Cantara
NewsyGalerieWywiadyRecenzjeKoncertyPromocjaKontakt
Polityka prywatności
© 2026 cantaramusic.pl | pawcza.codes
HomeWywiadyThe Hives
The Hives

The Hives

Wywiad03.09.2025Grzegorz SzklarekThe Hives
The Hives

Szwedzka grupa The Hives powróciła z nowym albumem studyjnym "The Hives Forever Forever The Hives". Z tej okazji wywiadu udzielił nam perkusista zespołu Christian Grahn aka Chris Dangerous. Muzyk opowiedział nam między innymi o kondycji zespołu po 32 latach istnienia i współpracy z Mikem D z Beastie Boys.

GS: Minęły 32 lata od narodzin The Hives. Czy nadal czujesz, że, jak kiedyś powiedział sam Joe Strummer: „Uratowaliście muzykę rockową?”.

CG: Wiesz, po prostu staramy się robić jak najlepiej to, co nam najlepiej wychodzi czyli grać rocka. Robimy to z miłością do tej muzyki, a jednocześnie mamy dobrą zabawę. A usłyszeć takie słowa od Joe Strummera to prawdziwy zaszczyt. I wiesz co? Dało nam to jeszcze większego kopa.

GS: Gdy słucham nowej płyty The Hives słyszę na niej tą samą młodzieńczą energię, którą znam z Waszych pierwszych płyt. Jednocześnie z drugiej strony słychać, że mam do czynienia z doświadczonymi muzykami. Jak Wam się udaje zachować tę energię po tylu latach na scenie?

CG: Staramy się być coraz lepsi. Chcemy, by nasza kolejna płyta była lepsza niż poprzednia i aby każdy kolejny koncert był coraz lepszy. Jeśli kiedyś, z jakiegoś powodu, poczujemy, że ogarnia nas stagnacja, będziemy musieli po prostu się zatrzymać i zastanowić czy to ma sens.

GS: Na nowym albumie nadal eksplodujecie rockową energią, ale są tam dwie lżejsze, nie będę się bał powiedzieć, nieco popowe kompozycje: „Legalize Living” i „Path Of Most Resistance”. Ciągnie Was w takim bardziej melodyjnym kierunku „radio friendly”?

CG: Nie do końca. Poprzedni nasz album był punkowy i bardzo surowy, natomiast na „The Hives Forever…” chcieliśmy pójść nieco w stronę bardziej melodyjnego, lżejszego rocka. „Legalize Living” jest moim ulubionym utworem na tej płycie. Wiesz, czasem piosenki po prostu wychodzą z ciebie jako muzyka. Czasem są one mocne i surowe, a czasem bardziej melodyjne i nieco bardziej wygładzone. Niektórych rzeczy nie potrafisz przewidzieć. Poza tym, nagranie takiego lżejszego numeru jest także dla nas odświeżające i fajnie, że pokazuje to nas w nieco innym świetle.

GS: Czy kiedykolwiek myśleliście, by nagrać utwory bardziej rozbudowane, trwające powiedzmy 5-7 minut?

CG: Na samym początku naszej działalności nasze piosenki miał po 20 sekund (śmiech). Nie wiem, to jest kwestia ewolucji. Dobrze się czujemy w takich krótkich formach muzycznych, które oddają energię, która w nas tkwi. Ale nie wykluczam, że kiedyś może nadejdzie taki moment, gdy spod naszych palców wyjdzie coś dłuższego. Tak jak powiedziałem wcześniej: pewnych rzeczy nie przewidzisz.

GS: Jak wygląda praca nad nowymi piosenkami w The Hives? Wchodzicie do studia i gracie na tzw. setkę czy też sesje nagraniowe poprzedzają długie próby?

CG: Tak, zanim zaczniemy nagrywać, każda piosenka jest opracowywana podczas długich prób. Staramy się, by każdy nowy utwór był przygotowany perfekcyjnie, zanim wejdziemy do studia. A gdy już się tam znajdujemy, sesje nagraniowe idą nam bardzo szybko. Wiesz, gramy ze sobą już tyle lat, że jesteśmy bardzo zgrani i nie musimy opracowywać kilkunastu czy kilkudziesięciu wersji każdej kompozycji. Wiemy, co chcemy osiągnąć. Jesteśmy dobrze naoliwioną maszyną i każdy wie, co ma robić w studiu.

GS: Przy nagrywaniu „The Hives Forever…” współpracowaliście z Mikem D z Beastie Boys. Jaka była jego rola w procesie tworzenia płyty?

CG: Wyprodukował kilka numerów i zaśpiewał w tle w kompozycji "O.C.D.O.D.". Zapytaliśmy go kiedyś, czy chciałby wziąć udział w nagrywaniu tej płyty. Zgodził się, przyjechał do Sztokholmu, spędziliśmy kilka dni w studiu nagraniowym. Następnie wziął ze sobą kilka utworów do Kalifornii i wstawił trochę swoich pomysłów do tych kompozycji. Wyszło mu to świetnie. Dla nas jest on prawdziwą legendą i artystą, którego bardzo szanujemy, dlatego to, że wziął udział w powstawaniu „The Hives Forever…” było dla nas zaszczytem.

GS: Ale nie był on jedynym znanym muzykiem, który brał udział w tworzeniu nowego albumu. Pojawił się tam także Josh Homme…

CG: Brał udział to może za dużo powiedziane. Josh to nasz długoletni przyjaciel. Ma znakomity gust muzyczny, więc wysłaliśmy mu kilka pomysłów by wyraził swoje zdanie.

GS: Jaki był powód tej 11-letniej przerwy w wydawaniu płyt między „Lex Hives” (2012) a „The Death Of Randy Fitzsimmons” (2023)?

CG: Było kilka powodów. W 2013 roku z powodów zdrowotnych z zespołem rozstał się basista Dr. Matt Destruction. W kolejnych latach zwolniliśmy tempo i graliśmy sporadycznie na festiwalach. Następnie ja przez blisko 2 lata z przerwami leczyłem się w szpitalu. Gdy już mogłem wrócić do grania na perkusji nadeszła pandemia, a wiadomo co się wtedy działo, a właściwie nie działo na rynku muzycznym. Gdy już wzięliśmy się za nagrywanie albumu „The Death Of…” mieliśmy tyle fajnego materiału, że zaplanowaliśmy wydanie dwóch albumów pod rząd czyli „The Death Of…” i dwa lata później „The Hives Forever…”.

GS: Czy uważacie, że „The Death Of…” było Waszym drugim debiutanckim albumem?

CG: Raczej nie. Pomimo tego, że ja się leczyłem, ale graliśmy koncerty. Zastępowali mnie inni muzycy. Koncerty to nasz żywioł i większe problemy sprawia nam czasem nagrywanie płyt. Ja nie czułem przez te wszystkie lata, abyśmy zniknęli z radarów. Nie wykluczam, że dla niektórych osób, nasza poprzednia płyta sprzed dwóch lat mogła być czymś w rodzaju ponownego debiutu, ale dla nas – nie.

GS: Czy z sesji nagraniowych do „The Hives Forever…” zostały Wam jakieś niewykorzystane piosenki?

CG: Tak.

GS: Planujecie je wykorzystać?

CG: Na chwilę obecną – nie wiem.

GS: A macie już w głowach pomysły na kolejną płytę?

CG: Coś tam się kluje, ale najpierw musimy porządnie popromować koncertowo nowy album. Dwie płyty The Hives w tak krótkim okresie to może być za dużo dla naszych fanów (śmiech)

Powiązane materiały

Powiązane materiały

The Hives - The Hives Forever Forever The Hives
Recenzja29.08.2025

The Hives - The Hives Forever Forever The Hives

Po świetnym powrotnym albumie „The Death of Randy Fitzsimmons” sprzed 2 lat, Szwedzi z The Hives poszli za ciosem, nagrywając płytę jeszcze bardziej bezpośrednią i energetyczną.

The Hives wydali trzeci anons nowej płyty
News10.07.2025

The Hives wydali trzeci anons nowej płyty

"Legalize Living" to już trzeci singel zapowiadający nową płytę Szwedów z The Hives, która ukaże się 29 sierpnia.

The Hives zachęcają do malowania
News17.06.2025

The Hives zachęcają do malowania

"Paint A Picture" to druga zapowiedź nowej płyty szwedzkich rock'n'rollowców z The Hives.  Album "The Hives Forever Forever The Hives”, ukaże się 29 sierpnia  pod szyldem wytwórni Play It Again Sam.

The Hives zapowiedzieli "The Hives Forever Forever The Hives”
News02.04.2025

The Hives zapowiedzieli "The Hives Forever Forever The Hives”

Siódme dzieło szwedzkiej grupy The Hives, "The Hives Forever Forever The Hives”, ukaże się 29 sierpnia  pod szyldem wytwórni Play It Again Sam.