasugerowała wydać ep-kę „Bluemental” w wersji cyfrowej. Mimo wszystko jednak dążyłam do tego, by wydać płytę w wersji fizycznej jako pełny, długogrający album. Płyta „Bluemental” jest aktualnie wzbogacona o trzy single: „Disneyland”, „Nie każcie mi się uśmiechać” oraz „Paryski Jazz”, które od początku miały swoje miejsce wśród pozostałych piosenek.

GS: „Nie każcie mi się uśmiechać” odebrałem jako swojego rodzaju Twoje credo artystyczno-osobiste.

S: Ta piosenka jest trochę takim „statementem” artystycznym. Bardzo utożsamiam się z jej tytułem, ponieważ całe życie wszyscy mnie pytali: „dlaczego się nie uśmiechasz?”, „dlaczego jesteś taka poważna?”. Zawsze mnie to wkurzało i postanowiłam napisać o tym piosenkę. Każdy z nas ma prawo być tym kim chce i zachowywać się tak, jak chce. Jestem fanką autentyczności i naturalności. Nie chce się już zmieniać na siłę. Kiedyś próbowałam. Na szczęście ten etap jest za mną.

GS: Odnoszę wrażenie, że ta płyta jest bardzo osobista. Nie chodzi mi tylko o to, że powstała w Beskidach, gdzie znajduje się Twój rodzinny dom, ale też o to, że w utworze „Disneyland” rozliczasz się z przeszłością.

S: „Bluemental” opowiada o narodzinach i śmierci. O pokoleniowości, korzeniach, o połączeniach między ludźmi, zwierzętami, naturą..W tamtym czasie pożegnałam dziadka oraz ciocię. Działo się to podczas pandemii, kiedy powstawał ten materiał. Plany zawodowe były inne. Mieliśmy ruszyć w trasę promującą album „Lepidoptera. „Wezwał” mnie wówczas fortepian. Usiadłam do niego i zaczęłam komponować piosenki. „Disneyland” był jedną z pierwszych piosenek, które wtedy powstały.

GS: Czy te trzy kompozycje, które zostały dodane do ep-ki „Bluemental” należały do większej grupy nieopublikowanych pierwotnie kompozycji?

S: Istnieje jeszcze jedna nieopublikowana piosenka, która ukaże się w moim innym projekcie. Rzadko kiedy piszę do szuflady. Jeśli już coś skomponuję, to staram się znaleźć temu odpowiednie miejsce.

GS: Czy masz już plany na kolejny album SABINY?

S: Skończyłam właśnie drugi rok studiów doktoranckich w łódzkiej Szkole Filmowej i mam do zrealizowania pewne dzieło, które będzie jednocześnie moją pracą badawczą. W swoim założeniu ma to być filmowy monodram muzyczny, oparty o prace badawcze pewnej psychoanalityczki, która żyła w czasach Junga i Freuda, ale nie została wówczas doceniona na polu psychoanalizy, na którym miała ogromne zasługi. Wraz ze scenarzystką Justyną Bilik zapoznałyśmy się z jej pracami naukowymi i powstał piękny scenariusz. Właśnie przymierzam się do warstwy muzycznej. Jesteśmy również na etapie pozyskiwania finansowania na realizację tego projektu. Jako że będzie to monodram muzyczny, to chciałabym również wydać album z muzyką z tego filmu. Poza tym chcę zaprosić różnych muzyków do współpracy oraz zagrania w filmie.

GS: Dziękuję za rozmowę.

Powiązane materiały