Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadyWiktoria Zwolińska
Wiktoria Zwolińska

Wiktoria Zwolińska

Wywiad14.04.2025Grzegorz SzklarekWiktoria Zwolińska
Wiktoria Zwolińska

Debiutancka płyta "przebłyski" Wiktorii Zwolińskiej to niemal autobiograficzna, muzyczna opowieść o wydarzeniach, przez które nie powinien musieć przechodzić nikt, a które dotknęły autorkę. Wątek trudnych doświadczeń przeplata historia romantyczna, która zmiękcza i równoważy ich ciężar. Artystka spotkała się z nami by opowiedzieć nam między innymi o tym albumie i swoich związkach z postacią Matyldy z filmu "Leon Zawodowiec".

GS: Pamiętam, gdy rozmawialiśmy dwa lata temu, miałaś na koncie kilka singli, które miały się niemal nijak do tego co znalazło się na „przebłyskach”. Kiedy pojęłaś decyzję, że na tej płycie skierujesz się w stronę bardziej surową, gitarową?

WZ: Ta stylistyka, którą pokazałam na tym albumie siedziała we mnie już od bardzo dawna. I to są klimaty muzyczne, których ja słucham na co dzień i od najmłodszych lat.

GS: Na singlu „Tarantino” z 2022 roku były echa tego co tutaj nagrałaś.

WZ: Tak, to prawda, ale wtedy było to na zasadzie godzenia tego co faktycznie chcę robić, z bardziej komercyjno-mainstream’ową stroną, jako że gdzieś tam byłam na początku swojej drogi i chodziło o to, żeby dotrzeć do jak największej ilości osób. Potem była taka sytuacja, że miałam ten bardzo traumatyczny rok i byłam po wypadku samochodowym. Te wszystkie zdarzenia wywołały we mnie taki impuls, że któregoś dnia powiedziałam sobie, że miałam tyle kości złamanych, że już nie chcę dodatkowo naginać kręgosłupa i po prostu postawiłam wszystko na jedną kartę, po czym zrobiłam wszystko po swojemu, tak jak od zawsze chciałam.

GS: I ta płyta jest efektem tych Twoich przeżyć z ostatniego roku i formą przepracowywania traumy po tych wydarzeniach?

WZ: Tak, zdecydowanie ta płyta pomogła mi skonfrontować się z tymi wszystkimi emocjami. Ja miałam bardzo duży schemat wyparcia, przez co nie byłam do końca obecna w danych momentach i w danych chwilach i czułam się bardzo nieobecna w codziennym życiu, a właśnie przez muzykę byłam w stanie być w kontakcie i przepracowywać te wszystkie traumatyczne sytuacje.

GS: Czyli dobrze rozumiem, że ten album zaczął powstawać tak naprawdę już po tym, co Ty przeżyłaś, czy to już zaczęło się jeszcze przed tymi wypadkami?

WZ: Nie, generalnie ten album powstawał w momencie, kiedy ja przeżywałam to wszystko, to było chwilę przed wypadkiem i od razu po. Zdecydowanie te sytuacje bardziej po prostu sprowokowały to, że te piosenki zaczęły się pojawiać, aż zapadła decyzja, że warto je spiąć w dużą całość.

GS: Na tym albumie są nawiązania do kultowego filmu „Leon Zawodowiec”, czyli okładka, na której jesteś wystylizowana na główną bohaterkę Matyldę, w którą w obrazie Luca Bessona wcieliła się Natalie Portman i tytuł jednej z piosenek „jak Matylda”. Skąd pomysł na te tropy idące w stronę Leona Zawodowca?

WZ: Uwielbiam filmy z lat 90. Można to zauważyć w moich dawniejszych dokonaniach, gdy nawiązywałam do Tarantino. Jak we wspomnianym już utworze „Tarantino”. Mówiłam o tym braku kontaktu ze sobą samą podczas tych wszystkich traumatycznych doświadczeń, gdyż zdiagnozowano u mnie PTSD, czyli zaburzenia stresowo-pourazowe. I jednym z objawów jest to, że ja czuję się jakbym była w jakimś filmie, że czuję się po prostu tak, że to wszystko, to co się wokół mnie dzieje jest tak bardzo nierealne, że czuję się jakbym była w jakimś filmie. I pamiętam po prostu, że był taki moment, że miałam przed oczami tę Matyldę i poczułam, jak bardzo utożsamiam się z jej postacią i z tym, jak ona w ciągu jednego dnia musiała dorosnąć pomimo swojej niewinności i dziewczęcości. Poczułam więź do tej postaci i chciałam też to ukazać.

GS: A są jeszcze jakieś inne tropy filmowe na tej płycie?

