Wiktoria Zwolińska

Wokalistka i songwriterka Wiktoria Zwolińska w 2020 roku wystąpiła w trzeciej edycji programu The Voice Kids. Od początku ubiegłego roku wydaje co kilka tygodni kolejne single, nad którymi pracowała z uznanymi producentami i współkompozytorami. Najnowszą jej propozycją jest piosenka "Tarantino". Z tej okazji Wiktoria zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań.
GS: Od kilku miesięcy wydajesz co jakiś czas pojedyncze kompozycje. Czy złożą się one na pełnoprawny album?
WZ: Na chwilę obecną nie mam planów na wydanie pełnoprawnego albumu. Część tych kompozycji napisałam już ponad rok temu i z perspektywy czasu uważam część z nich za nieco niedojrzałe. Ja cały czas dorastam wraz z muzyką, którą wydaję i bardzo chcę, by moja pierwsza płyta była w pełni dojrzała muzycznie. Na chwilę obecną jest to trochę eksperymentowanie i wrzucanie wszystkich myśli do jednego utworu.
GS: Czyżbyś nie była zadowolona z części tych kompozycji?
WZ: Wydaje mi się, że tak ma wielu artystów po pewnym czasie od wydania piosenek. Podobnie jest ze mną, ale mam wrażenie, że cały czas tak będzie. Im starszy jesteś, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że coś podoba ci się mniej niż kiedyś.
GS: W którym kierunku stylistycznym będziesz chciała pójść w przyszłości. Utwory, które do tej pory opublikowałaś to pop z elementami rocka i elektroniki…
WZ: Zdałam sobie sprawę, że chcę połączyć po trochu wszystkie te elementy. Chciałabym by były to piosenki w stylu dark-indie-folk z elementami elektroniki. To jest droga jaką chcę iść, bo dużo takiej muzyki słucham na co dzień.
GS: Wspomniałaś o tym, że te kompozycje, które dotąd się ukazały powstały już jakiś czas temu. Czy stało się to jeszcze przed Twoim udziałem w programie „The Voice Kid”?
WZ: Te, które zostały wydane do tej pory napisałam już po starcie w tym programie, ale jeszcze przed „The Voice Kid” pisałam utwory. Pierwszą piosenkę napisałam w wieku 12 lat. Bardzo wcześnie zaczęłam pisać, układać melodie i zawsze sprawiało mi to dużą radość.
GS: Czy udział w tym programie był dla Ciebie taką iskrą w Twojej karierze, która wszystko rozpaliła czy też gdybyś nie brała w nim udziału to też byś znalazła się tam, gdzie teraz jesteś?
WZ: Myślę, że i tak prędzej czy później znalazłabym się tu gdzie jestem. Już wtedy byłam na tyle zafiksowana na punkcie muzyki, że wiedziała, iż jest to coś co chcę robić. Miałam nawet takie uczucie, że tworzenie muzyki to jedyna rzecz jaka mi wychodzi w życiu (śmiech). Więc nawet gdyby mi się nie udało w „The Voice Kids” to i tak bym robiła swoje, dalej bym śpiewała. Na pewno ten program był dla mnie ważną przestrzenią, bo poznałam tam bardzo ważnych dla mnie ludzi, którzy pomogli mi w otwarciu różnych drzwi jeśli chodzi o muzykę.
GS: Tekst piosenek są Twojego autorstwa i są bardzo dojrzałe. Skąd bierzesz inspiracje?
WZ: Z różnych przestrzeni. Obecnie zaczynam pisać trochę inaczej niż kiedyś. Młodsza „ja” miała takie podejście, że lubiła sobie wyobrażać różne historie, bardzo chciała się utożsamiać z innymi ludźmi i próbowała zrozumieć te osoby podczas pisania tych utworów. Często pisałam teksty na przykład po rozmowie z kimś. A obecnie mam coraz większą odwagę pisać to co chcę, czuję i myślę. I często opisuję wewnętrzne przeżycie i rozterki.
GS: A więc jest to proces naturalny. Masz coraz bardziej dojrzałe przemyślenia, którymi chcesz się dzielić z innymi…
WZ: Tak. Bardzo możliwe, że masz rację.
GS: Wśród autorów muzyki są znane postaci, jak chociażby sedguy czy OS.SO. Czy te osoby były Twoim wyborem?
WZ: Zaproponowano mi, abym spróbowała współpracy z tymi artystami. Już od pierwszych dźwięków, które razem zrobiliśmy wiedziałam, że to będzie TO! Bardzo lubię także pracować z Leonem Krześniakiem i producentem Kubą Krupskim. Najczęściej współpracuję właśnie z Zuzą Ossowską oraz Kubą.
GS: Niespodzianką dla mnie był bardzo udany cover „Długości Dźwięku Samotności” Myslovitz. Gdy ta kompozycja powstała nie było Cię jeszcze na świecie. Skąd wybór tej piosenki?
WZ: To był sentymentalny wybór (śmiech). Jest to piosenka, którą bardzo lubią moi rodzice i darzę ją bardzo ciepłym uczuciem. Gdy myślę o tym utworze i tym zespole to czuję w sercu takie ciepło i nostalgię.
GS: Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące? Kilka dni temu wydałaś nowy singel „Tarantino”. Ile takich utworów masz jeszcze do opublikowania?
WZ: Mnóstwo! Chcę je cały czas publikować i zasypywać nimi słuchaczy (śmiech). 14 kwietnia ukaże się ep-ka, na której znajdą się piosenki, które będą bardzo „moje” i które są mi bardzo bliskie.
GS: Dziękuję za rozmowę.




