Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeRecenzjeRome - Gates Of Europe
Rome - Gates Of Europe

Rome - Gates Of Europe

Recenzja21.08.2023RomeTrisol2023
Rome - Gates Of Europe

Jedna z gwiazd europejskiego neo-folku - Jérôme Reuter aka Rome - wydał nowy album studyjny nawiązujący do trwającej wojny w Ukrainie.

Tematyka militarna to jeden z nieodłącznych elementów muzyki zwanej neofolk, specyficznego stylu opartego o brzmienie gitary akustycznej, jaki zrodził się z dziedzictwa post-punka i industrialu lat 80. Pełna ezoteryki, symboliki, odniesień do religii, mitologii i historii, często bywa nazywana formą ‘muzyki przy ognisku w czasie wojny’. Prekursorzy gatunku tacy jak Current 93, Sol Invictus, a przede wszystkim Death In June często ‘komentowali’ tekstami i brzmieniem krwawe wydarzenia historyczne, nie stroniąc od prowokacyjnych zabaw militarną estetyką, za którą często posądzano ich o tendencje neo-nazistowskie. Muzyka Death In June, chociaż nigdy nie wyszła z podziemia, miała tak duży wpływ na swoich wielbicieli, że ci bardzo często chwytali za instrumenty, aby nieść ten płomień dalej. Wśród nich pochodzący z Luksemburga Jérôme Reuter, lider Rome, niezwykle płodnej formacji, która od momentu ‘wejścia do gry’ szybko urosła do miana klasyka gatunku w drugim pokoleniu.

Od czasu debiutu w 2006 r. Rome wydali 27 płyt długogrających, w tym swoje najlepsze "Flowers From Exile" i "Masse Mensch Material". Najnowsza z nich, "Gates Of Europe", jest komentarzem do trwającej wojny w Ukrainie. To odważny i interesujący zabieg ze strony Reutera, albowiem neofolk zwykle, w takich przypadkach, zajmował się wydarzeniami z przeszłości i ich wpływem na świat obecny. Tymczasem Reuter zdecydował się podjąć temat ‘gorący’, stanowiący historię, która pisze się na naszych oczach. Można spekulować, czy muzyka powinna mieszać się do tematów bieżących, nacechowanych politycznie – i czynić z tego tytułu ‘skok na kasę’; pamiętajmy jednak, że neofolk od początku lubił wsadzać kij w mrowisko, prowokować, dzielić opinie, dotykać tabu. Tak jak czynił to jego mistrz, Douglas Pearce z Death In June, pisząc piosenki o Holokauście, wojnie na Bałkanach, czy czystkach etnicznych, tak i Jérôme porusza temat, który nie dla wszystkich jest czarno-biały.

Tematyka to jedno, a wykonanie drugie. A to jest co najmniej bardzo dobre, z kilku powodów. Po pierwsze, Reuter nie od dziś usiłuje ‘przewietrzyć’ zatęchły bunkier w którym zamknął się neofolk i tchnąć w niego trochę życia. Jego sposobem na to jest mariaż ‘ogniskowej’, akustycznej gitary z elektroniką, która nadaje całości więcej dynamiki i dramaturgii. Neofolk nigdy nie odżegnywał się od wszelkiego rodzaju industrialnych eksperymentów – taki jest jego rodowód; aczkolwiek, miało to funkcję scenograficzną, służącą niezwykłej, koszmarnej atmosferze. Rome burzy ten porządek, komponując numery stricte poetyckie, akustyczne, jak i elektroniczne i dynamiczne. Dla ‘old-schoolowych’ wielbicieli gatunku będzie to czymś nie do przejścia, sprzedaniem wartości; ale ci, którzy nie lubią konserwatywnego podejścia odkryją, że Reuter czyni to z wyczuciem rytmu albumowego, dbałością o szczegóły, uwagą na koncepcyjną całość, motywacją i doświadczeniem.

"Gates Of Europe" zaskakuje i wciąga, chociaż może się wydawać, że skoro album omawia wydarzenia bieżące, to wraz z ich końcem sam ulegnie przedawnieniu. Być może tak będzie; póki co mamy do czynienia z witalną płytą, która uświadamia nam, że konflikt wciąż trwa (nawet jeśli media nie donoszą o nim non-stop jak to było na początku), giną w nim ludzie i niszczeją miasta. Na dodatek, wszechobecne sample z wycinków telewizji informacyjnych dają słuchaczowi poczucie, że ta ludzka trwoga wciąż trwa, nawet jeśli sami Ukraińcy nauczyli się żyć ‘dookoła’ tej wojny, a media nie śledzą na bieżąco każdego jego wydarzenia. "Gates Of Europe" to spojrzenie na inwazję z punktu widzenia ofiar, postronnych komentatorów, jak i intelektualistów, którzy starają się określić kształt naszej wspólnej, powojennej psyche, gdy to już nastąpi. Niezwykły przykład dopracowanej, przemyślanej muzyki z konkretnym przekazem i jasnym stanowiskiem wobec trwającego konfliktu. Слава Україні!

JAKUB OŚLAK

Powiązane materiały

Powiązane materiały

ROME – The Tower / The Hierophant
Recenzja09.02.2026

ROME – The Tower / The Hierophant

Pod koniec roku 2025 dowodzony przez Jerome’a Reutera projekt Rome wydał tego samego dnia dwa bliźniacze albumy studyjne, będące dla niego nowym początkiem twórczym.

CHROM zagra w Warszawie
News21.04.2025

CHROM zagra w Warszawie

Klubowe rytmy łączą z electro-popem jak nikt inny i już jesienią zawitają do Polski - niemiecki projekt CHROM wystąpi 17 października w warszawskim VooDoo.

ROME z kolejną wizytą w Polsce
News18.02.2025

ROME z kolejną wizytą w Polsce

Jesienią Rome wróci do Polski na cztery koncerty, na których jego stary, ale rzadko wykonywany materiał będzie przeplatał się z nowymi kompozycjami. Te koncerty to celebracja dwudziestu lat Jerome’a Reutera na scenie i jego muzycznych opowieści.

ROME (Jerome Reuter) na trzech koncertach w Polsce
News19.05.2022

ROME (Jerome Reuter) na trzech koncertach w Polsce

Po długiej, pandemicznej przerwie Jerome ROME Reuter znów rusza w trasę promując swój nowy materiał: zapowiadana kolejna płyta luksemburskiego barda, która ukaże się w tym roku będzie jego szesnastym albumem, po wydanych niedawno „Parlez-Vous Hate?” (2021) i „The Lone Furrow”.