Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadySonic Wasteland
Sonic Wasteland

Sonic Wasteland

Wywiad07.11.2024Maciej MajewskiSonic Wasteland
Sonic Wasteland

Sonic Wasteland to zespół doświadczonych muzyków, którzy jednak po raz pierwszy zawiązali wspólne szyki. Znani m.in. z Elvis Deluxe, Houk, The Heavy Clouds, czy Soulburners instrumentaliści, grają muzykę, ochrzczoną mianem dark urban folk, a płyta „Tales From Wasteland” jest jej pierwszym przejawem. O kulisach powstania grupy, wspólnym działaniu i kilku niuansach, jakie można znaleźć na płycie, opowiedzieli mi gitarzysta Tomek ‘Bolek’ Sierajewski i wokalista, a zarazem autor tekstów Kuba Panow.

MM: Z czyjej inicjatywy powstał się Sonic Wasteland?

KP: Po rozstaniu z moją poprzednią kapelą zadzwoniłem do Bolka z pytaniem, co aktualnie porabia i czy nie miałby ochoty na jakiś wspólny projekt. Okazało się, że nawet miał parę numerów nagranych ‘do szuflady', a ja miałem kilka niewykorzystanych tekstów i postanowiliśmy spróbować coś z tym zrobić. Tak się to zaczęło.

TS: Pamiętam Kubę jak jakieś 20 lat temu w czasach, gdy graliśmy w różnych zespołach, ale mieliśmy wspólną trasę, Kuba siedział za mną w busie i sobie śpiewał... Było to zupełnie coś innego, niż robił wtedy ze swoim zespołem.. I po 20 latach, kiedy zadzwonił, tak mi to od razu wpadło do głowy.

MM: A jak dokooptowaliście pozostałych?

KP: Było parę opcji. Moje okazały się niezbyt trafione. A na pomysł Piotrka Podgórskiego na bębnach i Zbyszka Kaczmarka na basie wpadł Bolek. Na szczęście chłopaki nie byli zbyt zajęci i przyjęli tę propozycję z zainteresowaniem.

MM: Stylistycznie też się to dopiero klarowało, czy od razu ustaliliście, co chcecie grać?

TS: Była jakaś wizja, ale myślę, że to się klaruje cały czas.

KP: Nie było żadnych ustaleń. Po prostu samo się to zaczęło układać i z próby na próbę nabierać konkretnych kształtów. Cała warstwa muzyczna to zasługa Bolka. W paru przypadkach najpierw był wokal, później muzyka.

MM: Wskazuje na to także długość poszczególnych piosenek.

TS: Płyta, która powstała, jest trochę zbiorem piosenek z szuflady, a trochę piosenek, które powstały do tekstów Kuby... Finalnie uważam, że jest to w miarę spójna całość. To już pytanie do słuchaczy i recenzentów…

MM: To by sugerowało dość punkowe podejście w tych kompozycjach.

KP: Bolek, dlaczego utwory są takie spójne? Chyba nie mamy potrzeby na lans typu: dobra panowie fajny riffik, to gramy to 4 kółka. Kwintesencja formy.

TS: No tak.. Ja stety/niestety lubię trochę formę piosenki... Zwrotka/refren itd… Trochę nie przepadam za pitoleniem albo rozkręcaniem się 3 minuty… Kuba tez pisze teksty, które mają formę ‘klasycznej piosenki’. Mnie to bardzo odpowiada..

MM: Kuba, te opowieści z wizją upadku cywilizacji też są z szuflady?

KP: Tak, zapewne chodzi Ci o utwór „Cosmic Wasteland”. On powstał jakieś 5 lat temu na płytę mojej poprzedniej kapeli, której jednak nie nagraliśmy, ponieważ nasze drogi się rozeszły.

MM: Nie tylko. Inna sprawa, że podane taką 'cave'ową' barwą jak Twoja, dodatkowo wzmacniają przekaz.

KP: Wow, to bardzo miłe skojarzenie. Ale nie było takiego założenia, żeby brzmieć jak Cave. Oczywiście jest on jedną z wielu moich inspiracji i artystą którego słucham od połowy lat 80., ale nie próbowałbym nawet się porównywać do mistrza.

MM: Słychać to chociażby w "Monsters"...

TS: Chyba czas na skrzypce (śmiech).

KP: To utwór, który opowiada o potworze w każdym z nas. O zabawie w stwórcę, o kreacji, chęci tworzenia, przywracania do życia i o losie takich biednych kreatur. Kłania się fascynacja Merry Shelley i jej Frankenstainem.

MM: A "Sins Of Ancestors"?

KP: To z kolei historia, którą napisałem pod wpływem fascynacji kulturą rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. O zemście po latach. O dotkliwej karze za okropne czyny, które były dziełem naszych przodków. Zainteresowanych zachęcam do lektury cyklu „Manitou” Mastertona i twórczości „Krwawy Południk” Cormaca McCarthyego.

MM: Rozumiem, że także Ty jesteś autorem etykietki 'dark urban folk'?

KP: Hehe, tak to prawda. Ale wszyscy na to przystali. Jak jeszcze nie było płyty, znajomi pytali się, co gramy. Rozmawialiśmy o tym z chłopakami i tak myśleliśmy, że co powiedzieć? Gotyk? Post punk? A przecież to i tak nie oddaje tego, czym jest nasza muzyka. I w ten sposób, tak trochę przekornie powstało w mojej głowie to sformułowanie. No bo jest dark? Jest. Jesteśmy z aglomeracji? Jesteśmy. A ponieważ rock'n'roll jest już nieco wyświechtanym sloganem, pojawił się folk (śmiech).

MM: Nagrywaliście z Kamilem Wyzińskim w Fun House Studio?

TS: Tak. Z Kamilem nagraliśmy bębny, potem instrumenty u mnie w moim domowym studio, wokale w Mustache Ministry i ze wszystkim wróciliśmy do Kamila, z którym to zmiksowaliśmy.

MM: Jak długo to wszystko trwało - łącznie z tworzeniem materiału?

TS: 2 lata... Ale to ze względu na dostępność Kamila. Robiliśmy to trochę po koleżeńsku i musieliśmy dostosować się do jego grafiku.

MM: Czy zatem Sonic Wasteland to pełnowymiarowy band, czy będziecie działali skokowo?

TS: Dopiero się rozkręcamy. Za chwilę zabieramy się za nowe numery... Już jest kilka pomysłów..

KP: To już zżyty i zgrany zespół, który jest dopiero na początku swojej drogi.

MM: Będą koncerty?

TS: Działamy jak pełnowymiarowy zespół: regularne próby, działania promocyjne.

KP: Jesteśmy otwarci na propozycje.

FOTO: Tomasz Krawczyk

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Sonic Wasteland - Tales From The Wasteland
Recenzja19.12.2024

Sonic Wasteland - Tales From The Wasteland

Sonic Wasteland to zespół doświadczony, takich jak Elvis Deluxe, Czarzły, Soulburners, Black Tapes, czy The Heavy Clouds. Tym razem jednak spotkali się w zupełnie nowych okolicznościach, czego dowodem jest płyta „Tales From Wasteland”.

Warszawski Sonic Wasteland cierpi na insomnię
News22.08.2023

Warszawski Sonic Wasteland cierpi na insomnię

Sonic Wasteland to zespół którego członkowie znani są z wielu znakomitych projektów, takich jak Elvis Deluxe, Czarzły, Soulburners, Black Tapes czy The Heavy Clouds. Znajomi ze sceny spotykają się w nowej sytuacji.