
Monochrome to album nie tyle co do odsłuchu, ile do wejścia w rytualną baśń o staronordyckim charakterze. Gdański HÉR świeżo podpisany przez legendarną Season of Mist już na starcie pokazuje, że nie jest kolejną nordyczną ciekawostką, lecz zespołem o wyraźnej wizji, własnym języku i imponującej świadomości formy. To muzyka zakorzeniona w północnym micie, ale patrząca szerzej: w stronę doświadczenia wspólnoty, cielesności i emocjonalnej prawdy.

Kasia Lisowska postanowiła wziąć na warsztat poetyckie teksty Stefana Żeromskiego i we współczesnym anturażu, zacierając granice czasowe między słowem i muzyką.

Tomasz Lipa Lipnicki wraca w niezwykle wrażliwej wersji, proponując słuchaczowi uczciwą rozmowę o tym, co trudne, niewygodne i bardzo ludzkie.

Siedemnasty, a zarazem imienny album Megadeth, jest ponoć pożegnalnym dziełem grupy.

Były lider The Verve i ikona britpopu, Richard Ashcroft, przynosi nam nowy album solowy, na którym następuje coraz wyraźniejszy rozbrat z jego dotychczasowym stylem.

“Południowy”, czyli nowy album Macieja Lipiny, pulsuje akustycznym blues-rockiem, inspirowanym klimatem południa Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie afirmacją życia wokół przyrody Śląska.

Ostatniego dnia roku 2025 Ulver zaprezentował światu swój nowy krążek „Neverland”, który jak zwykle stanowi coś zupełnie nowego i pozornie niespójnego z całą resztą.

Taco Hemingway wrócił z nowym albumem-konceptem, nawiązującym do “Trójkąta Warszawskiego”.

Dry Cleaning powraca ze swoim trzecim albumem studyjnym, który nie przynosi rewolucji w ich wypracowanej formule, ale stanowi obiecujący krok naprzód i oznakę rozwoju.

Piąty album Cold In Berlin, a jednocześnie pierwszy od sześciu lat zatytułowany “Wounds”, przesuwa granice stylistyczne grupy w kierunku elektronicznym.

BAiKA nie odkrywa Ameryki, ale bardzo konsekwentnie buduje własny kontynent. Wydany w listopadzie „Czas końca złudzeń” to album emocjonalnie wiarygodny, który potwierdza, że bajkowy duet najlepiej brzmi wtedy, gdy nie musi niczego nikomu udowadniać.

Anthony Gonzalez i jego M83 przynoszą nam drugą w roku 2025 ścieżkę dźwiękową do filmu o jakże odmiennym charakterze, niż wszystkie inne, które do tej pory stworzył.