WZ: Nie, raczej nie. Jedynie może w klipie do „siódme - nie kradnij” chcieliśmy nawiązać do takiego jednego klasycznego filmu o nastoletnich wiedźmach, które właśnie tam bawią się w czary. Ale to był tylko taki plan, by zrobić to w tym stylu, ale i tak zrobiliśmy to po swojemu. Mieliśmy to z tyłu głowy, że chodzi nam o ten konkretny film. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć obecnie tytułu, ale po prostu było coś takiego. Aczkolwiek chciałam raczej całą jakby fabułę płyty oprzeć właśnie raczej na mojej historii, w nawiązaniu do postaci Matyldy, która jest ludziom dobrze znana i żeby bardziej jeszcze tam zobrazować to w jakim miejscu się znajdowałam.

GS: Na tej płycie wystąpiło kilku gości: Livka, dybiński, Wiktor Dyduła, lessman, Jakub Krupski i zespół Lor. Według jakiego klucza zostali dobrani?

WZ: Nie było konkretnego klucza. Po prostu znam się z nimi. Te kolaboracje wychodziły dopiero w momencie, kiedy po luźno przyjacielskich konwersacjach padały propozycje kolaboracji. Trochę inaczej było w przypadku utworu „będę czekać” z Wiktorem Dydułą. Jest to jedyny utwór ze wszystkich kolaboracji, który napisałam sama od początku do końca razem z tekstem. I tak naprawdę potrzebowałam męskiego wokalu, który odda tą drugą zwrotkę w sposób emocjonalny i dojrzały. Początkowo w ogóle nie myślałam o Wiktorze, ponieważ znałam go z zupełnie innej twórczości. Aż właśnie do momentu, kiedy po prostu go poznałam i zauważyłam, ile tam jest u niego barw i kolorów, że ma również w sobie poza swoją energiczną stroną, ogrom wrażliwości, której potrzebowałam właśnie do tego utworu.

GS: „przebłyski” są zamknięciem pewnego, kilkuletniego etapu w Twoim życiu. Nie czujesz pustki, którą mogłabyś przykryć tworząc kolejne piosenki?

WZ: Ja szczerze w dniu premiery płyty od razu zaczęłam pisać do producentów i się umawiać na sesje nagraniowe (śmiech). Mam już tak, że chcę więcej, bo uwielbiam te emocje i kocham proces twórczy. Jeśli jedno dziecko już wyszło na świat, to teraz chcę kolejne. Także mam mnóstwo nowych pomysłów i gdzieś tam układają mi się w głowie różne historie, które bym chciała opowiedzieć. Jednak nie mam poczucia pustki, ponieważ bardzo dużo się dzieje wokół tej płyty, z czego się bardzo cieszę i cały czas czuję, że się ładuję tym albumem.

Powiązane materiały

Powiązane materiały

Grudniowa premiera Wiktorii Zwolińskiej
News12.12.2025

Grudniowa premiera Wiktorii Zwolińskiej

Wiktoria Zwolińska kilka miesięcy po wydaniu debiutanckiej płyty wróciła z nowym projektem – jego pierwszą odsłoną był opublikowany w listopadzie singiel „nie chcę się zakochać”. Ale zanim usłyszymy (i zobaczymy) drugą jego część, Wiktoria prezentuje utwór „spoza listy” – „grudzień”.

Cinnamon Gum + Wiktoria Zwolińska / Warszawa, Multimedialny Park Fontann / 12.07.2025
Galeria13.07.2025

Cinnamon Gum + Wiktoria Zwolińska / Warszawa, Multimedialny Park Fontann / 12.07.2025

W ramach Estradowego Lata w warszawskim Multimedialnym Parku Fontann wystąpili: warszawska wokalistka Wiktoria Zwolińska promująca debiutancki album "przebłyski" oraz trójmiejska grupa Cinnamon Gum na czele której stoi producent, wokalista i multiinstrumentalista Maciej Milewski.

Wiktoria Zwolińska - przebłyski
Recenzja28.04.2025

Wiktoria Zwolińska - przebłyski

Wiktoria Zwolińska wsparta przez kilku znakomitych gości wydała znakomity album "przebłyski". To jeden z najlepszych debiutów tej dekady na polskiej scenie muzycznej.

Wiktoria Zwolińska
Wywiad20.02.2023

Wiktoria Zwolińska

Wokalistka i songwriterka Wiktoria Zwolińska w 2020 roku wystąpiła w trzeciej edycji programu The Voice Kids. Od początku ubiegłego roku wydaje co kilka tygodni kolejne single, nad którymi pracowała z uznanymi producentami i współkompozytorami. Najnowszą jej propozycją jest piosenka "Tarantino". Z tej okazji Wiktoria zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań.