BAiKA - Zdecydowana Mniejszość

BAiKA, czyli duet Piotr Banach/Kafi (Katarzyna Sondej) na swojej trzeciej płycie zatytułowanej „Zdecydowana mniejszość”, wciąż porusza się w obrębie rocka, doprawiając go różnorakimi elektronicznymi elementami.
Przyznaję, że poprzednia płyta duetu, „Byty zależne”, była swoistą wizytówką działań tego projektu. I nie chodzi tylko o jak zwykle jakościowe podejście do aranżacji ze strony Piotra Banacha, ale o całą formułę twórczą tej dwójki. Nowy album powstawał w okresie wygaszania pandemii, bez większych planów, czy założeń. Sam tytuł odnosi się do swoistego mikrokosmosu jaki Piotr i Katarzyna razem stworzyli (para wyemigrowała na wieś i tam też tworzy). To przełożyło się na nieco większą swobodę, którą słychać na „Zdecydowanej mniejszości”.
Mamy więc otwierającego, nieco ‘bajkowego’, a zarazem znanego już z singla „Mimisia”. Słychać tu trochę echa dawnego HEY’a, zaś drugi wokal dołożył gościnnie Jacko Brango, czyli Szymon Paduszyński, na co dzień współpracujący z Krzysztofem Zalewskim. Podobnie jest w również znanym z singla „Kradzieju”, aczkolwiek tu aranż jest znacznie bardziej podbity elektroniką w stosunku do poprzednika. Proporcje wyrównują się pod tym względem w „Byłoby”, gdzie rockowy riff wtóruje elektronicznej warstwie rytmicznej i dość energiczny refren Kasi. A skoro jesteśmy przy imieniu wokalistki, to druga część utworu „Kaśka” jest znacznie żarliwsza i rytmiczna od ‘jedynki’, znanej z debiutu grupy. Kapitalnie natomiast wypada „Zabawa”, mająca w sobie coś z późnych dokonań… Republiki. Zaś głos Kafi przypomina tu odrobinę Brodkę (co zresztą zdarza się chwilami w różnych miejscach na płycie). Natomiast znana również z singla „Towarzyskość”, to jeden z najbardziej drapieżnych numerów w dotychczasowym dorobku duetu - świetny, rwany riff, podbity syntetycznymi bębnami, niemalże rozsadza głośniki. Towarzyszy mu odrobinę ‘polityczny’ tekst, więc nic dziwnego, że utwór brzmi tak zadziornie. A do spółki z wyraźnie ‘ejtisowymi’ „Wilkami” i skandowanym „Strachem”, idealnie sprawdzą się w klubach. Pewne uspokojenie przychodzi wraz z kompozycją „Rozum i serce” – bujającą i nieco mantrową. Zaś powoli narastający „Wyjątkowy wyjątek” do spółki z elektro-bluesowym „Le petite notice”, ma szansę rozkręcić niejedną domówkę nie tylko dla starszaków. Są jeszcze gorzkie „Chwasty”, naznaczone ponurym riffem i zamykające płytę, kołysankowe „Szczęście nieszczęście”.
Świat duetu BAiKA z jednej strony składa się ze znajomych dźwięków, wywołujących pewną nostalgię. Z drugiej zaś teksty Kafi uzupełniają je refleksją i pewną dozą integracji. Po wgryzieniu się w całość, „Zdecydowana mniejszość” okazuje się przyjemną płytą, nie tylko na majówkę.
MACIEJ MAJEWSKI



